Prezydent Wrocławia ogłosił pierwszy poziom zagrożenia dla stolicy Dolnego Śląska ze względu na ryzyko przekroczenia poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu. Przyczyną jest wzmożony ruch samochodowy. Wśród zaleceń znalazło się korzystanie z komunikacji miejskiej, a także przemieszczenie się pieszo lub rowerem.

W środę 22 września we Wrocławiu obchodzony był Dzień bez Samochodu, a komunikacją miejską można było podróżować za darmo. Dzień później, w czwartek 23 września, wrocławski magistrat ogłosił alert poziomu I, dotyczący ryzyka wystąpienia przekroczenia średniorocznego poziomu dopuszczalnego (40 µg/m3) dla dwutlenku azotu w powietrzu. Alert obowiązuje do końca 2021 roku, a jako przyczyna wskazana jest emisja ze wzmożonego ruchu samochodów.

Wśród zaleceń dla mieszkańców naszego miasta, w celu ograniczenia natężenia ruchu samochodowego, znalazło się korzystanie z komunikacji miejskiej zamiast komunikacji indywidualnej, a także korzystanie z alternatywnych sposobów przemieszczania się – np. rowerem lub pieszo – na krótkich odcinkach.

Aktywiści: po Wrocławiu jeździ za dużo aut!

Sprawę nagłośnili wrocławscy aktywiści.

Prezydent Jacek Sutryk ostrzega właśnie, że Wrocław jest zagrożony przez jego działania transportowe. Wrocławianie wybierają samochody, bo komunikacja miejska jest za wolna, nie planuje nowych linii tramwajowych, albo wręcz wstrzymuje plany ex-prezydenta Dutkiewicza, wygasza budżet rowerowy. Efekt? “Zaleca się”, zamiast zachęcić realnym działaniem! – komentuje Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia.

Tym samym, dzień po Dniu Bez Samochodu, prezydent potwierdza nasze wczorajsze stanowisko: po Wrocławiu jeździ za dużo aut! Czas zatem na realne działania, bo wszyscy się trujemy. I nie ma znaczenia, że to niska emisja jest głównym problemem w mieście — z pieców nie wydobywa się NO2, którego dzienna norma była przekroczona w 2020 roku aż 87 razy! – wylicza Akcja Miasto.

Czas bić na alarm. Wrocław ogłosił wczoraj samochodowy alert smogowy pierwszego stopnia. Z kolei ogłoszone przedwczoraj wymogi Światowej Organizacji Zdrowia WHO, jakie powinno spełniać zdrowe powietrze, wskazują kierunek, w którym podąży świat i Unia Europejska. Dla Polski – państwa w czołówce najbardziej zanieczyszczonego powietrza w UE – oznacza to konieczność przyspieszenia polityki antysmogowej. I to nie tylko w temacie piecy kopciuchów ale i samochodów śmierdzieli. Co zrobi w tym drugim temacie Zielony Wrocław? – pyta Dolnośląski Alarm Smogowy.