Ważą się losy przetargów na realizację dwóch kluczowych dla miasta inwestycji: linii tramwajowej na Popowice i Alei Wielkiej Wyspy. Znamy już kwoty, jakie zaproponowali potencjalni wykonawcy obu przedsięwzięć.

Najpierw, na początku lutego, urzędnicy otworzyli oferty w przetargu na budowę trasy tramwajowej wzdłuż ulicy Długiej, Starogroblowej i Popowickiej.

Okazało się, że do postępowania stanęło czterech zainteresowanych, a oferty opiewają na kwoty od ponad 237,8 mln złotych do powyżej 303,5 mln złotych. Magistrat na sfinansowanie tego zamówienia zamierzał łącznie (czyli wraz z pieniędzmi, które przekaże PKP PLK oraz partycypujący w przedsięwzięciu deweloperzy) przeznaczyć nieco ponad 182,1 mln złotych. A to oznacza, że najtańsza oferta przekracza budżet inwestycji o ponad 55 mln złotych.

Na razie nie wiadomo, czy przetarg zostanie unieważniony.

– Wciąż analizujemy złożone oferty. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły – mówi nam Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu.

Kilka dni temu, na antenie Radia Wrocław, wiceprezydent miasta Maciej Bluj zapewniał, że magistrat nie zamierza rezygnować z tego projektu.

– Jedyne, co możemy zrobić to albo poszukiwanie innego zadania, z którego moglibyśmy zrezygnować, albo pozyskanie dodatkowego finansowania zewnętrznego – mówił Bluj.

Trasa tramwajowa na Popowice

mat. inwestora

Którędy pojedzie tramwaj?

Nowa trasa tramwajowa ma liczyć 3,8 kilometra. Rozpocznie się na skrzyżowaniu ulicy Jagiełły i Dmowskiego, pobiegnie przez most Dmowskiego, ulicę Długą, Starogroblową i Popowicką aż do skrzyżowania z Milenijną i Pilczycką. Do wiaduktu kolejowego przy Długiej torowisko zostanie poprowadzone między jezdniami, za nim będzie przebiegało po północnej stronie drogi.

– Największe wyzwania tego projektu to przebudowa wiaduktu kolejowego przy ulicy Długiej (wiadukt na Starogroblowej już jest przygotowany pod nową inwestycję) oraz budowa na Długiej zintegrowanego przystanku kolejowo-tramwajowego – tłumaczy Sławomir Kanik, kierownik projektu we Wrocławskich Inwestycjach.

W ramach tego zadania powstaną dwa zintegrowane węzły przesiadkowe pomiędzy tramwajem i koleją: w rejonie przecięcia trasy z linią kolejową nr 143, czyli projektowany przystanek Wrocław-Szczepin oraz z linią kolejową nr 271 – istniejący przystanek Wrocław-Popowice.

– Będą to węzły przesiadkowe dla osób, które do miasta dojeżdżają koleją z Trzebnicy, Jelcza, Wojnowa, Psiego Pola. Tuż pod peronami kolei pasażerowie będą mogli się przesiąść do tramwaju lub autobusu – zapowiadają w magistracie.

Dopełnieniem tej inwestycji będzie budowa zielonych torowisk oraz wydzielonych tras pieszych i rowerowych. Tramwaje powinny zacząć kursować nową trasą w 2020 roku. Inwestycja zdobyła już unijne dofinansowanie.

Coraz bliżej budowy Alei Wielkiej Wyspy

Z kolei przetarg na budowę długo wyczekiwanej Alei Wielkiej Wyspy, czyli drogi, która połączy Biskupin i Sępolno z południem stolicy Dolnego Śląska, spółka Wrocławskie Inwestycja ogłosiła jesienią zeszłego roku. Termin otwarcia ofert kilkukrotnie był przekładany. Oferentów poznaliśmy dopiero 20 lutego.

Zgłosiło się czterech chętnych. Oferty wynoszą od 232,2 mln złotych do niespełna 317 mln złotych. Zamawiający na sfinansowanie zamówienia chce przeznaczyć kwotę nieco ponad 234 mln złotych – mieści się w niej najtańsza ze złożonych ofert, a druga pod względem ceny propozycja przewyższa ją minimalnie. A to oznacza, że o ile oferty spełnią wymogi urzędników, przetarg powinien zakończyć się powodzeniem.

Nazywana także mostem Wschodnim, Aleja Wielkiej Wyspy ma połączyć ulicę Krakowską z ulicą Mickiewicza. 3,5-kilometrowa trasa, w której ciągu powstaną m.in. mosty przez Oławę i Odrę, będzie miała po jednym pasie ruchu w każdą stronę.

Aleja Wielkiej Wyspy z protestami, ale bez unijnej dotacji

Przypomnijmy, że przez kilka lat rozpoczęcie tego przedsięwzięcia skutecznie blokowali jego przeciwnicy ze stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki i Przyjazna Wyspa, którzy przekonywali, że zagrozi ono m.in. zabytkowemu kompleksowi Hali Stulecia i zdegraduje środowisko na Wielkiej Wyspie. Dopiero w 2016 roku miasto dostało od sądu zielone światło na rozpoczęcie przygotowań do budowy.

Również w 2016 roku magistrat chciał zdobyć dofinansowanie z Unii Europejskiej na realizację tej inwestycji, ale starania spaliły na panewce. Jak tłumaczyli w ratuszu, środków unijnych nie udało się pozyskać, bo Ministerstwo Rozwoju przyjęło zawężoną ścieżkę dotowania inwestycji drogowych. Miasto ubiegało się o dotację w ramach programu obejmującego budowę obwodnic i dróg wylotowych z miasta, w tym dróg krajowych, a resort – jak zaznaczali urzędnicy – powołał się na zapis, że Aleja Wielkiej Wyspy nie byłaby drogą krajową.

– Mieliśmy nadzieję na finansowanie ze środków europejskich, ale musimy przejść całą procedurę partnerstwa publiczno-prywatnego, bo środków europejskich nie będzie – tłumaczył w zeszłym roku prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Ostatecznie jednak miasto zrezygnowało z formuły PPP i zdecydowało, że sfinansuje tę inwestycję z publicznych pieniędzy, a wykonawca zostanie wybrany w tradycyjnym przetargu nieograniczonym.

Aleja Wielkiej Wyspy powinna zostać otwarta na początku 2021 roku.