We Wrocławiu znów głośno o Alei Wielkiej Wyspy. Przeciwnicy inwestycji próbują zablokować rozpoczęcie budowy, tłumacząc, że zagrozi ona Parkowi Szczytnickiemu i spowoduje wycięcie 1300 drzew. Urzędnicy odpierają zarzuty, podkreślając, że miasto nie łamie prawa, a drzewa w parku nie będą wycinane.

Jak informowaliśmy w kwietniu, trwają przygotowania do startu budowy Alei Wielkiej Wyspy. Przypomnijmy, że przez kilka lat rozpoczęcie tego przedsięwzięcia skutecznie blokowali jego przeciwnicy ze stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki i Przyjazna Wyspa, którzy przekonywali, że zagrozi ono m.in. zabytkowemu kompleksowi Hali Stulecia i zdegraduje środowisko na Wielkiej Wyspie. Już w styczniu 2012 roku miasto złożyło wniosek o decyzję środowiskową dla jednojezdniowej Alei Wielkiej Wyspy. Decyzja została wydana w pod koniec lipca 2013 roku, jednak Akcja Park Szczytnicki i Przyjazna Wyspa zaskarżyły ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Wiosną 2014 roku SKO odrzuciło złożone przez nich skargi i tym samym utrzymało w mocy decyzję środowiskową wydaną przez wrocławski magistrat, zezwalającą na realizację inwestycji. Autorzy protestów odwołali się jednak od decyzji SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Ten pod koniec września 2014 roku także odrzucił ich skargi. Przeciwnicy inwestycji nie złożyli jednak broni i wnieśli skargę kasacyjną na decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I dopiero w marcu 2016 roku Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił tę skargę, dając zielone światło na realizację inwestycji. Uzasadnienie pisemne wyroku trafiło do magistratu w maju 2016 roku. Dopiero wtedy mogły ruszyć przygotowania do budowy Alei Wielkiej Wyspy.

Przeciwnicy inwestycji: Aleja Wielkiej Wyspy zniszczy Park Szczytnicki

Teraz Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki znów stara się zablokować budowę. Na swoim fanpage’u na Facebooku przedstawiciele stowarzyszenia opublikowali treść pisma, które na początku czerwca skierowali do wojewody dolnośląskiego Jarosława Obremskiego.

Niebawem trafi do Pana Wojewody odwołanie od decyzji prezydenta Wrocławia o ZRID dla budowy przedłużenia części wschodniej Obwodnicy Śródmiejskiej Wrocławia pn. Alei Wielkiej Wyspy we Wrocławiu. Informujemy, że równolegle toczy się postępowanie administracyjne dotyczące przedłużenia ważności decyzji środowiskowej dla tej samej inwestycji przed SKO we Wrocławiu. Z zaniepokojeniem stwierdzamy, że w toku obu tych postępowań miało dojść do łamania prawa przez władze samorządowe Gminy Wrocław i samego prezydenta Wrocławia, w szczególności w zakresie nierespektowania Decyzji z dnia 01.07.2019 r. zawartych w Opinii do ZRID Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu (dalej DWKZ), wydanej na wniosek prezydenta Wrocławia. W przedmiotowej Opinii Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił mu zgody na realizację tej inwestycji przez teren zabytkowego Parku Szczytnickiego oraz teren Obiektu UNESCO (odcinek drogi ok. 600 metrów, długość całkowita 3800m) i stwierdził, że: “Przedmiotowa inwestycja stoi w sprzeczności z zasadami ochrony zabytków.” – czytamy w piśmie.

Przedstawiciele Akcji Park Szczytnicki podkreślają, że „już na etapie postępowania środowiskowego, Prezydent Wrocławia robił wszystko, żeby nie analizować wpływu planowanej drogi na zabytki, zwłaszcza na zabytkowy Park Szczytnicki, mający powierzchnię 109,6 ha – zgodnie z wpisem do rejestru, a który w Raporcie OOŚ oraz w wydanej decyzji środowiskowej został celowo okrojony i zredukowany przez jego urzędników do 84,4 ha, aby nie wykazać bezpośredniej ingerencji planowanej inwestycji w Park”.

Tymczasem planowana droga ma być realizowana kosztem jego terenu, w tym wycięcia 1300 drzew, nie licząc strat związanych z negatywnym oddziaływaniem na pozostały teren Parku, w efekcie skutkujących utratą wartości kulturowych i historycznych, co, jak stwierdza DWKZ, wymagałoby częściowego lub całkowitego skreślenia tego zabytku z rejestru – zaznaczają.

Z pełną treścią pisma Akcji Park Szczytnicki można zapoznać się w poniższym poście na FB:

Miasto odpowiada: inwestycja jest zgodna z prawem

Do zarzutów Akcji Park Szczytnicki urzędnicy odnieśli się na miejskim fanpage’u „Inwestycje we Wrocławiu”.

Po raz kolejny Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki manipuluje informacjami i próbuje dyskredytować powstanie Alej Wielkiej Wyspy we Wrocławiu, tak istotnej i oczekiwanej przez mieszkańców naszego miasta inwestycji drogowej – podkreślają urzędnicy.

Jak tłumaczą, nieprawdą jest, że władze miasta w jakikolwiek sposób łamią prawo. Zaznaczają, że wnioski są składane do właściwych organów, które wydały lub będą wydawać decyzje zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Nieprawdą jest, że budowa AWW będzie przebiegać „fizycznie” przez Park Szczytnicki i wycinane będą drzewa w parku. Ulica, ścieżki rowerowe, chodniki – na odcinku od ul. Dembowskiego do Mickiewicza będzie przebiegać w sąsiedztwie ulicy 8 maja (dawna ul. 9 maja), m.in. obok stadionu Wratislavii (dawnej stadionu Budowlanych) i terenem dzierżawionym przez lata przez szkółkę zajmującą się zielenią – tłumaczy magistrat.

Jak przekonują przedstawiciele miasta, również nieprawdą jest, że inwestycja spowoduje katastrofę ekologiczną. Wyjaśniają, że wszystkie wątpliwości zostały rozwiane w trakcie wydawania prawomocnej decyzji środowiskowej, która nakłada na inwestora szereg zobowiązań, m.in. budowę szczelnego odwodnienia drogi.

Stowarzyszenie próbuje zablokować wydanie decyzji ZRID, która pozwoli rozpocząć w najbliższym czasie prace przy tej ważnej inwestycji dla mieszkańców. To ewidentna próba wpłynięcia na organ wydający decyzję (Wydział Architektury Urzędu Miasta) i ewentualny organ II instancji (wojewoda) zajmujący się odwołaniem. Stowarzyszenie od blisko 10 lat robi wszystko, aby AWW nie powstała – zaznaczają urzędnicy.

Podkreślają, że inwestycja jest zgodna z prawem, wielokrotnie skontrolowana przez służby (po doniesieniach stowarzyszenia) m.in. przez prokuraturę. Dodają, ze żadna z tych spraw nie wykazała nieprawidłowości wynikających z prowadzonych postępowań.

Nazywana także mostem Wschodnim, Aleja Wielkiej Wyspy połączy ulicę Krakowską z ulicą Mickiewicza. 3,4-kilometrowa trasa, w której ciągu powstaną m.in. dwa mosty przez Oławę i Odrę, będzie miała po jednym pasie ruchu w każdą stronę. Zakończenie inwestycji planowane jest 2023 rok. Jej koszt to około 234 milionów złotych. Inwestycja jest finansowana w całości z budżetu miasta oraz MPWiK. Urzędnicy zapewniają, że mimo pandemii koronawirusa i ograniczeń budżetowych, nie jest ona zagrożona.

Autor wizualizacji: Grzegorz Kilian