Dzisiaj, 15 lipca, o godz. 20.30 Śląsk Wrocław zmierzy się z Lechem Poznań. Mecz odbędzie się jak zwykle na wrocławskim Stadionie Miejskim.

Mariusz Rumak w Śląsku

Skład personalny wrocławskiego zespołu dla wielu nie jest tak dobry, jak powinien być przed przed pierwszym meczem ligowym. W tym momencie Śląsk ma 18 zawodników z pola. Z tego dwójka to nastolatkowie bez doświadczenia ligowego. Mowa o Mariuszu Idziku i Łukaszu Wiechu. Trener Mariusz Rumak zaznaczył, że przydałyby się wzmocnienia. Nie chciał też obiecywać zwycięstwa kibicom, z którymi spotkał się we wtorek. Zaznaczał, że zespół wciąż się tworzy.

Śląsk do tego sezonu przystępuje tylko z jednym nominalnym napastnikiem – Kamilem Bilińskim. Problemem jest jego skuteczność – w 31 ligowych meczach strzelił tylko 5 goli. Braki są też odczuwalne na pozycji środkowego pomocnika. Obecnie drużyna ma trzech takich graczy, a potrzebujemy przynajmniej o jednego więcej.

Trener Mariusz Rumak wyjaśniał, że ze Śląska odeszło 12 piłkarzy, z czego aż 7 z podstawowego składu. Na ich miejsce przyszli nowi. W tym momencie mamy więc do czynienia z zupełnie innym zespołem. Podobne problemy stoją też przed Lechem. W dzisiejszym meczu wystąpi on bez 7 zawodników, którzy są kontuzjowani lub otrzymali zgodę na transfer. Z powodu urazu barku drużynę opuścił bramkarz Matus Putnocky. Oprócz niego w meczu nie wystąpią też skrzydłowi Szymon Pawłowski i Maciej Makuszewski.

Zapraszamy na stadion!