W Dzień Mamy zadbajmy o siebie! Idźmy do muzeum, do parku, czy do kina. Co mamy mogą robić w swoje święto?

Droga mamo, czy czujesz się zmęczona? Nie miej wyrzutów sumienia i zrób coś tylko dla siebie. Warto.

Podobno istnieją takie matki, które całkowicie upajają się każdą sekundą swojego macierzyństwa i nie potrzebują chwili wytchnienia. Słyszałam o nich, ale chyba nigdy takiej nie poznałam. Mimo tego, że od zawsze wiedziałam, że chcę być mamą, to bywają takie dni, że pragnę od tego uciec. Na szczęście mam już sposób, jak sobie radzić z chwilami słabości.

fot. Evgeni Tcherkasski z Pixabay

Znajdź chwilę dla siebie

Nie będzie tu porad, co zrobić we Wrocławiu z dzieckiem, bo to nie o czas dla mamy z dzieckiem chodzi. Mamo, zrób coś tylko dla siebie!

Biegamy, organizujemy, pracujemy. Matki stają się mistrzami logistyki, menedżerami rodzin. Sama, odkąd jestem mamą stałam się bardziej zorganizowana. Śpię dużo mniej, ale na każdym polu jestem bardziej efektywna niż wcześniej. Nie przypuszczałam nigdy, że będę w stanie wstawać codziennie o 5:50, żeby wyprawić i odwieźć dzieci do ich placówek oświatowych. Przychodzi jednak taki dzień, że trzeba odsapnąć. Trzeba nabrać dystansu. Nie z egoizmu, ale dlatego, że sfrustrowana matka to słabsza matka.

Nabierzmy dziś siły. Chociaż spróbujmy.

Gdzie iść? Jak się zrelaksować?

Ja wyjeżdżam na 4-dniowy urlop. Urlop od pracy, urlop od rodziny. Będę tęsknić, ale wrócę jak nowo narodzona. Zmienię otoczenie i naładuję na nowo baterię.

Nie możesz wyjechać? Możesz wyjść z koleżanką do muzeum. Osobiście polecam wyjście do Centrum Historii Zajezdnia, gdzie byłam z redakcyjną koleżanką. O naszej „pandemicznej randce” możecie przeczytać TUTAJ. Z okazji święta wszystkich matek Centrum Historii Zajezdnia przygotowało specjalną ofertę i do 1 czerwca mamy mogą zwiedzić wystawę za darmo.

Wyjdź z domu. Możesz udać się o 18:00 do Parku Zachodniego. Wrocławskie Stowarzyszenie Nordic Walking zaprasza na szybki przemarsz 5 km ze szminką na ustach. W nagrodę za pracę czekać będzie kawałek tortu.

Idź do kina pod chmurką. Od dziś na wrocławskim Ołbinie w każdą ostatnią środę miesiąca rozpoczynają się spotkanie pod szyldem Spółdzielni Kinowej „Ołbin”. Pokazy w ramach Spółdzielni korzystają z formuły secret cinema – nigdy nie wiesz, na jaki film idziesz. Wejściówki można otrzymać po przekazaniu do biblioteki sąsiedzkiej książki lub rośliny, którą będzie można zasadzić na tamtym osiedlu.

Droga mamo, jeśli nie możesz dziś wyjść, jeśli nie masz jak, to spróbuj chociaż wygenerować 5 minut tylko dla siebie. Zaparz sobie gorącej kawy lub herbaty. Usiądź, zatrzymaj się. Poczuj ciepło gorącego kubka i w spokoju wypij swój napój. Zrób sobie gorącą kąpiel. Zapomnij się na chwilę. Zamknij oczy. Lepiej?

Girl power

Gdy mój pierworodny syn był jeszcze w moim brzuchu, dużo szperałam w Internecie. Czas był gorący, bo ówczesny rząd zastanawiał się wówczas, czy wprowadzić roczny urlop macierzyński i ewentualnie od kiedy. Rozważane były różne daty, w tym data graniczna obejmująca potencjalny termin mojego porodu. Nie wydaje mi się zatem dziwne, że zamieniłam się wtedy w istnego mistrza korzystania z wyszukiwarki Google. Tak natrafiłam na jedną z chyba teraz największych mamowych grup na Facebooku.

„Mamę w mieście Wrocław” założyła Jagoda, która tak jak ja miała termin porodu na marzec 2013 roku. Z początku było nas kilka, kilkanaście. W kameralnym gronie można było wyrzucić swoje żale i obawy. Z czasem grupa rozrosła się do niesamowitych rozmiarów, zmieniła swojego właściciela, a dziś liczy ponad 8 tys. mam.

Z tych początkowych znajomości utworzyły się małe grupy wsparcia. Razem zrzucałyśmy swoje nadprogramowe, pociążowe kilogramy, razem spotykałyśmy się z wózkami, aż wreszcie razem wyjechałyśmy na mamowy weekend.

Dzieci rosną, już takie małe nie są, a ja wraz z poznanymi wtedy koleżankami spotykam się w naszym wąskim gronie. Świętujemy wspólnie urodziny, wyjeżdżamy na samotne weekendy. Obchodzimy hucznie Dzień Matki (bez dzieci, bo to nasze święto!). Tak! Bo matki potrzebują czasem oddechu!

Wiem, że na parentingowych forach internetowych często „matka matce wilkiem”, ale może się trafić taka grupa wsparcia, jak moja. Choć pandemia trochę rozluźniła nasze spotkania, to wiem, że mogę na dziewczyny liczyć w każdym możliwym momencie, a połączyło nas macierzyństwo właśnie.

Jesteśmy zabiegane: praca, dom, szkoła, przedszkole, żłobek, zajęcia pozalekcyjne. STOP!
Zadanie na dziś? Rozejrzyj się wokół, czy nie ma obok ciebie tej siostrzanej, matczynej duszy. Może to być twoja mama, siostra, bratowa, może sąsiadka, czy właśnie koleżanka z internetowego forum. Poszukaj tej, która zrozumie twój matczyny los. Razem będzie raźniej!

fot. Bob Dmyt z Pixabay

foto główne: StockSnap z Pixabay