Dziś, w naszym coniedzielnym cyklu Ekostraż przedstawia do adopcji wyjątkową sunię – Gaję.

Niedawno minął miesiąc odkąd Gaja zakończyła dramatyczne życie, które dotychczas prowadziła. Zabrana ze skandalicznych warunków, będąc bez kontaktu z ludźmi, Gaja dosłownie gniła na łańcuchu. Zapchlona, wychudzona, z zaropiałymi uszami. W miskach z wodą pomieszkiwały ślimaki. Miała liczne skaleczenia na ciele. Na szyi zaś wolontariusze Ekostraży znaleźli wielką ranę, którą spowodowała ściśnięta mocno obroża. Jej wzrok mówił jedno – cierpię.

Miłośnicy psów już od dawna wiedzą, że psy potrafią wybaczać. Jednak patrząc na Gaję, nie mogę uwierzyć, że jest taka cudowna, łagodna i otwarta do ludzi. Jej pyszczek dosłownie się cieszy na widok człowieka. Ogon lata na wszystkie strony. Po ranach nie ma śladu. Jej oczy już nie szukają pomocy, nie pokazują bólu. Tylko radość i zaufanie. Ona chcę żyć pełnią życia! – mówi Bożena Wira ze stowarzyszenia Ekostraż. – Dlatego chcemy rozpocząć nowy rozdział w jej pieskim życiorysie i szumnie szukamy dla niej domu tymczasowego lub stałego – dodaje.

Gaja ma około 6 lat. Nie jest agresywna do innych psów, ale za bardzo się ekscytuje. Bezpieczniej będzie znaleźć jej dom bez innych zwierząt. Nie do końca radzi sobie z chodzeniem na smyczy. Jest energiczna, silna i potrafi pociągnąć. Wymaga jeszcze leczenia uszek. Na ten moment Gaja nie jest wysterylizowana. Mimo tych drobnostek musi się ktoś w niej zakochać, bo naprawdę swojego właściciela obdarzy niesamowitą miłością i wiernością.

Wszyscy, którzy są zainteresowani adopcją proszeni są o kontakt pod numerem: 693 719 473 (sms). Gaja aktualnie jest w azylu Ekostraży we Wrocławiu.

Polecamy również: