Znacie opowieści o dzikich, agresywnych kotach, które okazują się być delikatnymi słodziakami? Mamy dla Was taką właśnie historię…

Fly to kot, który trafił do Ekostraży w kiepskim stanie – cały brudny, zasmarkany i potwornie zarobaczony. Podpisany jako agresywny. Stąd właśnie jego imię – na wizycie u weterynarza „latał” po ścianach i suficie.

Długo siedział w klatce i dosyć cierpliwie znosił leczenie. Na tyle długo, że z czasem zaufane osoby mogły go pogłaskać, gdy tylko był zajęty jedzeniem. Najpierw wzdrygał się na dotyk i mierzył swoim chłodnym wzrokiem, ale z czasem zaczęło mu się to podobać. Już jako zdrowy kot trafił do domu tymczasowego i tam zaczął się otwierać do tego stopnia, że ciężko uwierzyć, że to ten sam kot! Wrażliwy i delikatny, uwielbia a nawet wręcz kocha głaskanie – zwłaszcza po czole, grzbiecie, by po chwili przewrócić się na plecy. Fly “barankuje” z miłością. Doskonale wie do czego służy kuweta i drapak. Wie, że nie wolno wskakiwać na blat, a w nocy się śpi. Lubi inne zwierzęta. Po dawnym kocurze została tylko płochliwość, ale już widać, że gdy zaufa, to nie prezentuje żadnych zachować agresywnych (nawet w trudnych momentach, gdy np. trzeba się udać do weterynarza). Jeszcze nie oswoił się z braniem na ręce, chociaż coraz częściej wskakuje na kolan.

Fly już wie, że człowiek może być dobry, mizianie to najlepsza czynność na świecie (druga w kolejności jest zabawa wędką). Kot szuka kogoś, kto będzie wobec niego delikatny i da mu czas na zaufanie, najlepiej do domu z drugim, miłym kotem. Jest młody, testy fiv/felv ujemne, odrobaczony, wykastrowany, po chorowaniu ma osłabione nerki, dlatego powinien dostawać karmę dla nerkowców, ale nie wymaga podawania leków.

Ważne informacje: Kot ok. 3-letni, wykastrowany, wymaga diety dla nerkowców, nie przyjmuje żadnych leków, ogólnie zdrowy.

Kontakt w sprawie adopcji: 695053973

Polecamy również: