Kontynuujemy pełną atrakcji wyprawę rowerową wzdłuż nabrzeży Widawy. W jej trakcie poznamy siedem wrocławskich osiedli wraz z ich sekretami, zabytkami i ciekawostkami przyrodniczymi. Dziś jesteśmy na Strachocinie, Swojczycach i Wojnowie.

W poprzednim odcinku cyklu „Brzegiem Widawy na rowerze” przejechaliśmy przez Psie Pole-Zawidawie. Po krótkim odpoczynku ruszamy w dalszą drogę, tym razem przez Strachocin, Swojczyce i Wojnów, czyli osiedle zamieszkałe przez 7 tysięcy osób.

Prawdziwie zielone osiedle

Mówi się, że Swojczyce, Strachocin i Wojnów to jedne z najbardziej zielonych osiedli Wrocławia. I w tym stwierdzeniu nie ma przesady.

Przyłączone do miasta względnie niedawno osiedla: Wojnów w 1951, pozostałe w 1928 roku, w dużej mierze zachowały swój wiejski charakter. Do dzisiaj granice osiedli od strony północnej ograniczone są polami uprawnymi i lasem, od południa zaś bogatymi przyrodniczo obszarami Natura 2000 „Grądy Odrzańskie”. Można tam podziwiać zarówno faunę i florę starorzeczy, jak i przejść się do jednego z dwóch lasów. Niedaleko jest stąd także nad rzekę – opowiada Michał Torz, radny osiedla Strachocin-Swojczyce-Wojnów.

Mieszkańcy nie tylko doceniają zalety płynące z licznych terenów zielonych, ale także aktywnie włączają się w ich dalszy rozwój, m.in. przy pomocy Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Dzięki mobilizacji lokalnej społeczności udało się doprowadzić do rewitalizacji aż czterech parków.

Pierwszym sukcesem była rewitalizacja parku Strachocińskiego, który z zapuszczonego i zapomnianego skweru stał się tętniącym życiem centrum dla okolicznych osiedli. Pieczę nad parkiem sprawuje Grupa z Pasją: lokalna inicjatywa mieszkańców, którzy wspólnie organizują wydarzenia kulturalne, wycieczki czy warsztaty. To właśnie w parku Strachocińskim na plenerowej scenie odbywają się koncerty i zajęcia grupowe. Miejsce to ożywa zwłaszcza podczas corocznego festynu, a także przy innych okazjach, jak na przykład ESK 2016. Przez cały rok czynna jest natomiast ścianka wspinaczkowa dla dzieci czy siłownia na świeżym powietrzu – wylicza Michał Torz.

Jak tłumaczy radny, mieszkańcy osiedli postanowili pójść za ciosem i po tym, jak zrewitalizowany został park Strachociński, zaczęli upominać się o kolejne zielone miejsca w okolicy.

Dzięki WBO rozpoczęte zostały przede wszystkim prace nad parkiem Czarna Woda, czyli jednym z fragmentów starorzecza Odry znajdującego się pośród bujnej roślinności. Do niedawna było to miejsce zapomniane; obecnie ma szansę pełnić ważną funkcję zwłaszcza dla mieszkańców Swojczyc: osiedla wciąż rozbudowywanego o kolejne inwestycje. Tym bardziej że Czarna Woda znajduje się tuż przy siedzibie rady osiedla (odbywa się tam np. wiele warsztatów), w bliskim sąsiedztwie stacji kolejowej, a także planowanego centrum handlowego i pętli tramwajowej – wyjaśnia Michał Torz.

Bardziej lokalny charakter ma niewielki park przy ulicy Mikołowskiej. Rada osiedla przeprowadziła szerokie konsultacje społeczne, w których mieszkańcy wypowiedzieli się na temat tego, jakie są ich oczekiwania wobec tego miejsca. W efekcie park będzie łączył dotychczasową funkcję placu zabaw, ale zyska też m.in. miejsca do uprawiania sportu, a także wybieg dla psów.

Ostatnim do tej pory „zielonym” przedsięwzięciem związanym z Wrocławskim Budżetem Obywatelskim jest niewielki park Kolumba. Ma być miejscem integrującym mieszkańców nowych osiedli, powstałym w wyniku adaptacji istniejącej już w tym miejscu zieleni – zapowiada radny.

Relikty Twierdzy Wrocław

Trasa wzdłuż wałów Widawy pozwala nie tylko na obcowanie z przyrodą, czyli fauną i florą typową dla ekosystemów związanych z dolinami rzecznymi, ale też na poznanie wielu ciekawych miejsc. Jadąc przez Strachocin, Swojczyce i Wojnów, mijamy po drodze m.in. elementy fortyfikacji Twierdzy Wrocław, system śluz przeciwpowodziowych czy ciekawe zabytki architektury.

Niedługo po wyruszeniu w trasę przez to osiedle, u zbiegu ulic Wilczyckiej i Dworskiej, natrafimy na jaz forteczny, zbudowany w 1914 roku w ramach mobilizacji twierdzy wrocławskiej. Obecnie jaz zachowany jest w stanie szczątkowym.

Nieco dalej znajduje się z kolei przebudowany jaz na kanale Odra – Widawa. Budowla ta, chociaż służąca też celom cywilnym, miała pewne zadania w ramach planów mobilizacji twierdzy i przygotowania przeszkody wodnej na północnym froncie warowni wrocławskiej. Zadaniem jazu było uniemożliwienie uchodzenia wody z Widawy, a w sprzyjających warunkach zasilenie Widawy i istniejącej jeszcze wówczas Czarnej Wody wodami Odry.

Na grobli przy przerzucie wałowym Odra – Widawa znajdziemy z kolei schrony mobilizacyjne z 1914 roku, czyli jednoprzestrzenne betonowe budowle. Unterstand 1 i 2 mogły pomieścić po 60 żołnierzy każdy. Schrony te – jak na ekspresowe tempo budowy – były dość bogato wyposażone. Wewnątrz znajdowały się instalacje łączności, składane ławki i stoły, ręcznie napędzany wentylator i ujęcie wody w każdym z obiektów.

Jadąc dalej, przy ulicy Ludowej znajdujemy kolejny schron mobilizacyjny z 1914 roku, Unterstand 3, dobrze widoczny z mostu nad kanałem przerzutowym. Następny schron, Unterstand 4, położony jest na prywatnym ogródku przy ul. Ludowej. Budowla ta została częściowo wysadzona po 1945 roku– zachowana została konstrukcja wewnętrzna obiektu.


Po przejechaniu prawie 5 kilometrów zatrzymujemy się na krótki postój przy granicy z Kowalami. W następnej odsłonie naszego cyklu wspólnie poznamy tajemnice tego osiedla. Do zobaczenia!