Stay at home and smile – to motto akcji Quarantanamera, która w ubiegłym tygodniu ruszyła we Wrocławiu. Jej inicjatorzy jeżdżą po naszym mieście i fotografują uśmiechniętych, a często także specjalnie przebranych na tę okazje mieszkańców, którzy pozują na swoich balkonach czy w oknach.

Na pomysł wpadła Kasia Marchocka, zainspirowana zdjęciami fotografa z Poznania. Opracowała koncept i zaprosiła do jego realizacji Piotra Kuca, utalentowanego fotografa. Zaraz za nim dołączyła do akcji jego kuzynka Karolina. Łącznie jest ich trójka, a w sumie czwórka, wliczając Maksa, 6-letniego syna Kasi. Piotr robi zdjęcia, Kasia i Karolina dbają o komunikację, wizerunek i mobilizują wrocławian. 

W piątym tygodniu lockdownu każdemu siadł nastój – nam też. Chcieliśmy coś z tym zrobić, wykorzystując najlepiej, jak się da, nasze kompetencje. Zrobiliśmy akcję społeczną. Zachęcamy mieszkańców Wrocławia do wyjścia na balkon lub taras, do ogrodu albo do wyjrzenia przez okno, podzielenia się uśmiechem przed obiektywem i zaangażowania do tego kreatywności, czyli np. przebranie się. Jeździmy po mieście – dwoma samochodami, żeby było bezpieczniej – i łapiemy w obiektywie chętnych – opowiada Kasia Marchocka.

Jak tłumaczy, w ten sposób chcą wygenerować uśmiechy i podzielić się nimi z innymi, zrobić coś pozytywnego i antydepresyjnego oraz wesprzeć wszystkich w kwarantannie. 

Kampanię organizujemy charytatywnie. Inwestujemy w nią swój czas, sprzęt i umiejętności. Dajemy za to uśmiech i wspomnienia na całe życie – podkreśla pomysłodawczyni przedsięwzięcia.

Zgłosić może się każdy

Chętni do udziału w akcji zgłaszają się przez facebookową stronę Quarantanamera oraz grupę w ramach fanpage’a lub mailem na adres qurantanamaera@gmail.com.

Na początku do udziału w akcji zapraszaliśmy znajomych, tak powstały pierwsze zajęcia. Aktualnie są to znajomi i nieznajomi. NIe wybieramy ludzi. Każdy, kto się zgłosi ma od nas gwarantowaną wizytę i zdjęcie. Wystarczy w zgłoszeniu podać ogólny adres, preferowany dzień wizyty i kontakt, abyśmy mogli zadzwonić w celu potwierdzenia i z informacją, że „już jedziemy, szykujcie się :)” – wyjaśnia Kasia Marchocka.

Zgłoszenia są zbierane codziennie do godziny 16:00.

Następnie układamy trasę i o 17:00 wyruszamy w miasto. Robimy foty, dopóki mamy światło lub chętnych. Najczęściej do około 19:00. Naszym modelom i modelkom w trakcie zdjęć puszczamy muzykę i wysyłamy dużo uśmiechu. Sesje organizujemy zachowując wszystkie zasady bezpieczeństwa – trzymamy dystans nawet większy niż trzeba, mamy maski i rękawiczki. Wieczorem Piotr je obrabia i wrzucamy je na fanpage’a na Facebooku i w grupie, więc codziennie mieszkańcy Wrocławia i okolic dostają od nas dawkę uśmiechu – tłumaczy Marchocka.

Akcja ruszyła w miniony czwartek. Do niedzieli na zdjęciach uwieczniono już 67 „okien”

Po poluzowaniu obostrzeń chcemy kontynuować akcję. One nie kasują kwarantanny, ludzie nadal będą siedzieć w domach, pracując z dziećmi na głowie, zamulać przed TV lub stresować w związku z niepewną przyszłością i wszechobecnymi negatywnymi informacjami – dodaje inicjatorka Quarantanamery.