Śląsk przegrał w Radomiu. Koniec Ante Simundzy?
Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Radomiakiem Radom 1:3. Choć podopieczni Ante Šimundžy błyskawicznie odpowiedzieli na trafienie gospodarzy i przez długie fragmenty pierwszej połowy potrafili zagrozić bramce rywali, o końcowym wyniku zdecydowały przede wszystkim błędy wrocławskiej defensywy. Bohaterem Radomiaka został Jan Grzesik, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Spotkanie w Radomiu rozpoczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w pierwszej minucie po niebezpiecznej, wysoko zawieszonej piłce interweniować musiał Karol Niemczycki, ratując swój zespół przed utratą bramki. Śląsk szybko odpowiedział. W dobrej sytuacji znalazł się Przemysław Banaszak, który po podaniu Jana Jurčeca efektownie poradził sobie z obrońcami Radomiaka, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Napastnik WKS-u mógł zdecydować się na uderzenie znacznie wcześniej.
Niewykorzystana okazja zemściła się niemal natychmiast. W 5. minucie Chrístos Dónis precyzyjnym uderzeniem pokonał Niemczyckiego i wyprowadził Radomiaka na prowadzenie. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z korzystnego wyniku. Już minutę później Śląsk odpowiedział po akcji zapoczątkowanej rzutem wolnym wykonywanym przez Karola Linetty'ego. W jej dalszej fazie piłka trafiła do Malaly Dembélé, następnie do Grzegorza Tomasiewicza i Piotra Samca-Talara, a całość wykończył Banaszak, któremu pozostało skierować futbolówkę do pustej bramki. Sędziowie analizowali jeszcze, czy piłka wcześniej nie opuściła boiska, ale ostatecznie trafienie zostało uznane.
Po niezwykle intensywnym początku tempo spotkania nieco spadło, choć okazji bramkowych nadal nie brakowało. W 20. minucie groźnie uderzył Dembélé, a Filip Majchrowicz nie zdołał złapać piłki, odbijając ją przed siebie. Sześć minut później napastnik Śląska ponownie pokazał swoje umiejętności indywidualne. Sprytnie przełożył obrońcę gospodarzy, ale tym razem trafił jedynie w boczną siatkę.
Wrocławianie mogli objąć prowadzenie również po fatalnym błędzie radomskiej defensywy. Dónis niefortunnie wycofał futbolówkę, którą przechwycił Dembélé. Napastnik WKS-u nie zdołał jednak wykorzystać prezentu i kolejna dogodna okazja przepadła.
Nie brakowało także kontrowersji sędziowskich. W 29. minucie Karol Linetty faulował Abdoula Tapsobę w polu karnym Śląska, ale prowadzący spotkanie Damian Kos nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Gospodarze mogli mieć spore pretensje o tę decyzję.
Na trybunach pojawiła się natomiast słynna „zakazana sektorówka”, która nie mogła zostać zaprezentowana podczas meczu reprezentacji na Stadionie Narodowym i od tego czasu pojawia się na wielu stadionach ligowych. Dwukrotnie przerywano mecz z powodu użycia pirotechniki.
Końcówka pierwszej połowy należała do Radomiaka. Najpierw groźnie uderzał Conrado, ale Niemczycki zdołał sparować futbolówkę. W doliczonym czasie gry bramkarz Śląska musiał ponownie wykazać się refleksem po strzale Dónisa. To jednak nie był koniec emocji. Efektowną przewrotką popisał się Tapsoba, a po interwencji Niemczyckiego piłkę próbował jeszcze dobijać Jan Grzesik. Golkiper WKS-u znakomicie spisał się w tej fazie spotkania, dzięki czemu obie drużyny schodziły do szatni przy remisowym rezultacie.
Po zmianie stron Śląsk sam sprowadził na siebie kłopoty. W 49. minucie fatalny błąd popełnił Dominik Szala, który zdecydował się na zbyt krótkie podanie do Niemczyckiego. Sytuację błyskawicznie wykorzystał Jan Grzesik. Zawodnik Radomiaka przechwycił piłkę i bez większych problemów skierował ją do bramki, ponownie wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Był to gol, którego wrocławianie mogli uniknąć, gdyby nie niefrasobliwość we własnej defensywie.
Stracona bramka postawiła Śląsk w trudnym położeniu. Wrocławianie musieli odrabiać straty, ale ich ofensywne poczynania nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W 60. minucie Ante Šimundža zdecydował się na potrójną zmianę, wprowadzając Adama Ciućkę, Enissa Shabaniego i Ieltsina Camõesa w miejsce Piotra Samca-Talara, Karola Linetty'ego i Malaly Dembélé.
Roszady nie przyniosły jednak oczekiwanego przełomu. Radomiak cierpliwie czekał na kolejne okazje i doczekał się trzeciego trafienia w 71. minucie. Tym razem w roli podającego wystąpił Luquinhas, który dograł do pozostawionego bez opieki Grzesika. Piłkarz gospodarzy oddał strzał, a choć Niemczycki miał jeszcze futbolówkę na rękach, nie zdołał zapobiec utracie bramki. Przy wyniku 3:1 sytuacja WKS-u stała się już bardzo trudna.
Śląsk próbował jeszcze odpowiedzieć. Po jednym z dośrodkowań Shabaniego piłka trafiła w niebezpieczną strefę przed bramką Radomiaka, ale żaden z zawodników gości nie zdołał jej sięgnąć i zamknąć akcji.
Ostatecznie wrocławianie przegrali 1:3, wyraźnie ustępując rywalom w drugiej połowie. Po odpadnięciu z Pucharu Polski i wobec wciąż trudnej sytuacji w lidze istnieje duże prawdopodobieństwo, że był to ostatni mecz słoweńskiego szkoleniowca na ławce trenerskiej wrocławskiej drużyny.
Szczegóły meczu:
2 listopada 2026 r., godz. 18:00 – Radom (Radomskie Centrum Sportu)
Radomiak Radom – Śląsk Wrocław 3:1 (1:1)
Bramki: Chrístos Dónis 5, Jan Grzesik 49, 71 – Przemysław Banaszak 6.
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 24. Zié Ouattara, 14. Steve Kingué, 72. Filip Koperski, 97. Conrado – 13. Jan Grzesik (83. 7. Ché Nunnely), 10. Roberto Alves, 77. Chrístos Dónis, 82. Luquinhas (74. 27. Rafał Wolski), 90. Ronaldo Lumungo (90. 11. Fernand Gouré) – 15. Abdoul Tapsoba (74. 80. Guilherme Luiz).
Śląsk: 1. Karol Niemczycki – 21. Alex Timossi Andersson, 2. Dominik Szala, 5. Lamine Ba, 44. Mariusz Malec, 27. Jan Jurčec – 7. Piotr Samiec-Talar (60. 88. Adam Ciućka), 20. Grzegorz Tomasiewicz (77. 15. Jorge Yriarte), 17. Karol Linetty (60. 77. Eniss Shabani) – 19. Przemysław Banaszak (77. 11. Luka Marjanac), 10. Malaly Dembélé (60. 9. Ieltsin Camões).
Żółte kartki: Tapsoba, Grzesik – Szala, Ieltsin Camões, Yriarte.
Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: 6696.
fot. Adriana Ficek
Najpopularniejsze teraz
-
Szymon Marciniak i Cybertruck w Hali Stulecia. Tłumy na EXPO Made in Wrocław 2026
-
Wyszukiwarka grobów Wrocław. Jak znaleźć grób na cmentarzu we Wrocławiu? [CMENTARZ OSOBOWICKI, GRABISZYŃSKI, PSIE POLE - WYSZUKIWARKA]
-
Brochów: stare osiedle kolejarzy czeka na odnowę. Trwają konsultacje społeczne
-
Znani ludzie na wrocławskich cmentarzach. Gdzie są groby zasłużonych i popularnych wrocławian [GROBY ZNANYCH WROCŁAWIAN]
-
Wrocławskie Zaduszki Jazzowe w Liverpoolu. Trzy wokalistki na jednej scenie
-
Straszne wydarzenia we Wrocławiu na Halloween. Wampiry, duchy i japońskie demony opanują miasto!
-
Ryanair i Port Lotniczy Wrocław. 25 mln pasażerów w ponad 20 lat
-
Pucharowy dramat Śląska w Opolu. Stracony awans w ostatnich sekundach i przegrana po dogrywce.
-
Dolny Śląsk górą w plebiscycie zamków i pałaców
-
Walka o finał na Stadionie Olimpijskim! Panthers Wrocław zmierzą się z Rhinos Wyszków!
-
Żabka 1 listopada. Jak w święto są otwarte Żabki? [01.11.2024]
-
Kiedy otwarcie lodowisk we Wrocławiu? Ile zapłacimy za godzinę ślizgania?
-
Godziny otwarcia cmentarzy Wrocław 2025. Jak przed 1 listopada otwarte będą cmentarze we Wrocławiu?
-
Juniorzy Panthers Wrocław w finale! Rozgromili rywali i powalczą o mistrzostwo Polski
-
Jak dojechać na Cmentarz Grabiszyński? Gdzie parking przy Cmentarzu Grabiszyńskim? [WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH WE WROCŁAWIU]
Najpopularniejsze
Wyszukiwarka grobów Wrocław. Jak znaleźć grób na cmentarzu we Wrocławiu? [CMENTARZ OSOBOWICKI, GRABISZYŃSKI, PSIE POLE - WYSZUKIWARKA]
Jak znaleźć grób na cmentarzu we Wrocławiu? Najprościej przy pomocy specjalnej wyszukiwarki. Wyszukiwarka grobów we Wrocławiu jest szczególnie popularna w okresie Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego, ale narzędzie do wyszukiwania grobów działa przez cały rok.
Brochów: stare osiedle kolejarzy czeka na odnowę. Trwają konsultacje społeczne
W kwartale ulic Polna – 3 Maja – Koreańska – Chińska na Brochowie planowane jest odnowienie podwórek. Mieszkańcy mogą wypowiedzieć się na temat przyszłego wyglądu tej przestrzeni podczas konsultacji społecznych.