Historyczny sukces Panthers Wrocław! Polacy w finale europejskich rozgrywek AFLE – The League Europe
Panthers Wrocław po niezwykle zaciętym meczu pokonali na wyjeździe Rhein Fire 41:40 i awansowali do wielkiego finału europejskich rozgrywek AFLE – The League Europe. Intro Google
W skrócie
- Panthers Wrocław pokonali Rhein Fire 41:40 w półfinale AFLE.
- Wrocławianie po pierwszej połowie prowadzili sześcioma punktami.
- Rhein Fire w drugiej połowie objęli 13-punktowe prowadzenie.
- Decydujące punkty zdobył Jakub Ciurkot celnym podwyższeniem.
- Panthers Wrocław zagrają 6 września w Gold Bowl z Vienna Vikings.
Wspaniała seria i niesamowita walka do ostatniego gwizdka przyniosły Panthers Wrocław historyczny awans do wielkiego finału europejskich rozgrywek AFLE – The League Europe. W wyjazdowym starciu półfinałowym wrocławianie pokonali po niezwykle zaciętym i emocjonującym meczu niemiecką drużynę Rhein Fire wynikiem 41:40.
Dominacja, dramatyzm i wielki powrót
Od pierwszych minut spotkania Panthers Wrocław narzucili rywalom własny styl i tempo gry. Mecz otworzył efektownym, 60-jardowym przyłożeniem Juan Flores-Calderon. Chwilę później przechwytem wykazał się Marko Vidackovic, co otworzyło drogę do kolejnych punktów, które zdobył Mike Harley Jr. Szybkie prowadzenie 14:0 dało wrocławianom pełną kontrolę nad przebiegiem rywalizacji. Choć gospodarze starali się odrabiać straty, Panther konsekwentnie budowali punkty – przed przerwą na listę punktujących wpisali się jeszcze Dawid Brzozowski oraz Bartosz Woch, dzięki czemu polski zespół schodził do szatni z 6-punktową przewagą.
Druga połowa przyniosła ogromne wyzwanie. Zawodnicy Rhein Fire przejęli inicjatywę, zdobywając trzy przyłożenia z rzędu i wychodząc na 13-punktowe prowadzenie. Wrocławianie pokazali jednak prawdziwy charakter i nieustępliwość. W ostatniej kwarcie stratę zmniejszył Mike Harley Jr., po czym rozgrywający Jameson Wang wbiegł z piłką w pole punktowe, doprowadzając do remisu. Decydujący punkty na wagę zwycięstwa zdobył Jakub Ciurkot, który celnym podwyższeniem wyprowadził Panthers na prowadzenie 41:40, nieoddane już do końcowego gwizdka.
Triumf całego zespołu
Postawa zespołu na boisku to rezultat ciężkiej pracy zawodników, sztabu szkoleniowego oraz wsparcia organizacyjnego i sponsorskiego.
„Odczuwam ogromną dumę z naszego zespołu. Dzisiejsze spotkanie było niesamowitym widowiskiem. Z końcowym bilansem 11 zwycięstw i 2 porażek pokonaliśmy każdą drużynę w lidze i zameldowaliśmy się w meczu o mistrzostwo. Chciałbym wyrazić uznanie dla naszych zawodników za ich nieustępliwość i charakter na boisku, a także podziękować trenerom, sztabowi medycznemu oraz zarządowi - to wspólne zwycięstwo całej organizacji. Dziękuję również firmie i rodzinie Tarczyńskich za nieocenione wsparcie, które umożliwia nam rozwój. Wierzę, że nasza postawa w tym sezonie daje im powody do zadowolenia.” — komentuje Dave Likins, główny trener Panthers Wrocław
Radości i dumy nie kryli również sami zawodnicy, podkreślając determinację całego składu:
„Cały zespół wykonał kawał świetnej roboty. Walczyliśmy z całych sił przez pełne cztery kwarty, żeby wygrać to spotkanie. Jestem dumny z tego zespołu. Zrobiliśmy to! Zagramy w wielkim finale!” — Jakub Ciurkot, kicker Panthers Wrocław
„W tym meczu działo się bardzo dużo - było sporo dobrego, ale i złego. Teraz nie ma to jednak żadnego znaczenia, bo meldujemy się w finale! Za tydzień wracamy do tego samego miasta i po raz kolejny pokonamy Vikings.” - mówi Daniel Piątkowski, safety Panthers Wrocław
Czas na Gold Bowl!
Serdecznie gratulujemy całej drużynie Panthers Wrocław tego spektakularnego osiągnięcia i życzymy powodzenia w decydującym starciu!
Przed wrocławianami najważniejszy mecz sezonu – tegoroczny Gold Bowl, czyli wielki finał AFLE – The League Europe. Decydujący pojedynek odbędzie się w niedzielę, 6 września, o godzinie 15:30 na Schauinsland-Reisen-Arena w Duisburgu, a rywalem Panthers będzie austriacki zespół Vienna Vikings.
Najpopularniejsze teraz
-
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
-
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
-
Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław
-
Tajemnica sprzed 5 tysięcy lat. Niezwykłe odkrycie pod Żórawiną
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Przed nami Wielka Wrocławska - najważniejszy dzień w roku na Partynicach
-
Zwycięstwo na Tarczyński Arenie, Wojskowi meldują się w 1/16 Pucharu Polski. Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ
-
Śląsk nie zwalnia z kolejnymi transferami. Następca Michała Rosiaka jest o krok od Wrocławia
-
MPK Wrocław uruchamia licznik wykolejeń. Balawejder: „Chcemy się tym chwalić”
-
Rewitalizacja przy Quorum Tower trwa
-
Małe zmiany, duży efekt. Jak lokalne remonty poprawiają jakość życia we Wrocławiu
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Renowacja magistrali na ul. Traugutta wkracza w finałową fazę. Kluczowy etap prac zakończony
-
Śląsk pokonuje Pogoń 2:1 i zagra 1/16 STS Pucharu Polski.
Najpopularniejsze
Zaczęło się! W lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Gdzie wybrać się na grzybobranie w okolicach Wrocławia?
Po ostatnich opadach i ciepłych dniach w dolnośląskich lasach zaczęły pojawiać się pierwsze grzyby. Grzybiarze publikują zdjęcia pełnych koszyków, a wszystko wskazuje na to, że sezon właśnie się rozpoczyna. Jeśli pogoda utrzyma się przez najbliższe tygodnie, wrzesień może okazać się wyjątkowo udany.
Książulo na dobre zagościł we Wrocławiu. Po spektakularnej wizycie w ZOO tym razem wybrał się do restauracji BABA.
Najpopularniejszy polski bloger kulinarny przestał ograniczać się do fast foodów. Tym razem na widelec wziął jedną z najlepszych wrocławskich restauracji, oznaczoną gwiazdką Michelin Guide 2026. Czy na wejściu tego znanego na świecie znaku pojawiło się Muala?
Grał w „Realu Madryt Afryki”. Teraz będzie strzelał dla Śląska Wrocław
Śląsk Wrocław się wzmacnia. Właśnie sięgnął po napastnika, który w ostatnich latach regularnie zdobywał gole w Szwecji i Norwegii, a jeszcze kilka miesięcy temu reprezentował barwy Al Ahly – najbardziej utytułowanego klubu Afryki. Kim jest Ieltsin Camoes i czego mogą spodziewać się po nim kibice WKS-u?

