Lucek – młody, energiczny pies poszukuje człowieczego przyjaciela, który pokaże mu świat
Nie każdy pies trafia do Ekostraży z dramatyczną historią, ale wiele z nich niesie za sobą doświadczenia, które wymagają od przyszłych opiekunów wyrozumiałości i stabilności. Tak jest w przypadku Lucka – półtorarocznego psa, który większość dotychczasowego życia spędził na ogródkach działkowych. Brak stałego domu sprawił, że świat ludzi i mieszkań był dla niego obcy. Mimo to szybko pokazał, że potrafi się uczyć i odnajdywać w nowych warunkach.
Lucek jest czarnym, puszystym psem, który – jak mówią wolontariusze – na żywo okazuje się jeszcze piękniejszy. Widać w nim młodość, ciekawość i ogromną potrzebę bliskości. W kontakcie z człowiekiem jest czuły, uważny i szukający wsparcia. Gdy czegoś nie rozumie lub czuje się niepewnie, zamiast uciekać, patrzy na opiekuna, jakby pytał: „i co teraz?”. To pies, który potrzebuje człowieka nie tylko do spacerów, ale też do poczucia bezpieczeństwa.
W domu tymczasowym Lucek zachowuje się wzorowo – nie niszczy, nie brudzi i potrafi cierpliwie czekać na swoje wyjście. Nadal jednak jest młody, pełen energii i emocji, dlatego potrzebuje regularnych spacerów, aktywności, zabawy oraz możliwości wyciszenia. Wolontariusze podkreślają, że to pies, który bardzo łatwo się ekscytuje, ale równie szybko potrafi się uspokoić, jeśli ma obok siebie pewnego przewodnika.
Na spacerach radzi sobie bardzo dobrze: idzie na smyczy bez nerwów, bez agresji, za to z typową młodzieńczą radością. Uwielbia kontakt z innymi psami i odkrywanie nowych miejsc – wszystko jest dla niego interesujące i warte sprawdzenia. Z każdym dniem lepiej odnajduje się w życiu „mieszkaniowym”, udowadniając, że szybko się uczy i łatwo przystosowuje.
Lucek to pies mądry, przyjazny i bardzo oddany. Dla kogoś, kto poświęci mu czas i uwagę, stanie się wiernym towarzyszem – takim, który odwzajemni każde zaoferowane dobro. A przy okazji ma jeden mały sekret: jego czarne futro wcale nie jest do końca czarne. Ukryte w nim jaśniejsze łatki wychodzą na światło dzienne dopiero wtedy, kiedy przyjrzeć mu się z bliska – a to tylko jeden z powodów, by dać mu szansę.
Lucek jest zaszczepiony i zaczipowany.
Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się ze Stowarzyszeniem Ekostraż poprzez SMS: 501 639 535.
Najpopularniejsze teraz
-
Trwa nabór do Politechniki Trzeciego Wieku. Jest 200 miejsc
-
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
-
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
-
Wrocław: Nowy sposób kupowania biletów MPK. Od dziś zrobisz to planując trasę
-
Na ryby, na Glinianki. Stawy Milickie pomogą zarybić wrocławskie łowisko
-
Student we Wrocławiu. Czy opłaca się kupić bilet miesięczny na MPK? [CENY, ZASADY, RODZAJE BILETÓW]
-
TBS Wrocław przyspiesza. Do 2028 roku ma powstać 700 mieszkań
-
Koszarowa zmieni się nie do poznania. Autobusy wreszcie będą mogły się minąć [WIZUALIZACJE]
-
„Bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy”. W tych miejscach Wrocławia toczyła się walka o wolność
-
We Wrocławiu brakuje krwi dla pacjentów. „To nie jest zwykły apel”
-
Hala Targowa ma pozostać sobą. Ma być przestrzenią dla lokalnyego handlu, dobrego jedzenia, miejscem edukacji i spotkań.
-
Sztuka wpisana w naturę. Już w najbliższy weekend premierowy festiwal „Lelenfant” w Żmigrodzie
-
Będzie kontynuacja rozbudowy wrocławskiego lotniska. Terminal pasażerski ma być dwa razy większy
-
Wrocławianie wywożą śmieci na potęgę. Jakie odpady najczęściej trafiają do PSZOK?
-
Od rana do nocy na wrocławskiej Pergoli! Sprawdź sportowe, muzyczne i rodzinne hity Hali Stulecia
Najpopularniejsze
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
Ile można dowiedzieć się o człowieku z danych, które mimochodem zostawia w sieci? O tym 24 czerwca podczas Re_Mind we Wrocławiu opowie Michał Kosiński, badacz ze Stanford Graduate School of Business.
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
Plan był prosty: Chorwacja, słońce, plaża i świętowanie. Tyle że pięć pasażerek lecących z Wrocławia do Zadaru urządziło sobie „rozgrzewkę” jeszcze przed startem — i to taką, że zamiast na wakacje trafiły na rozmowę ze Strażą Graniczną i po odbiór mandatów.


