Wrocławska Ekostraż ratuje 1,6 tys. zwierząt rocznie. Teraz liczy na „wigilijny cud”
Wrocławska Ekostraż ruszyła z kampanią „Podaruj wigilijny cud psom odebranym z łańcucha”. Jej celem jest zbiórka funduszy na remont azylu przy ul. Miłoszyckiej, w którym pomoc otrzymują domowe i dzikie zwierzęta trafiające do Ekostraży z różnego rodzaju interwencji.
Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt Ekostraż to organizacja pozarządowa, która zajmuje się ratowaniem zwierząt. Rocznie pod skrzydła stowarzyszenia trafia nawet ponad 1,6 tys. zwierząt z różnych interwencji. Wśród nich są psy na łańcuchach, ofiary przemocy i poważnych zaniedbań. Zwierzęta po traumatycznych przeżyciach trafiają do ośrodka we Wrocławiu, gdzie wolontariusze starają się zapewnić im bezpieczeństwo i komfort.
– Ratujemy zwierzęta w najtrudniejszych momentach ich życia. Ale dziś to nasze miejsce ratunku – azyl – wymaga natychmiastowej pomocy. Nie możemy pozwolić, aby pies odebrany z łańcucha zimą trafiał do pomieszczenia, w którym wilgoć wraca po każdym deszczu. Dlatego prosimy o wsparcie – mówi Honorata Kołodziejska-Karaś z zarządu Ekostraży.
Remont ośrodka przy ul. Miłoszyckiej został wyceniony na ponad 420 tys. zł. Budynek, w którym mieści się azyl, został użyczony organizacji siedem lat temu przez ówczesne władze Wrocławia. Od tamtej pory prowadzone były bieżące prace naprawcze. Pod koniec ubiegłego roku budynek został przekazany na własność stowarzyszenia, które zaplanowało kompleksowy remont. Stan techniczny obiektu jest zły: ściany wymagają ocieplenia, na strychu i w części pomieszczeń pojawia się wilgoć i pleśń, a dach i rynny nie chronią przed wodą dostającą się do środka. Przez to zwierzęta trafiają do warunków, które nie są dla nich wystarczająco bezpieczne, zwłaszcza dla tych, które przyjeżdżają chore, wyziębione lub po wieloletniej przemocy.
„Pyszczkami” prowadzonej w grudniu kampanii charytatywnej są Rysik (który spędził 7 lat na łańcuchu), Strupek (chory kundelek przechowywany w dziurze przy kurniku) oraz Guzik (starszy pies, który stracił dom w trakcie powodzi).
Akcji towarzyszy wigilijny spot, który pokazuje samotność psa pozostawionego na łańcuchu zimą:
– Każda wpłata przybliża nas do stworzenia bezpiecznego, ciepłego i zdrowego miejsca dla zwierząt po traumach. To jest ich wigilijny cud: ciepło i dach nad głową, którego nigdy nie miały – dodaje Honorata Kołodziejska-Karaś.
Darowiznę można przekazać przez stronę: www.ekostraz.pl/cud.
Najpopularniejsze teraz
-
Trwa nabór do Politechniki Trzeciego Wieku. Jest 200 miejsc
-
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
-
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
-
Wrocław: Nowy sposób kupowania biletów MPK. Od dziś zrobisz to planując trasę
-
Na ryby, na Glinianki. Stawy Milickie pomogą zarybić wrocławskie łowisko
-
Student we Wrocławiu. Czy opłaca się kupić bilet miesięczny na MPK? [CENY, ZASADY, RODZAJE BILETÓW]
-
TBS Wrocław przyspiesza. Do 2028 roku ma powstać 700 mieszkań
-
Koszarowa zmieni się nie do poznania. Autobusy wreszcie będą mogły się minąć [WIZUALIZACJE]
-
„Bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy”. W tych miejscach Wrocławia toczyła się walka o wolność
-
We Wrocławiu brakuje krwi dla pacjentów. „To nie jest zwykły apel”
-
Hala Targowa ma pozostać sobą. Ma być przestrzenią dla lokalnyego handlu, dobrego jedzenia, miejscem edukacji i spotkań.
-
Będzie kontynuacja rozbudowy wrocławskiego lotniska. Terminal pasażerski ma być dwa razy większy
-
Wrocławianie wywożą śmieci na potęgę. Jakie odpady najczęściej trafiają do PSZOK?
-
Od rana do nocy na wrocławskiej Pergoli! Sprawdź sportowe, muzyczne i rodzinne hity Hali Stulecia
-
Wrocław: Mężczyzna z amnezją spał na klatce schodowej. Czy wiesz kto to jest? [ZDJĘCIE]
Najpopularniejsze
Michał Kosiński: co lajki mówią o naszej osobowości? [Re_Mind]
Ile można dowiedzieć się o człowieku z danych, które mimochodem zostawia w sieci? O tym 24 czerwca podczas Re_Mind we Wrocławiu opowie Michał Kosiński, badacz ze Stanford Graduate School of Business.
Awantura na lotnisku Pięć kobiet wyprowadzonych z pokładu samolotu.
Plan był prosty: Chorwacja, słońce, plaża i świętowanie. Tyle że pięć pasażerek lecących z Wrocławia do Zadaru urządziło sobie „rozgrzewkę” jeszcze przed startem — i to taką, że zamiast na wakacje trafiły na rozmowę ze Strażą Graniczną i po odbiór mandatów.

