„M jak Muchobór”. W sobotę wyjątkowy przejazd historyczną trasą linii 107
Czy wiedzieliście, że w dawnym Wrocławiu linie podmiejskie oznaczane były literami nawiązującymi do miejscowości, do których kursowały? I tak mieliśmy linię B do Brockau (Brochowa) czy K do Klettendorf (Kleciny). Mieliśmy też linię M, którą później zastąpił autobus 107. I to właśnie tym kursom poświęcone będzie sobotnie wydarzenie z KSTM.
Klub Sympatyków Transportu Miejskiego regularnie organizuje przejazdy specjalne dawnymi trasami wrocławskich linii autobusowych i tramwajowych. W najbliższą sobotę, 2 sierpnia, na tapet idzie linia 107, której protoplastą była linia M, jeżdżąca od pl. Strzegomskiego do Muchoboru Wielkiego, którą później kursowała z pl. 1 Maja (czyli dzisiejszego pl. Jana Pawła II). W 1955 roku zadecydowano o zmianie oznaczenia literowego na liczbowe i tak w rozkładach pojawiła się linia 107, która właśnie obchodzi swoje 70. urodziny.
Wraz z rozwojem miasta linia 107 była przedłużana. Już w 1972 roku dojeżdżała z Dworca Świebodzkiego do Klenicy, oczywiście zahaczając po drodze o Muchobór. W 2019 roku początek kursu przeniesiono na pl. Solidarności, a od oddania linii tramwajowej na Nowy Dwór zaczęła kursować na trasie Krzyki – Pracze Odrzańskie.
Historii linii 107 poświęcone będzie sobotnie spotkanie na pokładzie zabytkowego autobusu. Kurs specjalny w ramach Wrocławskich Linii Turystycznych (autobus oznaczony literą B) odbędzie się 2 sierpnia 2025 r. o godz. 17:30 spod Opery. Wycieczka przejedzie trasą:
-
Opera (17:30) – Podwale – pl. Orląt Lwowskich (17:34) – Robotnicza – Wrocławski Park Przemysłowy (17:40) – Fabryczna – Wagonowa – Robotnicza – Strzegomska – Mińska (Rondo Rotm. Pileckiego) (17:49) – Muchobór Wielki (17:52) – Stanisławowska – Krzemieniecka – Ostrowskiego – FAT (18:01) – Grabiszyńska – Oporów (18:04) – Solskiego – Karmelkowa – Giełdowa (Centrum Hurtu) (18:11) – Wałbrzyska – Kobierzycka – Klecina (stacja kolejowa) (18:18) – Kobierzycka – Wałbrzyska – Krzycka – Krzyki (18:28)
Pojazd ma zatrzymywać się na wskazanych przystankach „na życzenie” (godziny podane orientacyjnie, możliwe odchylenia o +/- 10 minut). Przejazd odbywa się w ramach biletów WLT, które są do nabycia w pojeździe u konduktora. Obowiązuje taryfa miejska, a więc bilet normalny kosztuje 4,60 zł, ulgowy 2,30 zł. Można płacić zarówno gotówką, jak i kartą.
W dniu przejazdu śladami sto siódemki linię obsłuży Jelcz M121MB, czyli jeden z pierwszych polskich autobusów o częściowo niskiej podłodze. – Nasz klubowy egzemplarz powstał w 1996 r., jako 14. w tej serii. Jelcz ten przeznaczony został dla jednego ze szpitali na Pomorzu, przez co praktycznie nie był wykorzystywany liniowo, dlatego można w nim obejrzeć autentyczny wystrój z lat 90. ubiegłego stulecia – opowiada Krzysztof Kołodziejczyk z Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego we Wrocławiu.
Co oznaczały litery w oznaczeniach linii autobusowych?
Warto w tym miejscu dodać, że przed II wojną światową oznaczenia literowe autobusów nawiązywały do nazw dzielnic i miejscowości oddalonych od centrum Wrocławia. Wówczas pętle autobusowe znajdowały się przy krańcówkach tramwajowych, zlokalizowanych na obrzeżach miasta. Pasażerowie po opuszczeniu tramwaju wsiadali do autobusu, który był oznaczony literą odpowiadającą pierwszej literze nazwy miejscowości, do której autobus zmierzał z krańcówki tramwajowej. W ten sposób np. linia B kursowała do Brockau (Brochowa), linia K do Klettendorf (Kleciny), D do Deutsch Lissa (Leśnicy), linia H do Hundsfeld (Psiego Pola) czy linia N do Neu Kirch (Nowego Dworu). Po wojnie Polacy kontynuowali tworzenie linii autobusowych oznaczonych literami, jednak same oznaczenia przeorganizowano na rzecz porządku alfabetycznego. W ten sposób do Leśnicy zaczęła jeździć linia A, linia C do Siechnic czy linia D do Psiego Pola. Z czasem powrócono jednak do pomysłu oznaczania linii autobusowych od pierwszych liter miejsc czy obiektów, do których jeździły, np. linia L kursująca na lotnisko, linia Ż kursująca do Żernik, czy nawet linia O aż do Oławy!
Najpopularniejsze teraz
-
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć!
-
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
-
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć!
-
Skażenie Odry. Czy na wrocławskich kąpieliskach można się bezpiecznie kąpać?
-
Nowy system kaucyjny coraz bliżej! Czy we Wrocławiu gdzieś oddamy już butelki w butelkomatach?
-
Nowa szkoła we Wrocławiu gotowa na przejęcie uczniów. Pierwszy dzwonek 2 września [ZDJĘCIA]
-
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park.
-
Ile kosztuje zgrzewka wody? Jak wybrać najlepszą?
-
Wrocław zaprasza nad wodę. Miejskie kąpieliska gotowe na sezon 2026
-
Niebawem rusza remont torowiska na ul. Trzebnickiej
-
UOKiK grozi Biedronce wysokimi karami. Chodzi o promocje i „pomarańczowe ceny”
-
Umowa podpisana! Tak będzie wyglądać najdroższa szkoła w historii Wrocławia [WIZUALIZACJE]
-
Pierwsze elektryczne Mercedesy eCitaro dotarły do Wrocławia. MPK zamówiło kolejne 20 autobusów
-
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
-
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.
Najpopularniejsze
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
Miękinia pod Wrocławiem stanie się nowym centrum zaawansowanych technologii. Podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie strona tajwańska zdecydowała, że właśnie tam powstanie Tajwański Park Technologiczny, który zostanie zlokalizowany na terenach przygotowanych wcześniej pod inwestycję Intela.
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć!
We Wrocławiu pojawił się nowy typ oszustwa. Ktoś podając się za pracownika agencji aktorskiej wysyła do mieszkańców SMS z propozycją zagrania w filmie lub serialu, tym samym wyłudzając od nich dane osobowe i inne informacje.


