Te słodycze wyglądają bardzo apetycznie. Są zrobione z kamienia

Wroclife • 2024-10-22 Te słodycze wyglądają bardzo apetycznie. Są zrobione z kamienia

Albert Wronotowski to wrocławski rzeźbiarz, który pracuje z kamieniem. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie tematyka jego prac. Jeszcze przez kilka dni można je obejrzeć na ul. Oławskiej we Wrocławiu.

Wystawa nosi słodki tytuł „Candy Lover” a jej motywem przewodnim są słodycze. Jest tam czekolada, babeczki, a nawet beza – wszystko wykonane z kamienia.

Jak mówi sam artysta – jego prace wywołują bardzo pozytywne reakcje.

- Obserwuję reakcję ludzi - wiele przechodniów zatrzymuje się, interesuje i ogląda. Widzę, że wystawa przynosi wiele radości. Co ciekawe, w tym pędzie zatrzymują się nie tylko młodzi, ale również starsi oraz dzieci. Wystawa nie ma ograniczeń wiekowych - każdy się uśmiecha, bo cukier dotyczy każdego z nas. Zapraszam i Was, drodzy wrocławianie, wybierzcie się, obejrzyjcie i uśmiechnijcie w ten jesienny czas - mówi autor.

W swoich dziełach artysta korzysta z kulinarnych motywów, ale przekaz nie zawsze jest pozytywny. Jedną z bardzo ciepło przyjętych prac jest "Babeczka z nadzieniem wojny", która otrzymała nagrodę publiczności w artystycznym konkursie Toolip w Budapeszcie.

- Rzeźba przedstawia kremową babeczkę, z której wylewa się wiśniowy mus. Obiekt sugeruje, że w jednym momencie na ziemi ludzie mogą przeżywać skrajnie różne momenty. Wojna i pokój, życie i śmierć istnieją obok siebie niczym równoległe światy. Beztroska oraz przerażenie przeplatają się na talerzu. - czytamy w social mediach autora.

Albert Wrotnowski jest Absolwentem Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Dyplom magisterski obronił w pracowni rzeźby prof. Grażyny Jaskierskiej-Albrzykowskiej w 2021 roku. W 2018 roku został nagrodzony tytułem Europejskiego mistrza kamieniarstwa ręcznego. Jest również koordynatorem i animatorem zajęć plastycznych pod pseudonimem Pan Czapeczka, a także kolekcjonerem i miłośnikiem minerałów. Jego pierwszą "apetyczną" rzeźbą w kamieniu były... pierogi.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej