"Holenderskie dziecko": z Niemiec, przez Stany Zjednoczone, do wrocławskiego Restaurant Week. Jak smakuje ten oryginalny naleśnik?
Zapraszamy na wspólną kolację z Dutch baby w roli głównej ;) Nasza wizyta ambasadorska w ramach Restaurant Week była ciekawym doświadczeniem kulinarnym, gdzie klasyczne składniki stały się fundamentem dla nowatorskich kompozycji, choć w tle (jak zwykle) szeptał głos - no fajnie, ale jak to zjeść?!
Mąka, jajka, mleko. Mieszamy, wylewamy na patelnię i czekamy 20 minut. Potem zdrapujemy węgiel z patelni i przypominamy sobie, nie robimy naleśników, ale Duch baby – czyli jedną z wariacji tej popularnej potrawy, którą piecze się w piekarniku.
Według angielskiej Wikipedii Duch baby pod obecną nazwą przybył na nasze stoły… ze Stanów Zjednoczonych. I nie ma absolutnie nic wspólnego ze zjadaniem dzieci. Twórcy artykułu sugerują, że nazwę wymyśliła córka właściciela kawiarni, która zmodyfikowała przepis na pfannkuchen - niemieckie naleśniki, popularne wśród imigrantów, a słowo „dutch”, to dziecięca wariacja na temat słowa deutch – niemiecki.
Przy okazji śledzenia historii Duch baby warto zastanowić się nad rolą naleśnika w losach świata. Według angielskiej Wikipedii potrawa ta, przygotowywana na bazie mąki i płynu (najczęściej mleka lub wody), znana jest na świecie pod dziewięćdzięcioma postaciami. Występuje na wszystkich kontynentach, choć po pobieżnej analizie artykułu można dojść do wniosku, że najbardziej popularny jest w Europie i w Azji.
Wróćmy jednak do serwowanego w Polsce amerykańskiego naleśnika, który powędrował tam z Niemiec. Duch baby bez problemu możemy zrobić w domu (w piekarniku!), możemy też spróbować tej potrawy w ramach jesiennej edycji Restaurant Week. Pierwszą restauracją, która zdecydowała się wprowadzić je do swojego regularnego menu, jest Meistersztyk z ul. Św. Antoniego. Puchate ciasto wypełniają przeróżnymi dodatkami – słodkimi, jak owoce, dżemy, kremy czy orzechy, jak i wytrawnymi – serami, hummusem i warzywami w różnych konfiguracjach. Na festiwal przygotowano dwa warianty: wege, z hummusem z buraka na puree warzywnym, z dodatkami z granatu, i mięsny, z policzkami wołowymi.
Przystawką jest solidna marokańska zupa harira, gęsta, sycąca, z wyraźną nutką orientu, a jednocześnie bliska narodowym smakom, dzięki dodatkom soczewicy i zaskakującej, chrupiącej marchewce.
Nasze Duch baby przyszło do nas w gorącej jeszcze patelni i po raz kolejny przy okazji Restaurant Week miałam pewien problem z tym, jak zacząć posiłek. Naleśnik apetycznie i niepraktycznie wychodził poza ramy swojego naczynia. W innych okolicznościach może byłoby właściwe obgryźć ranty, ale tutaj musieliśmy uzbroić się w cierpliwość, poczekać, aż wystygnie i barbarzyńsko potraktować je nożem i widelcem, niszcząc przyjemną kompozycję. Elegancko się nie dało. Samo ciasto przypomina nieco puchate ciasto biszkoptowe, jest delikatne i lekko słone. Magia jak zwykle tkwiła w dodatkach, wyrazistych i aromatycznych.
Propozycja deseru nie wzbudziła mojego entuzjazmu- były to lody. Klasyk – sprawdzony, ale jednak nie tego oczekujemy od festiwalu restauracji. Tutaj jednak trzeba przyznać, że Meistrsztuk wspaniale wykorzystał swój potencjał cukierni – wrocławska śmietanka wystąpiła w towarzystwie malinowego musu, sosu pistacjowego i prażonych orzeszków. Deser rozpływał się ustach, a my rozpływaliśmy się nad deserem.
Było kolorowo, wyraziście i bardzo smacznie. Co więcej, były to smaki jakby znane, ale nieoczywiste. Patrząc na listę składników można by powiedzieć, że to wszystko już było. Naleśniki, hummus, policzki wieprzowe, lody – czy jest tutaj coś zaskakującego? Nie! A jednak na naszych talerzach znalazły się kompozycie intrygujące i wyjątkowe, godne festiwalu kulinarnego. Gratulujemy i dziękujemy!
Najpopularniejsze teraz
-
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć!
-
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
-
Nowa szkoła we Wrocławiu gotowa na przejęcie uczniów. Pierwszy dzwonek 2 września [ZDJĘCIA]
-
Nowe oszustwo we Wrocławiu: „na zostanie aktorem filmowym”. Nie wysyłajcie im nagich zdjęć!
-
Skażenie Odry. Czy na wrocławskich kąpieliskach można się bezpiecznie kąpać?
-
Nowy system kaucyjny coraz bliżej! Czy we Wrocławiu gdzieś oddamy już butelki w butelkomatach?
-
Przy ul. Zwycięskiej i Ołtaszyńskiej tereny nie dla deweloperów. Powstanie park.
-
Ile kosztuje zgrzewka wody? Jak wybrać najlepszą?
-
Wrocław zaprasza nad wodę. Miejskie kąpieliska gotowe na sezon 2026
-
Umowa podpisana! Tak będzie wyglądać najdroższa szkoła w historii Wrocławia [WIZUALIZACJE]
-
Niebawem rusza remont torowiska na ul. Trzebnickiej
-
UOKiK grozi Biedronce wysokimi karami. Chodzi o promocje i „pomarańczowe ceny”
-
Pierwsze elektryczne Mercedesy eCitaro dotarły do Wrocławia. MPK zamówiło kolejne 20 autobusów
-
Święto Wrocławia 2026. Hanna Suchocka Honorową Obywatelką Wrocławia
-
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
Najpopularniejsze
Zanieczyszczona woda w Odrze – wszystko co musisz wiedzieć!
Wrocławianie i Dolnoślązacy otrzymali w piątek SMS od nadawcy Alert RCB, który rozpoczyna się od zdania „Zanieczyszczona woda w Odrze…”. To komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w związku z zanieczyszczeniem Odry. Sprawdź, co oznacza zanieczyszczenie Odry i czy korzystanie z wody we Wrocławiu jest bezpieczne.
Wielka inwestycja w Miękini. Tajwańczycy zamiast Intela
Miękinia pod Wrocławiem stanie się nowym centrum zaawansowanych technologii. Podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie strona tajwańska zdecydowała, że właśnie tam powstanie Tajwański Park Technologiczny, który zostanie zlokalizowany na terenach przygotowanych wcześniej pod inwestycję Intela.
Nowa szkoła we Wrocławiu gotowa na przejęcie uczniów. Pierwszy dzwonek 2 września [ZDJĘCIA]
2 września funkcjonowanie rozpocznie nowy Zespół Szkolno-Przedszkolny przy ul. Cynamonowej na Lipie Piotrowskiej. Docelowo uczyć się ma tam 1200 dzieci.


