We Wrocławiu powstała pierwsza "psia kawiarnia". W menu specjalne lody dla czworonogów [ZDJĘCIA]
Zastanawiałeś się kiedyś, czy możesz wyjść ze swoim czworonogiem na kawę? W Cake Dogs Caffe miłośnicy psów witani są z otwartymi "łapami", a spora ilość piłek i szarpaków to nie tylko ozdoba.
Cake Dogs Caffe jest pierwszym tego typu miejscem we Wrocławiu, otwartym w połowie sierpnia na Zakrzowie. Mimo że sam pomysł przypomina koncepcję kocich kawiarni, to zdecydowanie się od nich różni. Przede wszystkim w Cake Dogs psy nie mieszkają na stałe. Pomysł, żeby psy zamieszkały tutaj na stałe, przewinął się gdzieś na etapie planowania, ale tak szybko jak się pojawił, tak szybko zniknął. - Nie wyobrażam sobie, żeby zostawić tu psa samego na noc. Przy kotach, które z natury są indywidualistami, ten pomysł może wypalić. Tutaj nie widzę takiej szansy - zdradził w rozmowie jeden ze współwłaścicieli.
Sam pomysł powstał podczas jednej z przerw w pracy. - Rozmawialiśmy o tym, że chcielibyśmy otworzyć coś swojego, a z racji, że oboje jesteśmy psiarzami, to pomysł ten wyszedł naturalnie. Dwa miesiące później otworzyliśmy Cake Dogs. Ciekawy pomysł i szybka jego realizacja okazały się strzałem w dziesiątkę. Lokal jest naprawdę przytulny mimo dominującego niebieskiego koloru dookoła. Niebieskie wnętrze to wcale nie jest przypadek czy losowy wybór kolorów. Tak się składa, że psy widzą dichromatycznie, w odcieniach żółtego i właśnie niebieskiego. Menu mamy żółte, także wszystko zgrywa się w całość - dodała z uśmiechem pani Martyna.
Całości dopełnia neon w kształcie mopsa oraz "obrośnięty" bluszczem filar, na którym wiszą zdjęcia puchatych klientów. À propos wcześniej wspomnianego menu, Cake Dogs oferuje dania zarówno dla ludzi, jak i dla piesków. Jak na razie w wersji dla czworonogów są specjalnie przygotowywane lody, natomiast w przyszłości mają pojawić się również ciasta i torty dedykowane właśnie psiakom. - Dbamy o to, żeby produkty, z których przygotowujemy nasze wyroby, zarówno dla ludzi, jak i psów, były naprawdę wysokiej jakości. Oczywiście wiąże się to z wyższymi cenami, natomiast uważam, że akurat na jakości oszczędzać nie warto - powiedziała nam pani Martyna.
Warto również dodać, że Cake Dogs współpracuje z Grupą Ratuj, która jest stowarzyszeniem zajmującym się pomocą dla skrzywdzonych i zaniedbanych zwierząt towarzyszących. Ponadto w planach jest organizacja spotkań z behawiorystami w lokalu. W Cake Dogs mile widziane są zarówno małe, jak i duże psy — te łagodne i te powszechnie uznawane za agresywne, czego przykładem jest pitbull mojej koleżanki, z którym do dużej części lokali raczej wchodzić nie może. Jedyny problem jest z pieskami, które faktycznie są agresywne wobec innych ludzi czy też zwierząt.
Cake Dogs Caffe to wyjątkowe miejsce na mapie Wrocławia, gdzie każdy miłośnik psów może spędzić czas ze swoim czworonożnym przyjacielem w przyjaznej atmosferze. Dzięki pasji i zaangażowaniu właścicieli, lokal oferuje coś więcej niż zwykłą kawiarnię – to społeczność zbudowana wokół miłości do psów. Niezależnie od tego, czy masz małego szczeniaka, czy dużego psa, który zwykle nie jest mile widziany w innych lokalach, Cake Dogs Caffe zawsze otworzy dla Was swoje drzwi. To idealne miejsce, by napić się dobrej kawy, zjeść coś smacznego i spędzić czas w towarzystwie innych psiarzy. Więc jeśli szukasz przyjaznej przestrzeni, w której możesz cieszyć się czasem ze swoim pupilem, Cake Dogs Caffe czeka na Ciebie i Twojego psa z otwartymi ramionami – a może raczej z otwartymi "łapami".
Cakedogs Caffe jest pierwszym tego typu miejscem we Wrocławiu. Działa przy ulicy Zatorskiej 59 na Zakrzowie.
Najpopularniejsze teraz
-
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
-
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
-
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
-
Mieszkańcy Wrocławia mogą ponownie ubiegać się o najem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu
-
Peugeot seria Edition - cena WOW
-
Wieża Quorum ma już 137 metrów. Inwestycja zbliża się do finału [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Na cmentarz bez bagażu. We Wrocławiu ruszył pilotaż bezpłatnych wypożyczalni narzędzi i siedzisk
-
Niemcy z Berlina odprawieni z kwitkiem [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Znamy sparingpartnerów Śląska Wrocław. Pierwszy transfer może zostać dopięty jeszcze w tym tygodniu.
-
Malaly Dembele w Śląsku Wrocław
-
Wakacje na pełnej fali. Sprawdź, co wrocławski Aquapark przygotował dla dzieci w to lato
-
NSA rozstrzygnął: Budynek ZETO jest zabytkiem!
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
To ostatni moment na złożenie wniosku o 800+. Kto się spóźni, może stracić pieniądze
-
Serwery Politechniki będą ogrzewać miasto
Najpopularniejsze
Polanica-Zdrój, czyli sztuka kurortowego umiaru
Umówmy się: Polanica-Zdrój to nie Sopot, nie ma tu rozmachu Krynicy, a widoki nie zapierają tchu w piersiach tak jak w Karkonoszach. I bardzo dobrze. Ta leżąca u stóp Gór Stołowych i Bystrzyckich miejscowość wygrywa właśnie tym, że nie próbuje nikogo oszołomić. W niewymuszony sposób jest kameralna, czysta i spokojna. Bywalcy, którzy zaglądają tu regularnie, doskonale wiedzą, że choć w Polsce znajdziemy miejsca bardziej spektakularne, to Polanica ma w sobie nonszalancję i grację, których trudno szukać gdzie indziej.
Rozmawialiśmy z Turkami o Dembélé. „Bardzo wartościowe ogniwo zespołu”
Śląsk Wrocław wzmocnił swoją kadrę podpisując kontrakt z Malaly Dembele, który ostatnie sezony spędził w Turcji. Skontaktowaliśmy się z dziennikarzami znad Bosforu by zapytać, jakie wrażenie po sobie pozostawił. Oto czego się dowiedzieliśmy.
Nad Odrę nie tylko na spacer. W Marinie Kleczków można spędzić także muzyczny wieczór
Od kilku lat widzimy ponowną tendencję do powrotu miasta nad rzekę. Nadodrzańskie wały to nie tylko miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych, ale to też przestrzenie, które popołudniami zaczynają tętnić życiem. Niezobowiązująca atmosfera, gwar i muzyka pozwalają oderwać się od codzienności. Marina Kleczków również zaprasza na ciekawe wydarzenia kulturalne i rozrywkowe.


