Licealiści z Wrocławia wyruszają na „Music Camp”

Paweł J. Sochacki • 2024-07-04 Licealiści z Wrocławia wyruszają na „Music Camp”

Anna Purowska, wrocławska pisarka wie, jak sprawić, by lato upłynęło pod znakiem przygody. Jej najnowsza powieść „Music Camp” (wyd. Books4YA) to pełna muzyki, włoskich krajobrazów oraz miłosnych uniesień książka, która przypadnie do gustu wielu czytelnikom.

Nadszedł upragniony koniec roku szkolnego, ale bohaterowie Twojej powieści „Music Camp” nie zwalniają tempa. Dokąd zabiorą czytelników?

Tym razem na miejsce akcji wybrałam camping położony w północnej części Włoch. Jest to Rosapineta, miejsce, które istnieje w rzeczywistości i w którym ja sama byłam kilkanaście lat temu. Proszę sobie tylko wyobrazić letni, wakacyjny klimat, 46 hektarów powierzchni z drewnianym domkami, boiskami, barem plażowym, a to wszystko pod osłoną lasu piniowego, z bezpośrednim dostępem do Adriatyku. W książce pojawi się też jedno z moich ulubionych włoskich miast, Werona.

Jaśka poznaliśmy na stronach „Angel Wings” i „Wings of the Heart”. Dlaczego zdecydowałaś się rozwinąć jego wątek w nowej książce?

Rzeczywiście, Jasiek pojawił się już w pierwszej części serii Wings i od początku mnie intrygował. Pianista, wiecznie milczący, ale jak już coś powie, to z niezwykłą mądrością. Tajemniczy, nieoczywisty... pomyślałam, że pewnie nie tylko ja chciałabym go bliżej poznać.

Wiem, że stale odwiedzasz wrocławskie biblioteki i można Cię spotkać, jak przechadzasz się między regałami. Masz jakąś swoją ulubioną?

Razem z synkiem najczęściej odwiedzamy naszą ulubioną, Bajkową Bibliotekę, mieszczącą się na ulicy Jesiennej we Wrocławiu. Oddział znajduje się w zabytkowej, przepięknej willi otoczonej zielenią i panuje tam niezwykły klimat. Polecam każdemu odwiedzić to wyjątkowe miejsce.

Zawodowo piszesz książki i jesteś mamą. Trzeba podkreślić, że to dwie ważne życiowe profesje. Myślisz czasem jak obierze je Twój syn, gdy dorośnie do Twojej twórczości?

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że właśnie tak będzie wyglądało moje życie, z pewnością bym nie uwierzyła. A jednak, mam cudownego syna, spełniam marzenia jako autorka książek i wszystkie dedykuję mojemu synowi. Zawsze piszę tak, abym sama nie czuła się zażenowana swoją twórczością. Sporo pracuję nad powstałym już tekstem, dbam nie tylko o formę i fabułę, ale również w ogromnej mierze o warstwę tekstową. Czytelnicy mocno to doceniają, mam więc nadzieję, że i mój syn będzie kiedyś ze mnie dumny. Kiedy zaczynałam pisać i poświęciłam temu całe serce, wiedziałam, że robię to nie tylko dla siebie, ale dla nas obojga.

Za sprawą serii „Śnieżysko” dałaś się poznać jak autorka klimatycznych powieści obyczajowych. Pisząc dla młodzieży, poszerzyłaś grono swoich czytelników. Myślałaś o połączeniu gatunków i stworzenia czegoś międzypokoleniowego?

Odnoszę wrażenie, że choć wydaję w konkretnych gatunkach, moje książki i tak stają się międzypokoleniowe. Znam nastolatki które czytają moje powieści obyczajowe, oraz kobiety, które sięgają po napisane przeze mnie książki z gatunku young adult. Wychowałam się na Jeżycjadzie Małgorzaty Musierowicz, wiem, że z moich książek bije ciepło i dobro, a to chyba najlepsze spoiwo, by połączyć pokolenia.

Czy możesz zdradzić naszym czytelnikom, nad czym teraz pracujesz?

Niestety nie mogę zdradzić szczegółów, mam jednak wrażenie, że powstaje właśnie szalenie ważna, piękna i wartościowa powieść.

Każda nowa książka to idealna okazja na spotkania z czytelnikami. Co planujesz z okazji premiery książki „Music Camp”?

Zdecydowanie, uwielbiam spotkania autorskie, premiery i każdą okazję do spotkań z Czytelnikami. Tym razem zapraszamy serdecznie 5 lipca o godz. 18.00, do Black Point Cafe (ul. Sądowa 3 i 5, Wrocław) na spotkanie z okazji premiery Music Camp. Czeka nas świetny czas przy opowieściach wokół najnowszej powieści i nie tylko.

Najpopularniejsze

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave

Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave

W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
przeczytaj więcej
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku

Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku

Od stycznia do sierpnia 2026 roku na Dolnym Śląsku wypłacono ponad 339,4 mln zł w ramach programu „Aktywny Rodzic”. W całej Polsce kwota ta przekroczyła 4,48 mld zł. Największą część środków przeznaczono na dofinansowanie opieki żłobkowej. Jak wygląda skala wsparcia w regionie na tle kraju?
przeczytaj więcej
SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie

SUGranty 2026: 16 wrocławskich szkół zamieni pomysły uczniów w nowe przestrzenie

Wyobraźmy sobie szkolny korytarz z pufami, planszówkami i regałem pełnym książek. Albo salę, w której na przerwie zamiast ekranu telefonu jest gitara i mikrofon. We wrocławskich podstawówkach takie miejsca zaczną powstawać dzięki SUGrantom. To miejski konkurs, w którym uczniowie sami wymyślają, co warto zmienić, stworzyć lub zorganizować w swojej szkole.
przeczytaj więcej