Wrocław: Zabytkowa willa z Kasprowicza nagle zniknęła. Konserwator zabytków chce zawiadomić prokuraturę
Zaalarmowany przez mieszkańców Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków w sobotę rano interweniował przy ul. Kasprowicza. Doszło tam do niespodziewanej rozbiórki zabytkowej willi. – Nikt się do mnie nie zwracał z wnioskiem o wyburzenie, rozważam zawiadomienie prokuratury – mówi nam konserwator, który nakazał inwestorowi przerwanie robót.
Chodzi o budynek stojący na działce przy ul. Kasprowicza 23. Jak przekazał nam Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Daniel Gibski obiekt ten, choć znajduje się na działce prywatnego właściciela, jest wpisany do rejestru zabytków, co zobowiązuje właściciela do konsultowania decyzji z konserwatorem. Z relacji mieszkańców wynika, że w sobotni poranek dokonano ekspresowej rozbiórki budowli z przełomu XIX i XX wieku.
– W sobotę rano willa została praktycznie wyburzona. Konserwator nie miał na ten temat żadnej wiedzy i nie opiniował takiego zamierzenia. Przedstawiciel firmy zajmującej się rozbiórką twierdzi, że działa na podstawie zgłoszenia do inspektora budowlanego pod pretekstem stanu. Ja tego stanu nie znam, nie mogę potwierdzić, żeby był tragiczny – przekazał w rozmowie z Wroclife.pl Daniel Gibski, który ujawnia że właściciel obiektu jakiś czas temu wnioskował do niego o możliwość rozbudowy willi, jednak otrzymał opinię negatywną.
Konserwator w sobotę rano wezwał pracującą na działce firmę do wstrzymania prac, przynajmniej do poniedziałku, kiedy będzie można skonfrontować informacje przekazywane przez inwestora z dokumentacją urzędową. – Zadziwiające jest też to, że na budowie nie było dziennika budowy. Prosiłem operatora koparki o udostępnienie mi takiego, żebym mógł dokonać wpisu, ale takiego nie dostałem – dodał konserwator. Na miejsce wezwana została też policja. Ok. godz. 13:00 sprawdziliśmy, że prace faktycznie zostały wstrzymane.
– Sprawdzimy czy takie zgłoszenie do nadzoru budowlanego było czy nie. Na pewno nie było stanowiska konserwatorskiego, a obiektu zabytkowego już nie ma. Najprawdopodobniej w tej sprawie będzie zgłoszenie do prokuratury – komentuje konserwator Gibski.
Zaniepokojeni sobotnimi wydarzeniami są też radni osiedlowi z Karłowic-Różanki, którzy w kwietniu ubiegłego roku wnioskowali do miasta o zmianę miejscowego planu zagospodarowania, tak by ochroną objęte zostały nie tylko poszczególne budynki, ale również cały historyczny układ Karłowic.
- To nieodracalna szkoda wyrządzona nie tylko historycznej tkance urbanistycznej naszego osiedla, ale także tkance społecznej. W ciągu kilku godzin zniknął element naszej lokalnej tożsamości, wspomnień, dzieciństwa. To wielka strata i mam nadzieję, że prokuratura dołoży wszelkich starań, aby tę sprawę rozliczyć. W kwietniu zeszłego roku jako Rada Osiedla Karłowice-Różanka wnioskowaliśmy uchwałą o objęcie tej historycznej części Karłowic miejscowym planem zagospodarowania, aby roztoczyć ochronę nad tym i wieloma innymi zabytkowymi obiektami. Wciąż czekamy na działania ze strony Urzędu Miejskiego w tej kwestii. Ochrońmy to, co jeszcze nam pozostało - apeluje dr Małgorzata Burnecka, Przewodnicząca Zarządu Osiedla Karłowice-Różanka, socjolog.
- Bardzo smutny widok. Nie tylko jako historyk sztuki, ale jako karłowiczanin wciąż miałem nadzieję na przywrócenie do życia tej willi. Była to bardzo dobra architektura, wpisująca się w zielony charakter naszego osiedla. Bliskość kościoła dawała znakomity potencjał do stworzenia restauracji obsługującej uroczystości, np. chrzciny. Niestety teraz to miejsce kojarzyć się może tylko ze stypą... - komentuje Krzysztof Ziental, historyk sztuki, współorganizator licznych spacerów kulinarno-architektonicznych po Karłowicach.
Do sprawy będziemy jeszcze wracać w przyszłym tygodniu.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.


