Przegląd Sztuki SURVIVAL. Najbardziej przerażające momenty
Nikt nie mówił, że będzie miło. Nawet nie powinno - po co nam taka sztuka? Po co nam szkielety tramwajów, karykatury robotów, po co nam spalające się kwiaty? Fajnie już było, i jeszcze będzie. SURVIVAL zaprasza nas na to, co jest w międzyczasie.
Cześć, jestem Marta, jestem dziennikarką i mam przywileje.
Moim ulubionym przywilejem jest to, że mogę obejrzeć instalacje Przeglądu Sztuki SURVIVAL przed wszystkimi. To doświadczenie, na które się czeka i którego wcale się nie pragnie.
Jak mówił w wywiadzie dla naszego magazynu Michał Bieniek, "Prawdziwa sztuka zawsze jest jakoś współczesna, zawsze uderza i potrafi dotrzeć. I to chcemy zachować w SURVIVALU.". Czy udało się w tym roku?
Jesteśmy w pomieszczeniach dawnej zajezdni tramwajowej, która pamięta czasy wojny i pierwsze kobiety, które mogły (musiały) pracować zawodowo. Stąd wzięło się hasło SURVIVALU - erzac. Podróbka, imitacja, namiastka, zamiennik. Coś gorszego, niedokonałego, coś, czego nie powinno być, jeśli życie układałoby się po naszej myśli. Gdy nasze życie okreslałoby słowo "jakość" a nie "jakoś".
Jesteśmy w niepokojących, intrygujących pomieszczeniach dawnej zajezdni tramwajowej. Przestrzeni właściwie już opuszczonej, ale ciągle żywej - hale, warsztaty, magazynu stały się przyczółkami różnej naszej działalności - jest tutaj magazyn grupy Neon Side, jest warsztat Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego, a obecnie - nasz SURVIVAL.
Łatwo nie jest i prawdopodobnie już nie będzie. Ta sztuka ma nas niepokoić, budzić, przygnębiać, dawać nam erzac emocji, których może już w naszym ładnym życiu nie chcemy doświadczać. Chociaż, jak podkreślał Michał Bieniek, tegoroczny SURVIVAL nie jest o naszym życiu wewnętrznym, bo erzac to pojęcie czasów wojny, i to nie tej metaforycznej, ale głównie tej, która dotyka nas obecnie, ale też poprzedniej, z której konsekwencjami ciągle się mierzymy.
- Hasłem tegorocznego Przeglądu jest słowo „erzac”, które weszło do użycia w trakcie I wojny światowej. To namiastka rzeczy lub czynności, podróbka czegoś, co jest bardzo pożądane – gorszej jakości, ale mająca cechy wspólne z oryginałem. Czasy rządów autorytarnych pokazały, że „erzacem” można skutecznie „zamydlić oczy” także na wielką, narodową skalę. Potransformacyjna Polska, a może i cała Europa Środkowo-Wschodnia, budowana była na terapii szokowej, m.in. zalewie podróbek i wierze w to, że nie przemieszczając się, można się znaleźć po zachodniej stronie. „Erzac” był i wciąż jest manifestacją klasowych podziałów, a przejście od „podróby” do oryginału – jednym z najwyraźniejszych symboli ekonomicznego awansu - czytamy w materiałach prasowych.
Łatwo nie jest, nie miało być. Na szczęście spacerując pomiędzy trupami starych tramwajów możemy zrobić sobie ciekawy content na Instagrama. To, o czym mówią do nas wielkie oczy rur wentylacyjnych, pokiereszowane roboty sprzątajace, czego można doświadczyć oglądając relację z wojny w wilgotnych piwnicach - może w nasz chwilę zostanie, możemy to jednak opalić słońcem, rozchodzić po przyjemnych Popowicach, zagryźć wegańskim hot-dogiem, popić kranówką, obgadać z przyjaciółmi.
SURVIVAL nie jest o pięknie - jest o emocjach. O chaosie, zagubieniu, samotności, podróbkach, wykluczeniu. O tym, czego nie chcemy doświadczać w swoim życiu, ale możemy to przeżyć w opuszczonych pomieszczeniach zajezdni tramwajowej. Jeszcze przez chwilę wypełnionej widzami, jeszcze przez chwilę zionącej niepokojem i zgrozą.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.



