DGP: Bolt straci licencję na przewozy w Polsce. Czy z Wrocławia znikną taksówki tej sieci?

Bartosz Senderek • 2023-04-04 DGP: Bolt straci licencję na przewozy w Polsce. Czy z Wrocławia znikną taksówki tej sieci?

Według ustaleń Dziennika Gazety Prawnej świadcząca usługi przewozów na aplikację firma Bolt może stracić licencję na działalność w Polsce. Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie precyzuje, o którego przewoźnika chodzi, ale potwierdza że decyzja o cofnięciu licencji wobec jednej z takich firm zapadła. Czy to oznacza, że aplikacja tej firmy wkrótce może przestać działać we Wrocławiu?

Główny Inspektorat Transportu Drogowego potwierdza, że w wyniku podstępowania administracyjnego wobec jednej z firm oferującej przewozy na aplikację podjęto decyzję, o cofnięciu licencji. Urząd nie precyzuje jednak, o jaką firmę chodzi. – Przedsiębiorca złożył do GITD wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Czynności są w toku. GITD nie udostępnia danych dotyczących firmy, wobec której prowadzi czynności – mówi nam Monika Niżniak, rzeczniczka GITD.

Inspekcja tłumaczy, że postępowanie związane jest w związku z ujawnieniem naruszeń Ustawy o transporcie drogowym. – Stwierdzono, że posiadacz licencji na wykonywanie transportu drogowego w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób, wykonywał te czynności na rzecz podmiotu nieposiadającego odpowiedniej licencji – przekazała nam rzeczniczka.

Z ustaleń dziennikarzy Dziennika Gazety Prawnej sprawa ma dotyczyć założonej w 2013 roku w Estonii i obecnej od 2017 roku na polskim rynku firmy Bolt, uważanej za jednego z najpoważniejszych konkurentów amerykańskiego Ubera.

O komentarz do tych informacji poprosiliśmy w biurze prasowym Bolta. – Bolt działa w Polsce bez zmian, w oparciu o ważną licencję pośrednika w przewozie osób taksówką i spełnia wszystkie wynikające z tego zobowiązania - jako firma Bolt, stosujemy się do przepisów polskiego prawa dotyczących przewozu osób, podatków, a także tych narzuconych przez lokalną administrację – przekazała nam we wtorek przed południem Martyna Kurkowska, rzeczniczka prasowa polskiego oddziału Bolta. – Jesteśmy transparentni w relacjach z instytucjami publicznymi zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym, proaktywnie konsultując nasze procedury i środki bezpieczeństwa. W odpowiedzi na zapytania formalne zawsze dostarczamy niezbędne dokumenty i odpowiadamy na pytania. Bolt wymaga i weryfikuje, aby wszystkie podmioty z którymi współpracuje posiadały ważną licencję na przewóz osób taksówką – dodała rzeczniczka.

Tu warto przypomnieć, że kierowcy oferujący tzw. prywatne przewozy na aplikację, po nowelizacji przepisów z 2020 roku nie mogą już tłumaczyć się działalnością polegającą na „przewozach okazjonalnych” i muszą realizować swoje usługi na takich samych zasadach, jak zwyczajne taksówki, co oznacza m.in. że muszą posiadać odpowiednią licencję.

Dziennik Gazeta Prawna, który jako pierwszy podał informację o rzekomym cofnięciu licencji dla Bolta, zauważa przy okazji, że właściciel koncernu już w ubiegłym roku miał zarejestrować w Polsce drugą spółkę Bolt Ride sp. z o.o., która również posiada licencję na świadczenie usług przewozowych.

W biurze prasowym Bolta twierdzą, że nowa spółka została założona w reakcji na doniesienia medialne związane z niebezpiecznymi zachowaniami części kierowców i wdrożeniem nowych procedur weryfikacji kierowców.

– Kluczowe dla bezpieczeństwa w przejazdach zmiany operacyjne przełożyły się na zmiany korporacyjne, w tym także utworzenie nowej spółki. W ten sposób partnerzy, którzy spełnili nowe, obowiązkowe warunki weryfikacji kierowców, od stycznia br. mogli rozpocząć współpracę z nową spółką. W efekcie ponad 8 000 partnerskich kierowców, z dniem 1 stycznia utraciło dostęp do konta Bolt. Od tego czasu, ok. 30% z nich dostarczyło brakujące dokumenty, co pozwoliło na ponowne umożliwienie im współpracy z platformą Bolt. Pozostali kierowcy, którzy nie przedstawili obowiązkowych dokumentów, pozostają trwale zablokowani i nie mogą wykonywać przejazdów z naszą aplikacją – tłumaczy nam Martyna Kurkowska.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej