Umowa na wspólny bilet na kolej i MPK podpisana tylko przez prezydenta. Kolejarze: "Dokument został zmodyfikowany przez miasto"
I doczekaliśmy się… kolejnego odcinka „serialu” o porozumieniu władz Wrocławia z kolejarzami w sprawie honorowania biletów MPK w pociągach na terenie miasta. Prezydent Wrocławia w piątek podpisał się pod umową i odesłał ją do Kolei Dolnośląskich i POLREGIO... kurierem. Dokument do siedziby KD dotarł chwilę przed zamknięciem biura, ale kolejarze już teraz mówią, że różni się od tego, który został przez nich przekazany miastu.
Przesłanie umowy kurierem to dość nieoczekiwana forma finalizowania porozumień, bo zazwyczaj w podobnych przypadkach organizowane są spotkania wszystkich stron. Tym razem było inaczej. Prezydent Jacek Sutryk w zaciszu ratusza podpisał umowę, a następnie urzędnicy na konferencji prasowej poinformowali, że dokumenty zostaną wysłane kurierem do Kolei Dolnośląskich i drugiej spółki kolejowej POLREGIO.
Magistrat już w czwartek, tuż po posiedzeniu rady miejskiej, informował, że radni zarezerwowali w budżecie pieniądze na opłacenie usług kolejarzy. Wtedy też potwierdzono, że miasto zgadza się, by z biletu korzystać mogli nie tylko pasażerowie z Urbanard, ale też ci, którzy wykupią bilet czasowy na co najmniej 24 godziny, co było jednym z przedmiotów ostatnich sporów.
– Minęły 2 tygodnie od spotkania i przesłania nam projektu umowy. Miasto Wrocław nie próżnowało. W tym czasie przygotowaliśmy zmiany budżetowe, które wczoraj zostały zaakceptowane przez radnych. Poddaliśmy analizie przesłany przez kolejarzy projekt. Dostosowaliśmy go wprost do naszej oferty z 1 grudnia. Z radością informuję, ze prezydent podpisał umowę i dziś jeszcze dostarczymy ją do Kolei Dolnośląskich, aby zapowiedź prezesa Stawikowskiego stała się faktem. Zapraszamy również przedstawicieli POLREGIO i Kolei Dolnośląskich na spotkanie operacyjne, przed wdrożeniem umowy 1 kwietnia – powiedziała w piątek Paulina Tyniec-Piszcz, dyrektor Wydziału Transportu w UM Wrocławia.
Biuro Prasowe UM Wrocławia przekazało nam, że podpisana przez prezydenta Wrocławia umowa zakłada, że pociągów na biletach komunikacji miejskiej korzystać będą mogli:
-
Pasażerowie, którzy zakupią bilety czasowe 24- , 48- , 72- i 168-godzinne
-
Posiadacze biletów imiennych (z wyłączeniem biletów na dwie linie), w tym osoby kupujące tańsze bilety w programie „Nasz Wrocław”,
-
Posiadacze okresowych biletów na okaziciela
-
Osoby uprawnione do bezpłatnego korzystania z komunikacji miejskiej we Wrocławiu czyli m.in. dzieci i młodzież ucząca się do 21 r.ż., seniorzy powyżej 65 r.ż. oraz honorowi krwiodawcy po osiągnięciu odpowiedniego limitu.
Powyższe zapisy to te, o które rozbijał się ostatni konflikt miasta z kolejarzami. Po lutowej deklaracji kolejarzy o akceptacji oferty, w komunikacie biura prasowego UM Wrocławia pojawiła się informacja, że wspólny bilet ma obowiązywać tylko dla posiadaczy biletów imiennych i to pod warunkiem, że zapiszą się do miejskiego programu „Nasz Wrocław” (kartę można wyrobić, tylko jeżeli opłaca się podatki we Wrocławiu) i osoby objęte katalogiem przejazdów darmowych. Kolejarze szybko zauważyli, że w zaakceptowanej przez nich ofercie nie było mowy o wykluczeniu osób korzystających z biletów czasowych oraz pasażerów nienależących do miejskiego programu.
Urząd miejski zadeklarował, że dokumenty jeszcze w piątek mają dotrzeć do spółek kolejowych. I dotarły kilka minut po godz. 15:00.
– Otrzymaliśmy umowę tuż przed zamknięciem biura. To nie jest projekt umowy, jaki miastu zaproponowaliśmy do podpisania. Dokument został w wielu miejscach zmodyfikowany, dlatego niezbędna jest tu analiza i w przyszłym tygodniu będziemy informować, jakie jest nasze stanowisko w tej sprawie – przekazał nam Bartłomiej Rodak, rzecznik Kolei Dolnośląskich.
Umowa podpisana na razie tylko przez prezydenta Sutryka, gdyby została podpisana także i przez spółki kolejowe, miałaby zacząć obowiązywać od 1 kwietnia 2023 r. do 31 maja 2025 roku. Miasto kolejarzom miałoby zapłacić 9,40 zł brutto za każdy przejazd rozpoczynający się i kończący we Wrocławiu. Szacunkowo w 2023 r. miałoby to być 14,3 mln zł, a w przyszłym 23,5 mln zł. Konkretne kwoty miałby być ustalone po wykonaniu liczenia pasażerów, które miałoby odbywać się w lipcu oraz październiku, by móc efektywnie oszacować liczbę pasażerów korzystających z pociągów zarówno w wakacje, jak i w trakcie roku szkolnego.
Przypomnijmy, że zamieszanie ws. wspólnego biletu trwa od 2021 roku. Porozumienie między miastem i spółkami kolejowymi nie zostało wówczas przedłużone i od tego czasu do dziś w mieście nie funkcjonuje już rozwiązanie umożliwiające pasażerom MPK korzystanie z pociągów.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach
-
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
-
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
-
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?
-
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła
-
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć
-
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch
-
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć
-
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny”
-
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
-
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu
Najpopularniejsze
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu
Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu
Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.

