Rowery miejskie zniknęły z Wrocławia na zimę. Wrócą z nową funkcjonalnością i cennikiem
Choć miały być dostępne przez cały rok, w tym roku jednoślady funkcjonujące w ramach systemu Wrocławskiego Roweru Miejskiego zniknęły z ulic w sezonie zimowym. Ich powrót zaplanowany jest na marzec. Na użytkowników czekają jednak ważne zmiany.
Decyzja o tym, że rowery na minuty z wrocławskich ulic nie będą znikać na sezon zimowy zapadła w 2020 roku. Przez kolejne dwa sezony zimą liczba jednośladów malała, ale amatorzy tego środka transportu mieli możliwość korzystania z nich nawet przy styczniowych minusowych temperaturach. Przełom 2022/2023 przyniósł w tej kwestii zmianę. Zniknięcie rowerów na okres od grudnia do końca lutego to jednak wyjątek wynikający z końca umowy między miastem i firmą Nettbike, która skończyła się z końcem listopada.
Nowy kontrakt zacznie obowiązywać z początkiem marca i wtedy stacje do wypożyczeń oraz jednoślady znów pojawią się we Wrocławiu. Wielkich zmian w zasadach wypożyczeń, ani flocie pojazdów nie będzie, bo w przetargu na operatora wrocławskiej wypożyczalni wziął udział tylko jeden podmiot – firma Nextbike, czyli operator dobrze znany z ubiegłych lat.
W nowym sezonie Nextbike ma zapewnić dostęp do 2,3 tys. rowerów, które będzie można wypożyczyć na 230 stacjach. To o 100 rowerów i 10 stacji więcej niż w poprzednim sezonie. Nowością mają być pompki rowerowe do publicznego użytków, których instalacja planowana jest na 40 wybranych stacjach do wypożyczeń.
Więcej rowerów na jedną aplikację
To jednak nie wszystkie zmiany jakie czekają wypożyczających. Pozytywną nowością jest zwiększenie liczby jednośladów, które można wypożyczyć jednocześnie. Do tej pory jedna osoba mogła wypożyczyć tylko dwa rowery. Od nowego sezonu liczba ta ma zostać zwiększona do czterech, dzięki czemu korzystając z jednego konta będzie można wypożyczyć rowery np. dla siebie oraz trójki dzieci czy znajomych.
Powyżej 20 minut będzie drożej
Zmiany też w cenniku. Co prawda pierwsze 20 minut jazdy nadal będzie darmowe, ale więcej zapłacimy za dłuższe przejażdżki. Wypożyczenie trwające ponad 20 minut, ale nie więcej niż godzinę od marca ma kosztować 3 zł, a nie jak do tej pory 2 zł. Za każdą kolejną godzinę wypożyczenia system będzie naliczał po 6 zł, a nie jak w ubiegłym roku 4 zł.
Wzrasta też tzw. opłata inicjalna, czyli kwota jaką trzeba wpłacić przed pierwszym wypożyczeniem. Do tej pory było to 10 zł, teraz kwota ta wzrośnie razy dwa (do 20 zł).
Najpopularniejsze teraz
-
Pociągi znów kursują między Wielkopolską a Dolnym Śląskiem. Zakończono modernizację linii za 180 mln zł
-
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
-
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
-
Wrocław: Od 1 stycznia podwyżka opłat dodatkowych za parkowanie w SPP
-
Na Maślicach powstanie nowa ścieżka pieszo-rowerowa
-
Wrocław: Złodziej na hulajnodze zrywa kobietom łańcuszki. Grasuje na Krzykach i Fabrycznej [ZDJĘCIA]
-
Kolejny tysiąc mieszkań komunalnych na sprzedaż. Można je kupić za 60% ceny rynkowej
-
Coraz więcej rannych w wypadkach z udziałem hulajnóg. W dwa lata wzrost o 181%
-
Nowe lodowisko we Wrocławiu otwarte! Zobacz zdjęcia z pierwszych dni [GALERIA]
-
Kolejny rekord odwiedzin Aquaparku Wrocław! 2,5-milionowy gość przyjechał z Kołobrzegu
-
Oto najlepsze licea we Wrocławiu. Jedna szkoła w krajowej dziesiątce [RANKING 2026]
-
Brutalny samosąd we Wrocławiu. Pobili i ogolili głowę Ukraińca, wszystko nagrali telefonem
-
Ed Sheeran dotrzymał słowa. Zaśpiewał swoją piosenkę po polsku [WIDEO]
-
Wrocław: Kierowca pędził przez Wrocław 121 km/h. Na pokładzie miał rodzącą kobietę [WIDEO]
-
Pożar ciężarówki na Autostradzie A4. Policjanci gasili go samochodowymi gaśnicami [WIDEO]
Najpopularniejsze
Centrum Technologiczne ESA jednak w Warszawie
Polski rząd i Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiły dzisiaj, że Centrum Technologiczne ESA, o które starało się kilka polskich miast – w tym Wrocław, powstanie w Warszawie.
Pisarz wyklęty przez PRL patronem tramwaju. Tramwaj Marka Hłaski wyruszył w miasto
Marek Hłasko – związany z Wrocławiem pisarz, wykręty w czasach PRL, został w piątek patronem wrocławskiego tramwaju nr 3306.

