W sobotę mamy poznać pierwszego oficjalnego kandydata na prezydenta Wrocławia

Bartosz Senderek • 2023-01-12 W sobotę mamy poznać pierwszego oficjalnego kandydata na prezydenta Wrocławia

Pod hasłem „Jest Zielona Alternatywa” w najbliższą sobotę, 14 stycznia, we Wrocławiu ma odbyć się wyborcza konferencja Partii Zieloni. Ugrupowanie zapowiedziało, że podczas wydarzenia zaprezentuje swojego kandydata, który w 2024 roku powalczy o fotel prezydenta Wrocławia.

Przypomnijmy, że wybory samorządowe w Polsce odbędą się dopiero za rok. To wynik wydłużenia kadencji samorządów przez sejm do 30 stycznia 2024 r. Zmiana terminu podyktowana miała być tym, że gdyby wybory samorządowe odbywały się w pierwotnym terminie (jesień 2023 r.), pokrywałby się z zaplanowanymi na ten czas wyborami parlamentarnymi, co m.in. uniemożliwiłoby poprawne rozliczenie kampanii wyborczej przez komitety.

Mimo, że okres urzędowania samorządów został wydłużony, na lokalnej scenie polityczne pojawiają się już pierwsze ruchy przed kolejnymi wyborami samorządowymi.

W najbliższą sobotę, 14 stycznia swojego kandydata na prezydenta Wrocławia ma oficjalnie ogłosić Partia Zieloni. Ugrupowanie to choć w parlamencie (ma swoich 3 posłów) wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej, we Wrocławiu często krytykuje wybranego z list KO prezydenta Jacka Sutryka. – Wrocław potrzebuje zielonej wizji rozwoju. My, Zieloni, mamy taką wizję - mamy plan. Jest Zielona Alternatywa – ogłosili działacze partii.

W sobotniej prezentacji mają brać dział m.in. posłanka Małgorzata Tracz, współprzewodniczący wrocławskich zielonych Robert Suligowski oraz sekretarz partii Maciej Słobodzian. Na razie nie ma pewności, czy kandydatem będzie ktoś z tej trójki.

Przypomnijmy, że Zieloni także i w poprzednich wyborach samorządowych samodzielnie próbowali sił w wyborach do wrocławskiego samorządu. Ich ówczesna kandydatka Małgorzata Tracz zdobyła wówczas 1,35% głosów, co dało jej dopiero siódme miejsce w stawce dziesięciu kandydatów.

Kto jeszcze może wystartować w wyborach?

Wiele wskazuje na to, że na listach wyborczych w 2024 roku ponownie zobaczymy nazwisko Jacka Sutryka, który choć oficjalnie jeszcze tego nie ogłosił, w wywiadach medialnych daje jesne sygnały, że zamierza walczyć o reelekcję. Sutryk zresztą kandydując w swoich pierwszych wyborach nie ukrywał, że jego plany dotyczą dwóch kadencji.

Na razie nie ma też jasnej deklaracji, czy w przypadku startu obecnego prezydenta będzie on mógł liczyć na poparcie Platformy Obywatelskiej. Gdyby PO zdecydowała się pójść własną ścieżką, jako potencjalna kandydatka tej partii jeszcze jakiś czas temu wskazywana była Renata Granowska (obecna wiceprezydentka miasta). Na dobry wynik z pewnością mogliby też liczyć szef wrocławskich struktur Michał Jaros i były prezydent miasta Bogdan Zdrojewski.

Dużą niewiadomą jest potencjalny kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Radny miejski Andrzej Kilijanek, który coraz częściej pojawia się na giełdzie nazwisk, na początku grudnia na Twitterze przyznał, że w partii rozważanych może być aż 9 potencjalnych kandydatów. Do startu z list tej partii miała jakiś czas temu być namawiana m.in. Beata Kempa z Solidarnej Polski. Wśród powtarzających się nazwisk są też m.in. obecny wojewoda Jarosław Obremski, były wojewoda Paweł Hreniak, posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka, wicemarszałek województwa Marcin Krzyżanowski oraz były wiceminister Dawid Jackiewicz.

Swojego kandydata w wyborach zapewne wystawi też środowisko Bezpartyjnych Samorządowców. W kontekście tego ugrupowania najczęściej pojawia się jedno nazwisko – Krzysztofa Maja – obecnego członka zarządu województwa dolnośląskiego, który w przeszłości pracował w miejskich instytucjach, gdzie odpowiadał m.in. za Strefę Kultury Wrocław oraz organizację wydarzeń z czasów, gdy Wrocław był Europejską Stolicą Kultury.

Na wrocławskiej giełdzie nazwisk w ostatnim czasie pojawiały się też m.in. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – posłanka Lewicy oraz Patrycja Matusz – prorektor Uniwersytetu Wrocławskiego związana ze stowarzyszeniem Nowa Nadzieja. W połowie ubiegłego roku na antenie Radia ZET niejednoznaczną odpowiedź w sprawie swojego kandydowania dał też Ryszard Petru.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej