Budżet Wrocławia na 2023 rok zaprezentowany. Przed miastem czas oszczędności
W poniedziałek we wrocławskim Ratuszu odbyło się pierwsze czytanie budżetu miasta na przyszły rok. Prezydent Jacek Sutryk, który podpisał się pod planem wydatków, tłumaczył że nie jest to „budżet marzeń”, ale plan umożliwiający bezpieczne działanie miasta i dokończenie najważniejszych rozpoczętych inwestycji. Opozycja uważa, że mimo już poczynionych cięć, w budżecie wciąż można znaleźć kilka pozycji, a których miasto w obliczu kryzysu może zrezygnować. Przeciwnicy prezydenta dodają też, że gdyby ten rozważniej planował wydatki w poprzednich latach, dziś sytuacja nie byłaby aż tak trudna.
Przygotowany przez administrację Jacka Sutryka plan budżetu Wrocławia na przyszły rok zakłada wydatki rzędu 6,23 mld zł przy prognozowanym dochodzie 5,56 mld zł. Oznacza to, że władze miasta liczą się z tym, że 2023 rok zakończy się z deficytem na poziomie 667 mln zł.
W planie na przyszły rok wyraźnie wzrosły spodziewane koszty bieżące. Nieco mniej niż w bieżącym roku miasto zamierza wydać na inwestycje. Jeżeli chodzi o wpływy do kasy miasta, to obok wpływów z podatków pobieranych od mieszkańców, miasto zamierza zwiększyć dochody z podatków lokalnych i opłat. Zakłada się też m.in. wzrost dochodów z biletów komunikacji miejskiej, w czym ma pomóc otwarcie nowych tras czy rosnąca cena paliw, która zdaniem urzędników może przełożyć się na to, że mieszkańcy szukający oszczędności zostawią prywatne samochody pod domem.
To nie jest budżet marzeń
– To nie jest budżety moich marzeń – mówił w poniedziałek na sesji Rady Miejskiej Wrocławia prezydent Jacek Sutryk. Przekonywał jednak, że założenia dokumentu zapewniają środki na bezpieczne funkcjonowanie miasta, choć nie bez konieczności rezygnacji z części usług realizowanych w poprzednich latach przez wrocławski samorząd. W ramach cięć na w przyszłym roku we Wrocławiu nie odbędzie się m.in. impreza sylwestrowa na Rynku czy festiwal Europa na Widelcu. Oszczędności dotykają też kilku miejskich instytucji.
Podczas swojego wystąpienia w trakcie pierwszego czytania uchwały budżetowej Jacek Sutryk tłumaczył, że wpływ na budżet ma kryzys ekonomiczny i czynniki związane z inflacją, o czym mówiono we wrześniu na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej poświęconej oszczędnościom w mieście. – Te ryzyka niestety od tamtego czasu nie ustąpiły – zauważył prezydent, który po raz kolejny przekonywał, że potężnym ciosem w budżet wrocławskiego samorządu było obniżenie podatku PIT (podatek został obniżony z 18% do 12%, a osoby do 26 r.ż. w ogóle są zwolnione z jego płacenia), z którego znaczna część trafia do kasy samorządów. Mówił też o wciąż niezatwierdzonych środkach unijnych, które mogłyby posłużyć do realizacji inwestycji w mieście.
Sutryk mówił też o inflacji, podwyżkach cen energii i rosnących kosztach wywozu śmieci, co negatywnie przekłada się na przyszłoroczny budżet. Prezydent zapewnił przy okazji, że mimo wyższych kosztów miasto będzie kontynuowało zaczęte w poprzednich latach inwestycje. – Dziś naszym największym wyzwaniem jest dokończenie obecnych inwestycji, i to zrobimy – zapewnił.
Warto zauważyć, że mimo obniżki podatków dla obywateli, wpływy do kasy miasta w przyszłym roku mają być od 240 mln zł wyższe niż rok wcześniej. – Takie dochody do oczywiście wynik w dużej mierze przedsiębiorczości mieszkańców, w tym trudnym czasie – przyznał Sutryk.
Niesprawiedliwa redystrybucja podatków
Bez zaskoczenia pełne poparcie dla budżetu wyraził klub Forum Jacka Sutryka Wrocław Wspólna Sprawa, którego przedstawiciele, podobnie jak sam prezydent podkreślali, że w dobie kryzysu ekonomicznego i energetycznego niezbędne są poczynione oszczędności. Radny wypowiadający się w imieniu klubu mówił też o tym, że po zmianach dotyczących obniżki PIT trzeba zmienić zasady redystrybucji tego podatku do samorządów, bo na obniżce najbardziej tracą samorządy, które w przeciwieństwie do władz centralnych nie korzystają ze wzrostów dochodów z innych typów podatków, z których dochody rosną wraz z inflacją. – Droższe towary i usługi to znacznie wyższe wpływy z podatku VAT. Na każdym procencie wyższej inflacji, budżet państwa zyskuje 4 mld zł – wyliczał Bartłomiej Ciążyński z klubu prezydenta, poza radą działający w Nowej Lewicy.
Ciążyński chwalił też prezydenta za kontynuacje dotychczasowych inwestycji, czy budowę nowych obiektów przedszkolnych. Działacz Lewicy zachwalał też kwotę 580 mln zł, jaką miasto zamierza przeznaczyć na politykę społeczną oraz 49 mln zł na wymianę pieców węglowych. – To budżet bezpieczny, ale zachowujący aspiracje i ambicje, do których wrocławianki i wrocławianie zostali przyzwyczajeni. I słusznie, to to jest ambitne i fajne miasto – zakończył swoją wypowiedź.
Wrocław ma swoją gazetę, a mieszkańcy toalety na korytarzach
Radni opozycji przyznali, że sytuacja gospodarcza w kraju jest trudna, a polityka obecnego rządu niekorzystna dla samorządów. – Odczuwamy to na każdym kroku i odczuwają to samorządy w całej Polsce. Chodzi tu nie tylko o wpływy z podatków, ale to w jaki sposób dzielone są owoce wzrostu gospodarczego – rozpoczął swoją wypowiedź Piotr Uhle z Nowej Nadziei.
Im dalej, tym stanowisko Nowej Nadziei było coraz bardziej krytyczne wobec budżetu. Szef klubu zauważył, że władze miasta mówiąc o ukraińskich uchodźcach wspominają przede wszystkim o nakładach, jakie musiały wydać na pomoc, a nie wspominają choćby o tym, że coraz więcej Ukraińców pracuje w mieście płacąc tu podatki. – Uważam za niesprawiedliwe wskazywanie wrocławian pochodzenia ukraińskiego jako ciężar. To jest dla nas szansa – komentował Uhle.
Nowa Nadzieja uważa też, że błędem jest to, że w nowym budżecie nie znaleziono większych pieniędzy na rewitalizację zasobu komunalnego. Radni tej formacji tłumaczą, że priorytetem miasta w tym zakresie powinna być likwidacja wspólnych toalet na korytarzach, które występują jeszcze przy tysiącach mieszkań w naszym mieście
Piotr Uhle wytykał też rządzącym miastem wprowadzone w ramach oszczędności limity kilometrów dla strażników miejskich, co zdaniem klubu może przełożyć się na pogorszenie bezpieczeństwa w mieście oraz niezarezerwowanie pieniędzy na przywrócenie możliwości korzystania z pociągów na bilecie MPK. Krytykował też miasto za to, że w dobie kryzysu, magistrat podwyższył lokalne podatki i opłaty sięgając po pieniądze do kieszeni mieszkańców, przy jednoczesnym podwyższeniu nakładów na tzw. komunikację społeczną, wydawanie miejskiej gazety oraz portalu internetowego, a także utrzymywanie bardzo licznych zarządów i rad nadzorczych miejskich spółek.
Przewodniczący Nowej Nadziei zauważył też, że władze Wrocławia, które dotychczas krytykowały politykę rządu, mogły przewidzieć sposób zarządzania prezesa NBP i zabezpieczyć się przed wzrostem rat kretynów zaciąganych przez magistrat, poprzez wybór kredytów o stałych stopach oprocentowania.
W domu przecieka dach, a ojciec zatrudnił gosposię…
Michał Kurczewski z Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył, że zmiany podatkowe nie miały na celu zmniejszenia dochodów dla samorządów, a stymulowanie gospodarki poprzez przekazanie większych pieniędzy prywatnym ludziom. – Te kwoty wracają, choćby w postaci inwestycji – przekonywał radny. Tłumaczył też, że czynniki takie jak epidemia koronawirusa czy wojna na Ukrainie nie były do przewidzenia i nie można obwiniać za nie rządu.
Klub PiS uważa ponadto, że w planie budżetowym znalazły się niektóre wydatki, które nie są niezbędne i w dobie kryzysu można zastanowić się nad ich zasadnością. Przy tym Kurczewski poddawał w wątpliwość też część dotychczasowych działań, jak choćby przekazanie przez miasto blisko 100 mln zł na utrzymanie prowadzonego przez zewnętrzy podmiot Kina Nowe Horyzonty w obecnej lokalizacji. – Czy nie można było tych festiwali zrealizować w sposób niezależny od miasta. Czy naprawdę jesteśmy tak uzależnieni od tego budynku – dopytywał szef klubu PiS.
Robert Grzechnik z tego samego klubu obwinił władze Wrocławia z kolei za brak rozwagi przy zaciąganiu kredytów. Tłumaczył, że gdyby budżety domowe były planowane w taki sposób, jak budżet miasta, w wielu rodzinach dochodziłoby do tragedii. – To sytuacja, jakby ojciec rodziny wiedząc że przecieka dach, zatrudnił gosposię, zorganizował koncert, który okazał się sukcesem, ale i tak trzeba było do niego dopłacić, ustawił próg zwalniający przed garażem, wykupił sobie drogą sesję zdjęciową, zatrudnił kolegę, który wykonał garaż za więcej niż to powinno kosztować, kupił samochód, na remont dachu wziął kredyt. A teraz żąda pomocy od babci i konfiskuje pieniądze zebrane przez dzieci w skarbonkach – porównywał radny, który wytykał prezydentowi Wrocławia, że część zaciągniętych obecnie zobowiązań będzie spłacana jeszcze na długo po kolejnych wyborach, w których władza może się zmienić. – Wyborcy dali nam mandat na jedną kadencję i powinniśmy zostawić budżet w stanie nie gorszym niż go zastaliśmy – zakończył polityk.
Zgodnie z przepisami budżet miasta jest przyjmowany w ramach dwóch czytań. Podczas poniedziałkowej sesji prezydent i skarbnik oficjalnie zaprezentowali radnym dokument. Teraz samorządowcy mają czas na złożenie poprawek, które będą rozpatrywane podczas grudniowej sesji. Wtedy odbędzie się też głosowanie nad przyjęciem dokumentu.
Najpopularniejsze teraz
-
Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]
-
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik
-
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!
-
Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50
-
Błaszczykowski, Boruc, Piszczek i Mila kontra Del Piero, Rivaldo, Quaresma i Szewczenko. Już jutro wielki mecz legend na Tarczyński Arena [Jak dojechać]
-
Polska - Reszta Świata na Tarczyński Arena. Błaszczykowski, Mila, Piszczek Boruc vs. Del Piero, Rivaldo. Zobacz zdjęcia, Polacy nie dali szans rywalom.
-
Płatny Facebook, Instagram i WhatsApp? Meta zaczyna gotowanie żaby
-
Poznaj najpiękniejsze trasy kolejowe regionu. Wraca Dolnośląski Bilet Weekendowy
-
Ponad 650 mieszkań na wynajem. SIM Wrocław szykuje inwestycję na Wojszycach
-
Najlepsze technika we Wrocławiu. Które technikum wybrać? [LISTA, RANKING 2022]
-
Sprawdź, dokąd polecą Wrocławianie na długi weekend czerwcowy
-
Miasto wyremontuje ulicę Zaporoską
-
Płatne parkowanie pod Magnolią. Znamy nowe zasady!
-
Niedziela handlowa przed Wielkanocą. Jak w tą niedzielę otwarte są centra handlowe we Wrocławiu? [27.04.2025]
-
Rusza nabór wniosków na lokalne inicjatywy mieszkańców Dolnego Śląska
Najpopularniejsze
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik
Pomimo tego, że trener Śląska Wrocław zapewniał na konferencji, że teraz przez drużyną przede wszystkim odpoczynek, trudno przypuszczać, że sztab szkoleniowy spoczął na laurach. Ante Šimundža zapowiada, że do kadry powinno dołączyć przynajmniej trzech piłkarzy, a możliwe, że będzie ich o jednego lub dwóch więcej.
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!
Wrocławskie MPWiK łączy siły ze Strażakami. Komenda Miejska PSP we Wrocławiu została właśnie ambasadorem kampanii #PijKranówkę. Działanie to wpisuje się też w miejski program „Bezpieczny Wrocław”, którego celem jest edukacja i poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.