Teatr ruchu i emocji, czyli „Ballady i romanse” we Wrocławskim Teatrze Pantomimy [RECENZJA]
21 października sztuka inspirowana twórczością Mickiewicza zadebiutowała na wrocławskiej scenie. Warto kupić bilet już teraz - na grudniowe spektakle zajętych jest już około połowa miejsc.
21 października w Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia widzowie mogli zobaczyć kolejno: „Romantyczność” w reżyserii Piotra Soroki, „Świteź” Zdenki Pszczołowskiej oraz „Lilije” Błażeja Peszki. Warto zwrócić uwagę na ciekawą formułę w jakiej przedstawiony został spektakl – to trzy niezależnie od siebie odcinki, z których każdy stworzony został przez innego reżysera.
Czucie i wiara
Teatr pantomimy to, jak wiadomo, teatr ruchu, a co za tym idzie – teatr emocji. „Romantyczność”, pierwsza z ballad, to opowieść nie tylko o Karusi płaczącej za zmarłym kochankiem – w adaptacji Piotra Soroki historia ta zostaje zuniwersalizowana i wyniesiona na poziom wspólnego doświadczenia. Nie każdy musi przecież przeżyć stratę kogoś bliskiego, aby doznać tęsknoty czy miłości. Ta ostatnia emocja jest we wrocławskiej wersji „Romantyczności” wyeksponowana najbardziej. Tęsknota Karusi za Jasiem przelewa się wręcz przez jej ciało. Jest absolutna. Jej miłość to uczucie, które spala i wręcz niszczy, pozostawiając człowieka bezsilnym. I choć główna oś historii opowiedzianej przez Mickiewicza zostaje zachowana, reszta jest wariacją na temat tego, czy we współczesnym świecie jesteśmy w ogóle do tak intensywnych uczuć zdolni. Dzieło Piotra Soroki jest zarówno niebywale klarowne pod względem interpretacyjnym, jak i intuicji. Aż ciśnie się na usta cytat z Mickiewicza: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko”.
Będzie wojna?
Drugi odcinek „Ballad i romansów” pt. „Świteź”, przenosi historię o mieszkańcach jeziora w czasy współczesne. Rzuca ich w wir wojny – która obecnie jest, jak wiemy, ważnym i wszechobecnym kontekstem. Słowa wypowiadane przez narratorkę w zapętleniu („Będzie wojna?”), pytanie o niepewną przyszłość, wprowadzają widza w stan oczekiwania. Gotowości na coś, co może się wydarzy, a może nie. Ta z początku baśniowa wręcz opowieść o istotach zamieszkujących tajemnicze jezioro przeradza się w przerażającą wizję zamętu i chaosu. I ponownie – treść oryginalnej ballady jest tu tylko punktem wyjścia do rozważań, które umiejscawiają akcję w tu i teraz. Każdemu z trzech reżyserów ten efekt udaje się uzyskać w bardzo naturalny sposób.
Inteligentny teatr współczesny
„Lilije” w reżyserii Błażeja Peszki są za to nieco bardziej tradycyjnym potraktowaniem tematu, choć i tu nie brakuje kreatywnych rozwiązań. Z pewnością zauważalne jest to, że reżyser bazuje na umowności – nic nie jest dosłowne, wszystko niedopowiedziane, a mimo to doskonale czytelne. Sposób przedstawienia głównej bohaterki, „pani, która zabiła pana”, każe jednak widzowi powątpiewać w jednoznaczność opowieści. Konwencja mickiewiczowskiej opowieści zderza się ze współczesnością. Niesamowita gra świateł i dźwięków dodaje emocji ostatniemu odcinkowi „Ballad i romansów”.
Teatr, w którym po opadnięciu kurtyny następowała zmiana scenografii, odszedł już dawno do lamusa – tutaj główną rolę gra intuicja, dwuznaczność, skojarzenia. Elementem, który spaja w całość trzy części spektaklu, jest muzyka na żywo, stworzona przez Magdę Pasierską i Szymona Tomczyka. Podziwiając audiowizualne dzieło Wrocławskiego Teatru Lalek, widz dochodzi do wniosku, że musi przearanżować swoje myślenie nie tylko o muzyce, ale i sztuce w ogóle. Teatr współczesności to, jak pokazują reżyserowie, teatr inteligentny. Na muzykę mogą się zaś składać nie tylko instrumenty, ale i każdy wydawany przez człowieka dźwięk. W teatrze pantomimy jest to jeszcze dosadniej podkreślone: tu liczy się każdy ruch ręki, westchnienie, okrzyk. „Ballady i romanse” są ponadczasową opowieścią o miłości, tęsknocie, zdradzie i niepokoju – wachlarz emocji, którego bezsprzecznie warto w teatrze doświadczyć.
"Ballady i romanse" grane będą w tym sezonie jeszcze 16, 17 i 18 grudnia. Bilety kupić można na strone teatru. Dostępna jest około połowa biletów, ich cena to 45zł za bilet normalny i 35zł za ulgowy.
Najpopularniejsze teraz
-
Upragniona hala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 76 we Wrocławiu
-
Tylko jedna taka noc w roku. Noc Pokazów kończy sezon Fontanny Multimedialnej
-
Wielkie inwestycje MPWiK Wrocław. Nowe wodociągi, kanalizacja i modernizacja oczyszczalni
-
Bakterie, które oczyszczają miasto. MPWiK Wrocław z nagrodą „Polski Produkt Przyszłości”
-
Słoneczna Portugalia bliżej Dolnego Śląska. Ryanair ogłasza czwartą nowość na lato 2027 – lecimy do Faro!
-
Wrocławianie wybrali. Znamy wyniki WBO 2026 – rekordowe 39 mln zł na 30 projektów
-
Rosną ramię w ramię. Wyjątkowe drzewa, które zapuszczają korzenie razem z najmłodszymi wrocławianami
-
Legendarny humor na wrocławskich torach: Tramwaj „Studio 202” uczcił 70-lecie kultowej audycji
-
Od studenta po menedżera. Jutro we Wrocławiu targi pracy dla każdego
-
Jak zmieni się Wrocław? Podsumowanie XXXVIII sesji Rady Miejskiej
-
Kuchnia staropolska od kuchni. Naukowcy UWr i UMW odtwarzają dawne receptury
-
Wrocław ma nowego krasnala. „Przybył z dalekiego Lwowa”
-
Czas na Twój ruch! Ruszyła VI edycja Wielkiej Bitwy o Start-up
-
Trwają prace na ulicy Ruskiej
-
Nowy rozkład jazdy pociągów na Dolnym Śląsku. Więcej połączeń do Warszawy, Pragi i Krakowa
Najpopularniejsze
Tylko jedna taka noc w roku. Noc Pokazów kończy sezon Fontanny Multimedialnej
W sobotę 24 października Hala Stulecia zaprasza na wyjątkowe zakończenie sezonu Fontanny Multimedialnej. Noc Pokazów to jedyna okazja, żeby zobaczyć wszystkie spektakle z tegorocznego programu – jeden po drugim, w dwóch identycznych turach.
Wielkie inwestycje MPWiK Wrocław. Nowe wodociągi, kanalizacja i modernizacja oczyszczalni
Ponad 1,2 mld zł, 470 zadań inwestycyjnych i szeroki program remontów, MPWiK Wrocław przygotowuje się na kolejne lata rozwoju miasta. W planach jest nowy zakład produkcji wody, rozbudowa kanalizacji na osiedlach i modernizacja oczyszczalni ścieków. Niektóre z tych przedsięwzięć już trwają, a ich efekty mają poprawić bezpieczeństwo dostaw wody i komfort mieszkańców.