Wrocław: Miasto zleca wymianę 5 wind na rondzie Reagana. Aktywiści uważają, że nie należy za to płacić z budżetu

Bartosz Senderek • 2022-09-20 Wrocław: Miasto zleca wymianę 5 wind na rondzie Reagana. Aktywiści uważają, że nie należy za to płacić z budżetu

Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta otworzył na początku tego tygodnia oferty w przetargu na wymianę wind w przejściu podziemnym pod rondem Reagana. Miasto planowało wymianę 5 dźwigów, które umożliwiają skorzystanie z przejścia podziemnego przez osoby z niepełnosprawnościami. Inwestycję krytykuje Akcja Miasto, która uważa, że wind w tym miejscu w ogóle nie powinno być.

Obecne windy w przejściu podziemnym pod rondem Reagana działają od przebudowy placu Grunwaldzkiego czyli 2008 roku. Dźwigi po 14 latach są już mocno zużyte i dość często się psują, co uniemożliwia korzystanie z nich. Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta podjął decyzję o ich wymianie.

W ubiegły poniedziałek otwarto oferty przetargowe na wymianę dźwigów. Procedura obejmuje montaż pięciu całkowicie nowych, automatycznych wind i udzielenie pięcioletniej gwarancji na nie. Do przetargu stanęła tylko jedna firma: Liftprojekt Inżynieria Dźwigowa Paweł Rafalik z Ostrowi Mazowieckiej, która wyceniła prace na 1,439 mln zł. To suma znacznie przewyższająca kwotę 600 tys. zł za jaką miasto planowało przeprowadzić tę inwestycję. Na razie oferta formalnie wciąż jest brana pod uwagę, jednak z uwagi na ponad dwukrotne przekroczenie zakładanej kwoty można powiedzieć, że inwestycja staje pod dużym znakiem zapytania.

Aktywiści: Miasto nie powinno za to płacić

Tymczasem miejscy aktywiści krytykują remont i uważają, że miasto w ogóle nie powinno ponosić kosztów wymiany dźwigów. Działacze proponują, by magistrat przerzucił koszy wymiany wind na właściciela Pasażu Grunwaldzkiego, a jeżeli ten podmiot nie będzie zainteresowany inwestycją, całkowicie je zlikwidował.

– Powiedzmy sobie szczerze: tych wind w ogóle nie powinno być, bo to wielki węzeł przesiadkowy, więc od początku powinien być zaprojektowany pod pasażerów transportu zbiorowego (tj. bez przejścia podziemnego)! Urząd lata temu zdecydował inaczej - zgodził się na przejście podziemne i wymazał przejścia dla pieszych z projektu. A to wszystko dlatego, aby ludzie chętniej wchodzili do centrum handlowego – uważają działacze Akcji Miasto.

Przypomnijmy, że postulat aktywistów, by ruch pieszych odbywał się na powierzchni ronda został spełniony w 2016 roku, kiedy to otwarto tu naziemne przejścia dla pieszych, a przejście podziemne stało się wyłącznie alternatywą dla osób, które chcą wydostać się z peronów przystankowych bez czekania na światłach.

Podobną przebudowę przeprowadzono też w przypadku Przejścia Świdnickiego, które po zwężeniu stało się wyłącznie alternatywą dla przejść naziemnych (tu zlikwidowano nawet dojścia do peronów przystankowych). Kolejnym przejściem podziemnym o którego wyburzenie wnioskowali społecznicy jest Przejście Słodowe przy skrzyżowaniu Oławskiej i Piotra Skargi, które jakiś czas temu zostało otwarte po remoncie, ale i w tym miejscu zdecydowano się na dodatkowe naziemne przejście dla pieszych – na razie tymczasowo, ale w planach jest budowa jego szerszej i wygodniejszej wersji.

Dlaczego społecznicy opowiadają się przeciwko przejściom podziemnym? To rozwiązanie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu uważane było za rewolucyjne. Pozwalało pieszym w szybki (bez stania na światłach) i bezkolizyjny sposób przechodzić przez ruchliwe ulice, a dodatkowo nie tamowało ruchu samochodowego. Aktywiści zauważają jednak, że schody, jakie trzeba pokonać schodząc do przejścia są poważną barierą dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów czy matek z wózkami dziecięcymi. Nawet jeżeli w takim przejściu pojawiają się windy czy specjalne dźwigi, to korzystanie z nich znacznie wydłuża przeprawę na drugą stronę ulicy. Przejścia podziemne angażujące pieszych do pokonania dodatkowych barier nie wpisują się też w trend nadawania ruchowi pieszemu priorytetu przed ruchem samochodowym.

Foto główne: Rondo Reagana fot. Olgierd Rudak lic. Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej