We Wrocławiu najbardziej fotogeniczny jest... Wrocław!

Marta Muraszkowska • 2022-04-01 We Wrocławiu najbardziej fotogeniczny jest... Wrocław!

Jest architektem, ale najbardziej lubi robić zdjęcia… ludziom. I to w tym jednym, decydującym momencie. Rozmawiamy z Maciejem Konopką, wrocławskim fotografem.

Czym się Pan zajmuje zawodowo? Czy fotografia to Pana hobby czy już zawód?

Jestem architektem. Fotografia to  hobby, ale zdarza się ją wykorzystywać w pracy. 

Na Pana profilu nie ma jednak zdjęć architektury. Zdarza się Panu robić hobbystyczne, artystyczne zdjęcia budynkom?

Pyta mnie Pani, czy ogólnie lubię robić zdjęcia architektury? Odpowiedź brzmi - nie. No chyba, że jest to w kontekście człowieka, bo ludzie w moich zdjęciach są najważniejsi. Oczywiście zdarza mi się zrobienie jakiś zdjęć fascynującej architektury, wtedy najlepiej w odjechanym, nietuzinkowym kadrze. Zasadniczo tworzę architekturę, ale nawet zdjęcia z moich realizacji na stronę biura wolę, aby zrobił ktoś inny. Jest natomiast w tym zajęciach wspólny mianownik. Do projektowania budynków, robienia zdjęć, czy też malowania potrzebna jest wyobraźnia i zdolność zauważania lub tworzenia dobrze zakomponowanych obrazów.

Co najchętniej Pan fotografuje? Ludzi?

Wyznając ideę "decydującego momentu" Henri Cartier-Bressona. Chodzi o to, aby umiejętnie patrzeć, aby patrzeć "kadrami" i łączyć odpowiednią treść z doskonałą kompozycję. Jak pisał Bresson w swojej książce: „Dla mnie fotografia jest jednoczesnym rozpoznaniem, w ułamku sekundy, zarówno znaczenia wydarzenia, jak i precyzyjnej organizacji form, które nadają wydarzeniu właściwą ekspresję”. Był okres kiedy chodziłem z aparatem "przyrośniętym do ręki", nie rozstawałem się z nim po prostu, był on, jak pisał Bresson, przedłużeniem mojego oka. I w tym to czasie, podczas powrotu z biura wczesnym, jesiennym wieczorem, zrobiłem jedno z moich ulubionych zdjęć streetowych oddających ducha idei Henri Cartier-Bressona. A było to tak: zatrzymuję się na światłach na skrzyżowaniu Podwala z ulicą Piotra Skargi, spoglądam w lewo i widzę stojący, zaparowany od wnętrza tramwaj pełen ludzi. Każda z osób w środku jest zajęta sobą, ale łączy je wszystkie reklama szamponu do włosów, tworząc wspaniałą kompozycję.  Widzę to i wiem, że na zrobienie zdjęcia zostało mi około 30 sekund, tyle ile do zmiany świateł. Do tego pod warunkiem, że tramwaj jadący w przeciwnym kierunku nie ruszy szybciej. Aparat leżał na siedzeniu pasażera, udało się. Bardzo lubię to zdjęcie.

Odnoszę wrażenie, że lubi się Pan przy tym bawić - światłem, odbiciami modeli, nakładaniem się obrazów.

Lubię zdjęcia nieoczywiste, "zobaczone" kadry. Najważniejsze w fotografii jest oczywiście światło. Te same postacie, te same kadry inaczej oświetlone stanowią o klasie zdjęcia, o jego być albo nie być. W czasie złotej godziny najbardziej prozaiczne miejsca stają się magiczne.

Co to są te "zobaczone" kadry?

Myślę, że już o tym opowiedziałem. To jest tak, że się idzie ulicą, siedzi w restauracji, ogólnie przebywa w teraźniejszości i nagle nachodzi cię myśl, "Ooo! Jaki fajny kadr!"

Praca z modelami podczas plenerów opiera się o podobne, a można by rzec te same zasady. Trzeba najpierw ten kadr zobaczyć, tyle tylko że w życiu łapiemy dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość bez możliwości powtórki, a tutaj ją kreujemy. Modeli również fotografuję biorąc pod uwagę decydujący moment. Lubię jak po wstępnym ustawieniu kadru, po tym jak im opowiem jak ja to widzę, są kreatywni, ruszają się i współpracują reagując na wskazówki. Zdjęcia robię seriami, a potem wybieram najlepsze, najbardziej oddające mój zamysł. Niesamowite jest to, jak czasami ułamki sekund pomiędzy poszczególnymi kadrami stanowią o tym, czy dane zdjęcie jest dobre, czy też idące do kosza. Bywa, że minimalne przekrzywienie głowy, trochę inne spojrzenie zmienia zdjęcie.

Jakie są Pana rady dla początkujących fotografów?

Oglądać różne zdjęcia, ale nie naśladować. Znaleźć własne patrzenie. Twórczo wykorzystywać, inspirować się, ale jednocześnie szukać własnej drogi, bo inaczej będzie się tylko kopistą, czasami perfekcyjnym, ale tylko kopistą. No chyba, że to komuś to wystarcza.

I przede wszystkim cieszyć się fotografowaniem, to jest najważniejsze. 

Jakie są najbardziej fotogeniczne miejsca we Wrocławiu?

Wrocław, po prostu Wrocław. A najlepiej jeszcze jeśli jest dobrze oświetlony.

Najpopularniejsze

To był Super Mecz! AC Milan wygrywa z Manchesterem Utd we Wrocławiu. Sześć goli na Tarczyński Arena [ZOBACZ ZDJĘCIA]

To był Super Mecz! AC Milan wygrywa z Manchesterem Utd we Wrocławiu. Sześć goli na Tarczyński Arena [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Ponad 40 tysięcy kibiców obejrzało na Tarczyński Arena piłkarskie starcie dwóch europejskich gigantów. AC Milan pokonał Manchester United 4:2 i sięgnął po trofeum Super Meczu.
przeczytaj więcej
Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.

Nowe modele Citroën - komfort, przestrzeń i atrakcyjna cena.

Nowy Citroën C3 to model, który wprowadza powiew świeżości do segmentu miejskich samochodów . Już na pierwszy rzut oka wyróżnia się nowoczesnym designem, który łączy dynamiczne linie z charakterystycznymi dla marki detalami stylistycznymi. Samochód został zaprojektowany z myślą o codziennych potrzebach polskich kierowców - jest nie tylko zwrotny i łatwy w prowadzeniu, ale także wyjątkowo przestronny jak na tę klasę pojazdów.
przeczytaj więcej
Święto 15 sierpnia. Co jest dziś otwarte we Wrocławiu? [15.08.2025]

Święto 15 sierpnia. Co jest dziś otwarte we Wrocławiu? [15.08.2025]

15 sierpnia czyli Święto Wojska Polskiego i Wniebowzięcia NMP to dzień wolny od pracy, ale wiele atrakcji we Wrocławiu jest tego dnia czynne. Jeżeli zastanawiacie się, gdzie pójść 15 sierpnia, koniecznie sprawdźcie nasze zestawienie: co jest dziś otwarte we Wrocławiu.
przeczytaj więcej
1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców

1600-letnie cmentarzysko pod Żórawiną. Nowe odkrycia wrocławskich naukowców

Skrępowane stopy, nietypowo ułożone ciała i ślad mocnego uderzenia w czaszkę. Badane jest tajemnicze cmentarzysko sprzed około 1600 lat, odkryte w okolicach Żórawiny. Szczątki analizują wspólnie naukowcy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersytetu Wrocławskiego. Sprawdzają, kim byli pochowani tam ludzie, skąd przybyli, jak żyli i w jakim byli stanie zdrowia.
przeczytaj więcej