Z wyboru, z konieczności, z przypadku: dlaczego migranci trafiają do Wrocławia

Julia Lenar • 2026-10-08

Wrocław od lat przyciąga ludzi z różnych stron świata, a ich doświadczenia z miastem wyglądają bardzo różnie. Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025, moduł „Migranci we Wrocławiu” przygotowany na zlecenie Urzędu Miejskiego, pokazuje te różnice na podstawie badania struktury społeczno-demograficznej, warunków życia, sytuacji zawodowej i planów na przyszłość cudzoziemców mieszkających w mieście.

W skrócie

  • Autorzy raportu wyodrębnili trzy profile adaptacyjne migrantów we Wrocławiu.
  • Miejscy uczestnicy są najdłużej związani z miastem i najlepiej zakorzenieni.
  • Peryferyjni uczestnicy to najliczniejsza grupa i osoby częściej będące na wczesnym etapie drogi migracyjnej.
  • Segmentowi uczestnicy częściej funkcjonują we własnych niszach i częściej prowadzą działalność gospodarczą.
  • Barierami dla migrantów są m.in. język, procedury, uznawanie kwalifikacji i relacje społeczne.

Trzy profile, bo migranci nie są jedną grupą

Autorzy nie opisali migrantów jednym uśrednionym wynikiem. Wyodrębnili trzy profile adaptacyjne na podstawie analizy skupień, która uwzględniała jednocześnie wymiar strukturalny (mieszkanie, praca, język), tożsamościowy (poczucie przynależności) i społeczno-kulturowy (relacje z mieszkańcami). Taki podział pokazuje, że o tym, jak migrant odnajduje się w mieście, decydują zasoby, czas pobytu i znajomość języka, a nie samo pochodzenie.

Miejscy uczestnicy (33,5% badanych) mieszkają we Wrocławiu najdłużej, a jedna trzecia przyjechała przed 2018 rokiem. Aż 75% ma wyższe wykształcenie i tyle samo swobodnie mówi po polsku. Większość pracuje zgodnie z kwalifikacjami (61%), a 55% chce zostać w mieście na stałe.

Peryferyjni uczestnicy (42,5%) to najliczniejsza grupa. Dwie trzecie z nich przyjechało w latach 2022–2025, 95% to obywatele krajów spoza Unii Europejskiej (72% z Ukrainy), a 71% stanowią kobiety. Są na wczesnym etapie drogi migracyjnej. Wrocław traktują raczej jako miejsce czasowe, a o osiedleniu na stałe myśli tylko 4%.

Segmentowi uczestnicy (24%) mają średni lub długi staż pobytu, ale często funkcjonują we własnych niszach: częściej niż inni prowadzą działalność gospodarczą (33% to pracodawcy, 31% samozatrudnieni), mają najsłabszą znajomość polskiego i najtrudniejszą sytuację materialną.

Dlaczego Wrocław?

Powody wyboru miasta różnią się między profilami równie mocno jak same profile. Ponad połowa wszystkich badanych wskazuje te same czynniki:

  • dobrą opinię o Wrocławiu wśród krewnych i znajomych (68%),
  • jakość życia (71%),
  • poczucie bezpieczeństwa (65%),
  • atrakcyjność historyczną miasta (62%),
  • dobrą edukację (61%),
  • bliskość kulturową (59%).

Dla 62% znaczenie miało to, że we Wrocławiu mieszkali już znajomi lub rodzina, a dla 60% obecność społeczności z ich kraju. Ucieczkę przed wojną lub niebezpieczną sytuacją w ojczyźnie podało 57% badanych.

Miejscy uczestnicy to migranci z wyboru. Przyciągnęła ich marka miasta i jakość życia: 82% wskazuje na dobre warunki życia, 77% na opinię wśród bliskich, 74% na bezpieczeństwo, 73% na piękno i historię Wrocławia, a 69% na edukację. Ucieczkę przed wojną wymieniło u nich 45% badanych, najmniej ze wszystkich grup. Ofertę pracy przed przyjazdem miało 41%, ale 70% było przekonanych, że pracę znajdzie, a 60% uważało, że znalezienie jej jest łatwe.

Peryferyjni uczestnicy przyjechali najczęściej w poszukiwaniu bezpieczeństwa: 62% wskazuje na ucieczkę przed zagrożeniem w kraju. Do walorów miasta podchodzą najostrożniej. Ofertę pracy przed przyjazdem miało 34%, w przekonanie, że pracę znajdą, wierzyło 54%, a tylko 36% uważało, że znaleźć ją łatwo (w pozostałych grupach 60–61%). Rzadziej też dostrzegali otwartość wrocławian na obcokrajowców (40%, wobec 61–64%). Wielu z nich przyjechało więc do miasta, które dopiero poznaje.

Segmentowi uczestnicy są najbardziej nastawieni na cel zawodowy lub zmuszeni sytuacją. 61% miało gotową ofertę pracy jeszcze przed przyjazdem (najwięcej ze wszystkich grup), 68% było przekonanych, że pracę znajdzie, a 61% oceniało, że jest to łatwe. Jednocześnie 66% uciekało przed wojną, a 55% przyznaje, że nie miało konkretnego powodu, by wybrać akurat Wrocław. W tej grupie ważniejsze od miękkich walorów miasta, takich jak polityka otwartości czy kultura, były stabilizacja ekonomiczna i bezpieczeństwo. Równie dobrze jak miejscy uczestnicy oceniali za to opinię miasta wśród bliskich (76%) i otwartość mieszkańców (64%).

Autorzy raportu podsumowują to tak: miejscy uczestnicy to migranci „z wyboru”, przyciągnięci marką i jakością życia, peryferyjni są najmniej przekonani do walorów miejsca, w którym się znaleźli, a segmentowi są silnie zorientowani na cel zawodowy lub zmuszeni do migracji.

Jak postrzegają Wrocław i jak się w nim czują?

Miejscy uczestnicy czują się we Wrocławiu jak u siebie. Połowa jest bardzo silnie związana z miastem, 47% mówi o sobie „wrocławianin”, a 30% nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. To najbardziej aktywni użytkownicy miasta: chodzą do restauracji i kawiarni, odwiedzają Rynek i Ostrów Tumski, korzystają z teatrów, opery i galerii, ćwiczą na siłowniach, boiskach i basenach. Aż 84% śledzi sprawy miasta, 37% bierze udział w konsultacjach, a 27% głosuje we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim.

Grupy w nowszej sytuacji opisują miasto inaczej. Wśród peryferyjnych uczestników 69% czuje się obco, 62% odczuwa osamotnienie, a 75% tęskni za bliskimi. Wśród segmentowych uczestników osamotnienie i poczucie obcości dotyczą dwóch trzecich badanych (po 66%). To uczucia, które autorzy raportu wiążą z wczesnym etapem drogi migracyjnej lub z funkcjonowaniem w wyodrębnionych niszach, a nie z samym miastem.

Z czym zmagają się na co dzień imigranci?

Najwięcej barier widać u osób, które przyjechały niedawno. Wśród peryferyjnych uczestników:

  • 61% wskazuje na słabą znajomość polskiego, 56% na brak informacji w językach obcych, a 64% na trudność z orientacją w mieście;
  • 59% uważa, że pracuje poniżej swoich kwalifikacji, a 55% wskazuje na brak uznawania dyplomów z kraju pochodzenia;
  • 60% zderza się z przewlekłymi procedurami legalizacji pobytu, a 23% uznaje za bardzo duży problem dostęp do opieki zdrowotnej;
  • 45% deklaruje lęk o bezpieczeństwo w przestrzeni miejskiej.

To są przeszkody, które da się opisać i którymi można się zająć. Informacja w kilku językach, szybsze uznawanie kwalifikacji i prostsze procedury to konkretne obszary współpracy miasta i organizacji, które pracują z migrantami.

Relacje: jedni mają wielu znajomych, inni czekają na pierwszy krok

Relacje z wrocławianami zależą od tego, ile ma się zasobów i jak długo mieszka się w mieście. 89% miejskich uczestników regularnie utrzymuje kontakty z Polakami. W pozostałych grupach to 61–63%, a część tych kontaktów ma charakter powierzchowny lub rynkowy.

Wszystkie trzy grupy wskazują jedną wspólną barierę: brak zaufania ze strony Polaków. Peryferyjni uczestnicy dodają do tego odczuwaną niechęć do kontaktów (63%) i doświadczenia gorszego traktowania z powodu bycia cudzoziemcem (51%) lub używania innego języka (50%). W grupie segmentowej połowa doświadczyła niewłaściwego traktowania ze względu na wygląd.

Warto zauważyć, czego migranci oczekują. Miejscy i peryferyjni uczestnicy mówią o tym samym: o szacunku (ponad 54% zdecydowanych deklaracji), traktowaniu jak zwykłych mieszkańców (53–54%) i akceptacji w roli sąsiadów (45–46%). To nie są wygórowane oczekiwania. Autorzy raportu odczytują bardzo niskie oczekiwania segmentowych uczestników (22% oczekuje szacunku) jako oznakę rezygnacji i wiary, że integracja jest poza zasięgiem. To sygnał, żeby wyciągnąć rękę właśnie do tych, którzy przestali na nią liczyć.

Szacunek jest potrzebny po obu stronach

Raport pokazuje też drugą stronę. Migranci, którzy zadomowili się we Wrocławiu, deklarują poczucie odpowiedzialności wobec wspólnoty:

  • 62% miejskich uczestników uważa, że mieszkańcy powinni płacić podatki,
  • 55% że trzeba znać język polski,
  • 56% że należy dbać o wspólną przestrzeń sąsiedzką.

Szacunek ma więc działać w obie strony. Migranci mogą poznawać polskie zwyczaje, język i zasady współżycia, a Polacy mogą otworzyć się na ich historie, kuchnię, doświadczenia zawodowe i spojrzenie z zewnątrz na miasto, które znają na co dzień.

Każda ze stron ma coś, co może dać drugiej. Wrocławianie znają miasto, instytucje i lokalne zwyczaje, więc mogą pomóc w pierwszych krokach.

Migranci wnoszą kwalifikacje, przedsiębiorczość, nowe perspektywy i energię osób, które zaczynają od nowa. Żeby jednak z tego korzystać, potrzebna jest rozmowa: rozmowa sąsiadów na klatce schodowej, w szkole czy pracy.

Raport pokazuje, że Wrocław już jest miastem wielu doświadczeń i kultur, a od wzajemnego szacunku i dialogu zależy, czy te doświadczenia zaczną się łączyć we wspólną historię.

Najpopularniejsze

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

Kim jest typowy wrocławianin? Co pokazuje Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025?

Czy typowy wrocławianin mieszka we własnym mieszkaniu? Ile zarabia? Jak dojeżdża do pracy i czy ma problem z dotarciem do lekarza? Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 pozwala stworzyć szczegółowy portret mieszkańca miasta.
przeczytaj więcej

Branżowy Oscar dla MPWiK. Wrocławska spółka najskuteczniej na świecie wykrywa wycieki wody

IWA Project Innovation Awards to prestiżowe wyróżnienia przyznawane przez International Water Association (IWA), największą globalną organizację zrzeszającą ekspertów, naukowców i przedsiębiorstwa związane z gospodarką wodną. Nagrody są przyznawane co dwa lata projektom, które wyznaczają nowe standardy w zarządzaniu wodą, badaniach naukowych i technologiach.
przeczytaj więcej

Ponad 2700 osób pobiegło w pierwszej edycji NightWave

W sobotni wieczór w rejonie Tarczyński Arena Wrocław odbyła się pierwsza edycja biegu NightWave powered by Decathlon. Uczestnicy rywalizowali na dystansach 5 i 10 km. Łącznie oba biegi ukończyło 2767 osób.
przeczytaj więcej