Komplet Śląsków w 1/16 Pucharu Polski!

Kamil Rybikowski • 2026-09-04

Zarówno pierwsza, jak i druga drużyna WKS-u ograły swoich rywali w 1. rundzie Pucharu Polski. Podopieczni Ante Šimundžy pokonali u siebie Pogoń Szczecin, a gracze Michała Hetela ograli Beskid Andrychów 3:1. Rywali w kolejnej rundzie poznają podczas losowania 17 września.

Spotkanie pierwszej drużyny we Wrocławiu rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już w trzeciej minucie meczu znajdujący się w znakomitej dyspozycji Piotr Samiec-Talar dał prowadzenie swojej drużynie. Co warte podkreślenia, akcja zaczęła się od dośrodkowania Karola Linetty’ego, który zadebiutował w barwach WKS-u. Jego występ ogółem zaliczyć można do udanych. W pierwszej połowie nie działo się już zbyt wiele, ale to zespół z Wrocławia przeważał i w pełni zasłużenie schodził do szatni, prowadząc.

W drugiej połowie lepiej zaczęli prezentować się rywale. Lepsza gra przyniosła owoce w 65. minucie, kiedy akcję lewą stroną zainicjował Benjamin Mendy. Podał do Mukairu, który przedostał się pod pole karne Szromnika i wyrównał stan meczu. Mecz zaczynał się od początku, ale gospodarze znów wzięli się do roboty. Ponownie nieoceniony okazał się Piotr Samiec-Talar, który w 84. minucie dośrodkował z rzutu wolnego prosto na głowę Yehora Matsenki, sprawiając, że Śląsk znów prowadził w tym meczu. Pogoń rzuciła się do ataków, ale tym razem defensywa Śląska była czujniejsza niż podczas niedawnego meczu z Legią. Po czterech doliczonych minutach sędzia Wojciech Myć zakończył spotkanie.

Druga drużyna, inaczej niż pierwsza, musiała gonić wynik po tym, jak już w drugiej minucie gola dla Beskidu strzelił Rotyslav Shkitun. Następnie do głosu doszli jednak młodzi piłkarze z Akademii Śląska. Już w 13. minucie wyrównał Stangret, a drugą bramkę dołożył chwilę po przerwie. Złudzeń na awans gospodarzy pozbawił Hubert Muszyński, podwyższając wynik meczu na 3:1 dla drugiej drużyny Śląska.

W kolejnej rundzie to raczej rezerwy czeka mecz u siebie, a Śląsk spodziewać się musi meczu na wyjeździe. Mecz rozgrywany jest bowiem na boisku drużyny, która gra w niższej lidze. Kto wie, może po latach doczekamy się przyjazdu dużej piłkarskiej marki na stadion przy ulicy Oporowskiej? Teoretycznie oba zespoły mogą zagrać ze sobą, ale o tym, jak będzie, przekonamy się 17 września.

Najpopularniejsze