Naukowiec z Uniwersytetu Medycznego pracuje nad hodowlą tarczycy bajkalskiej

Wroclife • 2023-03-06

Kajetan Grzelka z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu rozpoczął badania nad alternatywną metodą hodowli tarczycy bajkalskiej. To roślina powszechnie stosowana w przemyśle farmaceutycznym.

Nowością w sposobie hodowli jest uprawa bez użycia ziemi i przy mniejszy zużyciu wody. Naukowiec chce też opracować metodę, która umożliwi pobieranie substancji leczniczej z rośliny wielokrotnie.

– Do badania wybraliśmy Scutellaria baicalensis Georgi, czyli tarczycę bajkalską. Jest ona coraz szerzej wykorzystywana w medycynie i wytwarza wiele substancji o ogromnym potencjale terapeutycznym, które w przyszłości mogą stać się lekami. Chcemy przede wszystkim stymulować wzrost jej korzenia, w którym zawarte są najbardziej interesujące nas związki oraz wielokrotnie izolować substancje z tej samej rośliny – mówi Kajetan Grzelka.

Badania są odpowiedzią na wzrost liczby ludności, globalne ocieplenie i coraz większe zanieczyszczenia powietrza oraz duże użycie słodkiej wody. Hodowla wrocławskiego naukowca ma zostać przeprowadzona metodą aeroponiki, która polega na dojrzewaniu rośliny w niewielkim pojemniku. Do jej wzrostu użyta ma być specjalna pożywka, a korzeń roślinie zamiast zostać umieszczony w ziemi ma swobodnie zwisać.

– Jak wynika z dostępnych danych, jako jedyni na świecie badamy metodę uprawy tarczycy bajkalskiej przy wykorzystaniu aeroponiki, połączoną z przyżyciową ekstrakcją związków aktywnych przy użyciu elektroporacji oraz specjalnych rozpuszczalników – dodaje Kajetan Grzelka.

Elektroporacja to z kolei stymulacja przy użyciu impulsów elektrycznych, dzięki którym w komórkach tworzą się mikroskopijne otwory – tzw. pory, zamykające się w czasie od kilku do kilkunastu minut po zaprzestaniu dostarczania prądu. Sprzyja to wymianie substancji z wnętrza komórek rośliny z jej środowiskiem oraz dodatkowo stanowi bodziec stresowy, dzięki któremu roślina szybciej rośnie i zwiększa się ilość zawartych w niej związków aktywnych.

– Zamierzamy opracować taki skład solwentu, który zapewni właściwe przewodzenie impulsów elektrycznych i izolację cennych dla nas związków roślinnych, a jedocześnie będzie nietoksyczny i nie uszkodzi rośliny – tłumaczy naukowiec. – W przeciwieństwie do konwencjonalnego sposobu ekstrakcji, zakładającego wyhodowanie, wysuszenie i zmielenie materiału, a następnie sporządzenie ekstraktu, chcemy z jednej rośliny wielokrotnie wyciągać substancje lecznicze w miarę jej ciągłego wzrostu. To jest właśnie „dojenie korzeni”, zawarte w tytule projektu – wyjaśnia.

Metoda hydroponiki jest już nie tylko badana, ale też i wykorzystywana w większej skali. W Japonii powstają obecnie farmy sałaty produkowanej z wykorzystaniem tego rozwiązania.

Najpopularniejsze