Jak ryba w wodzie

Wiesław Jurewicz • 2021-07-16

Od hutnika do cyklisty – tak wyglądałaby w dużym skrócie ciekawa, 800-letnia historia Doliny Baryczy. Oprócz pouczającej podróży w czasie, także w przestrzeni jest tam kilkaset kilometrów do przebycia oraz niezliczona liczba miejsc do odkrycia. Stawy Milickie to miejsce magiczne, a przy tym idealne dla miłośników rowerowych wycieczek.

Szczęśliwe okoliczności

Zaczęło się od średniowiecznej metalurgii. Ślady znajdziemy w nazwach – Ruda Żmigrodzka, Ruda Sułowska, Ruda Milicka, Kuźnia Czeszycka czy Stara Huta – oraz w ścianach domów z rudy darniowej. Wyrobiska po niskożelazowych złożach szybko zalała woda. Tak powstały pierwsze stawy. Drugą dogodną okolicznością była leniwa Barycz i minimalny spad terenu. Pozwoliło to tworzyć rozległe akweny za pomocą niewysokich wałów. Dzięki pracy kolejnych pokoleń powstała tu przysłowiowa kraina mlekiem i miodem płynąca. W połowie XVII wieku kompleks osiągnął szczyt swojego rozwoju.

Sztuka kompromisu

Później nie było już tak łatwo. Zawirowania historyczne oraz rozwój intensywnego rolnictwa zmniejszyły opłacalność hodowli ryb. Wiele stawów przekształcono w pola uprawne. Po drugiej wojnie światowej nowych gospodarzy czekało odrestaurowanie zaniedbanego systemu. Jednocześnie dostrzeżono jego walory przyrodnicze, a w szczególności ornitologiczne. A trzeba sobie jasno powiedzieć, że niezliczona ptasia czereda korzysta tutaj z pracy rybaków. Z jednej strony mamy więc rezerwaty, a z drugiej gospodarkę, na którą trzeba ciężko pracować, by wszystko (i to pływające, i to latające, a w dalszej perspektywie chodzące) wykarmić.

Zawsze piękne

Trzecim, z czasem coraz ważniejszym elementem układanki stali się turyści. Stawy Milickie mają nieodparty urok, a spacer czy jazda groblami dostarczają solidnej porcji endorfin, które pozostają w krwioobiegu na dłuższy czas.

Zafascynowani regionem są także koneserzy systemów hydrotechnicznych rozsianych po całym terenie. Na szlakach spotkamy kolekcjonerki ptasich obserwacji, pięknoduchów kochających krajobrazy i ciekawskich, którzy każdy jaz i każdego mnicha obejrzą. A także hedonistów i hedonistki sprawdzających jakość tutejszych kart dań oraz wszystkich, dla których wypoczynek na łonie natury jest najlepszym z możliwych pomysłem na spędzenie wolnego czasu.

Rowerowe rewiry

Można po Stawach Milickich podróżować autem, można spacerować, szybować nad nimi motolotnią, ale... tylko rowerem dotrzemy szybko i wszędzie. To sposób na bezkompromisową maksymalizację wrażeń (nie dotyczy oczywiście obserwacji ptaków, bo tam trzeba siedzieć w czatowniach; ale jest to temat na zupełnie inną opowieść). A ponieważ teren jest rozległy (60×30 km), a zakamarków bez liku, to nawet na dwóch kółkach można go poznawać latami. Oprócz zapierających dech w piersi wodnych pejzaży można tu spotkać stare zarośnięte bruki, zabytkowe urządzenia hydrotechniczne, mokradła rezerwatowe, przepiękne parki przypałacowe i zabytki architektury.

Na początek proponuję parę szlaków oznakowanych w terenie. Chociaż nie są one czasami zbyt dobrze dopasowane do potrzeb współczesnych turystów (podstawowa wada: mają one często przebiegi liniowe), to naprawdę warto się z nimi zapoznać. Trasy i dokładne recenzje znajdziecie na www.rowerem.info i w aplikacji Dolny Śląsk rowerem.

Rodzinom z maluchami polecam ścieżki przyrodnicze i dydaktyczne:

  • w Niezgodzie (Trzy Stawy – 9 km),
  • w Krośnicach (Wokół Stawów – 8 km),
  • w Rudzie Milickiej (w Krainie Stawów – 9 km),
  • w Rudzie Sułowskiej (Stawy Trześniówki – 5 km).

Dla niezmotoryzowanych:

  • piękny odcinek pomarańczowego szlaku Doliny Baryczy ze stacji kolejowej w Odolanowie do stacji w Miliczu (41 km) lub – dla tych, którzy bez mrugnięcia okiem idą na całość – bezkompromisowo, od razu do Żmigrodu (82 km).
Stacje kolejowe w Krośnicach, Miliczu i Żmigrodzie dają najwięcej możliwości wyruszenia na szlak.

Po prostu lubiącym jazdę:

  • niedawno skończoną drogę rowerową ze Żmigrodu do Grabownicy (tam i z powrotem 100 km).

Ciekawskim łazikom, którzy nie boją się ciut trudniejszych odcinków:

dwie zaznaczone na mapie na fioletowo, autorskie pętle:
  • Wzgórzem Czarownic – 35 km,
  • Stawno – Potasznia – 39 km.

Solidna motywacja

Uderzmy się w pierś i powiedzmy szczerze: czy umartwialibyśmy się godzinami na twardawym siodełku, gdyby w perspektywie nie czekała nas solidna nagroda? A co powiecie na pachnącą świeżutką rybkę, do której przybliżamy się z każdym ruchem korby? Czy to jest dostateczna motywacja, aby przyjechać w Dolinę Baryczy? Postawić auto na przyrestauracyjnym parkingu, uspokoić sumienie, wykręcając jakąś pętelkę, a na końcu zasiąść do stołu, fundując sobie (i bliskim, których namówiliśmy na wyprawę) zasłużone rozkosze. Aby podwyższyć walory poznawcze, koniecznie trzeba zamówić różne gatunki ryb. Tak, aby chwilę później z miną konesera móc rozpatrywać różnice w smaku, kolorze, zapachu, konsystencji, kruchości i sprężystości. Po czym, jak zawsze, wyjdzie nam niezawodnie, że najlepszy jest oczywiście sum.

Królestwo karpia

Gwoli prawdzie główną specjalnością i marką jest słynny Karp Milicki. Dostaniemy go w każdej z ośmiu jadłodajni specjalizujących się w tutejszych rybach. To bardzo różne obiekty – od wyszukanej kuchni restauracyjnej po proste smażalnie. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że każdy z tych punktów podaje bardzo smaczne ryby. We wszystkich byłem osobiście i z rozkoszą zajadałem się serwowanymi daniami, a uszy trzęsły mi się za każdym razem.

Jednośladowa logistyka

Jedną z najwygodniejszych opcji dla turystów zmotoryzowanych będzie rozpoczęcie trasy w pobliżu restauracji lub wręcz na parkingu lokalu – aby zaplanowany dzień zakończyć posiłkiem. Obie oznaczone na fioletowo pętle są pomyślane w taki sposób, by powyższy gryplan był możliwy.

W przypadku trasy DOT60 (lewa pętla na mapie) możemy zacząć w Niezgodzie lub Grabówce, gdzie ulokowały się smażalnie. Przy niewielkim dodatkowym dojeździe dobrym punktem startu będzie też Karczma Rybna w Rudzie Żmigrodzkiej i 8 Ryb w Rudzie Sułowskiej.

DOT61 można natomiast rozpocząć w Niesułowicach (W Starym Młynie) lub w Nowym Zamku (Hubertówka), blisko jest też ze Smażalni U Bartka w Średzini. Przed wyjazdem zalecamy sprawdzić, czy dany obiekt jest otwarty. Na przykład Karczma Rybna otwarta jest przeważnie tylko w soboty i niedziele.

Restauracja 8 Ryb

+ Gigantyczny parking samochodowy przy restauracji

+ Kilka stojaków rowerowych, bez możliwości przypięcia rowerów i bez widoczności z obiektu

+ Czasami nieopodal stoi foodtrack z szybką wydawką smażonego karpia

+ Bogata karta (tytułowe 8 ryb)

- Często bardzo długi czas oczekiwania, nawet na stolik

Karczma Rybna

+ Świetne dopasowanie do rowerzystów

+ Konsumpcja pod licznymi wiatami lub w środku

+ Krótka, prosta karta, ale cztery pierwsze dania z ryb z własnej hodowli (sum, amur, karp)

+ Dania dla dzieci i wege

+ Sprawna wydawka

Restauracja Hubertówka

+ Niezłe dopasowanie do rowerzystów

+ Konsumpcja pod wiatą lub w środku

+ Doskonała kuchnia dla wymagających

+ Duży wybór dań (nie tylko rybnych)

Restauracja W Starym Młynie

+ Umiarkowane dopasowanie do rowerzystów

+ Konsumpcja w środku lub na zewnątrz (ograniczona liczba miejsc)

+ Dobra kuchnia dla wymagających

+ Duży wybór dań (nie tylko rybnych)

- Ograniczone możliwości parkingu (w pobliżu nie ma z tym problemu)

Smażalnia Pod Dębami w Grabówce

+ Miejsca parkingowe dla samochodów (na piaszczystej drodze)

+ Stojaki rowerowe, trochę słabo widoczne

+ Wydawka z okienka

+ Konsumpcja pod wiatami

+ Wybór 2–3 gatunków miejscowych ryb

Smażalnia Niezgoda 8A

+ Prosty obiekt, w którym najczęściej bardzo szybko zostaniemy obsłużeni

+ Wydawka z okienka

+ Jedzenie pod zadaszeniem

+ Rowery pod okiem (stojaków brak)

Smażalnia U Bartka

+ Spory obiekt z dużą liczbą miejsc na zewnątrz oraz salami w środku

+ Dobre dopasowanie do rowerzystów

+ Bogaty wybór różnych gatunków miejscowych ryb

Smażalnia Ostoja Milicz

+ Wydawka z okienka

- Teren ośrodka wypoczynkowego

Najpopularniejsze teraz

найбільш популярний

Оформити закордонний паспорт, ID-картку, посвідчення водія і страховку у Вроцлаві можна у ДП «Документ» за новою адресою

З 30 січня 2023 мобільний комплекс "Паспортний Сервіс" у місті Вроцлав працюватиме на прийом та видачу документів за новою адресою - Wrocław Stadium (Tarczyński Arena).
читати більше

Цікаві місця поблизу Вроцлава, які необхідно відвідати

Географічне розташування Вроцлава відкриває багато переваг, зокрема і можливість відвідати історичні місця, пам’ятки культури, архітектури та природні дива.
читати більше

Особливості оформлення закордонного паспорту для українців, які знаходяться в Польщі

У зв’язку з воєнними діями на території України багато громадян виїхали на територію Польщі по закордонних паспортах. Але є ті, які перетнули кордон з українським паспортом, свідоцтвом про народження або іншими документами. І для них є актуальним питання оформлення закордонного паспорту, як для дорослих, так і для дітей.
читати більше

Нова Пошта - у місті Вроцлав

Мешканцям міста Вроцлав нарешті стали доступними послуги Нової Пошти.
читати більше