Albright będzie patronką ulicy w centrum Wrocławia? Działaczki chciałby, żeby zastąpiła katolickiego świętego

Bartosz Senderek • 2022-04-06

Do Rady Miejskiej Wrocławia wpłynęła petycja o zmianę nazwy ulicy św. Jana Kapistrana na Madeleine Albright. Inicjatorki pomysłu tłumaczą, że zmarła w ubiegłym miesiącu była sekretarz stanu USA, ma ogromne zasługi dla obalenia komunizmu w Polsce.

Zmiana nazwy ulicy zlokalizowanej tuż przy wrocławskim Muzeum Architektury to inicjatywa działaczek partii Zieloni, Dolnośląskiego Kongresu Kobiet i członkini rady osiedla Stare Miasto.

– Madeleine Albright pełniła funkcję ambasadorki USA przy ONZ, a w 1997 roku została Sekretarz Stanu. Była pierwszą kobietą na tym stanowisku! Działała na rzecz stabilizacji polityki zagranicznej po zimnej wojnie, wzmocnienia roli NATO, była wielką przyjaciółką Polek i Polaków oraz całej Europy Środkowej. Wspierała nas w drodze do przystąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego, wspierała reformy w naszej części świata. Doskonale znała nasze potrzeby i problemy, rozumiała nasze lęki i nasze obawy przełomu XX i XXI wieku, dziś tak bardzo widoczne w Ukrainie – przekonuje Małgorzata Tracz, posłanka Zielonych.

Inicjatorki pomysłu przekonują, że tym samym z planów Wrocławia miałaby zniknąć ulica św. Jana Kapistrana, który według historyków w XV wieku pełnił funkcję inkwizytora i miał przyczynić się do podburzania wrocławskich mieszczan do pogromu Żydów oskarżanych o zbezczeszczenie symboli katolickich.

Podobna próba pozbawienia świętego katolickiego patronatu nad ulicą, bezskutecznie była podejmowana już w ubiegłym roku. Wszystko wskazuje, że podobne może być i tym razem. Przewodniczący RMW Sergiusz Kmiecik uważa, że zgłoszony pomysł nie może zostać rozpatrzony pozytywnie. Po pierwsze ze względów formalnych:

– Zgodnie z prawem nadanie ulicy imienia Madeleine Albright mogłaby się odbyć dopiero 5 lat po jej śmierci. Jestem przekonany, że w Radzie Miasta nie ma radnego, który miałby zastrzeżenia co do uhonorowania Madeleine Albright, ale musimy przestrzegać prawa – tłumaczy przewodniczący.

A po drugie, bo już w ubiegłym roku rada zadecydowała o tym, że św. Jan Kapistran, swoją ulicę we Wrocławiu powinien zachować:

– Już w zeszłym roku Rada Miejska procedowała wniosek zmiany nazwy ulicy Jana Kapistrana. Został on odrzucony miażdżącą większością głosów 29 radnych – przypomina Kmiecik.

Najpopularniejsze

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej