Twórcy „Wielkiej Wody” po światowym sukcesie. Holoubek: „Właśnie o to nam chodziło”
„Wielka Woda” okazała się globalnym hitem Netflixa. Według szacunków platformy polski serial w ciągu tygodnia został obejrzany w 10 mln gospodarstw domowych. Globalny sukces produkcji komentują jej twórcy.
„Wielka Woda” w reżyserii Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka po tygodniu od premiery znalazła się w rankingach TOP 10 najczęściej oglądanych nieanglojęzycznych seriali Netflixa w aż 78 krajach. Opowieść o Wrocławiu z 1997 roku zbiera też pochlebne opinie krytyków i często jest przyrównywany do głośnej produkcji HBO „Czarnobyl”.
Po sukcesie polskiego serialu głos zabrali twórcy produkcji, którzy nie kryją zadowolenia z takiego odbioru ich dzieła.
– To niesamowite, że z całego świata spływają do nas słowa, że "Wielka Woda" to wciągający i poruszający serial. Dzięki popularności produkcji ludzie z każdego zakątka globu poznają ważny fragment polskiej historii. Ale to, co dla mnie jest najistotniejsze, to że niezależnie od kontynentu, widzowie utożsamiają się z naszymi bohaterami. Właśnie o to nam chodziło, aby stworzyć uniwersalną opowieść o sile wspólnoty i rodziny w obliczu katastrofy – mówi Jan Holoubek, reżyser formatujący „Wielkiej Wody”.
Anna Kępińska, pomysłodawczyni serialu już podczas premiery zdradziła, że jedną z inspiracji do stworzenia polskiego serialu katastroficznego był właśnie „Czarnobyl”. Producentka serialu przekonuje jednak, że sukces „Wielkiej Wody” to efekt wielkiego zaangażowania wszystkich twórców.
– „Wielka Woda” to wyjątkowa produkcja, której realizacja wymagała pasji i zaangażowania zarówno ze strony ekipy filmowej, jak i partnerów po stronie Netflix. Za historią stoją dwa lata przygotowań, dogłębny research, konsultacje z ekspertami i praca z najlepszymi specjalistami w swoich dziedzinach. Jestem tak dumna z całego zespołu, który brał udział w pracy nad „Wielką Wodą” – komentuje Kępińska.
Krytycy filmowi, którzy recenzują najnowszy serial o Wrocławiu zauważają, że produkcja ta nie tylko w doskonały sposób oddaje klimat zalanego Wrocławia, ale też opowiada dramatyczne ludzkie historie. Pokazuje, jak ważna w chwili próby jest ludzka solidarności jak zgubny w takim przypadku może być egoizm jednostki.
Najpopularniejsze teraz
-
Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach -
Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu -
K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu -
Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena? -
Czy po roku kaucji jest czyściej? Dane mówią: tak, ale nie dla szkła -
Koniec remontów na Ignuta i Rdestowej. Wraca pełny ruch -
Wycieczka szkolna bez godzin w wyszukiwarce. Wrocław uruchomił platformę z blisko 350 propozycjami zajęć -
Żłobek, praca czy opieka w domu? Jak działa babciowe na Dolnym Śląsku -
Jarmark Jadwiżański 2026. Średniowiecze, które można poczuć -
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów” -
Dolny Śląsk stawia na rodzinę. Ruszyła kampania „Czas dla rodziny” -
Uczniowie z Wrocławia uczą się adaptacji do zmian klimatu na własnym podwórku -
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY] -
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem -
Student Day na Partynicach. Wyścigi konne w klimacie Dzikiego Zachodu