Autorkę serialu Netflixa o Wrocławiu zainspirował „Czarnobyl”. Aktorzy gotowi na światową premierę „Wielkiej Wody” w NFM [ZDJĘCIA]

Bartosz Senderek • 2022-09-30

Twórcy i aktorzy nowego serialu „Wielka Woda” już w piątek wieczorem wezmą udział w światowej prapremierze najnowszej produkcji Netflixa. Pokaz odbędzie się o godz. 20:00 w Narodowym Forum Muzyki.

Wrocławską prapremierę obejrzeć ma blisko 1 200 osób. Narodowe Forum Muzyki zostało specjalnie przearanżowane z tej okazji na salę kinową. W holu NFM pojawiła się ścianka i czerwony dywan. Odtwórcy głównych ról zameldowali się we Wrocławiu już przed południem, gdzie podczas konferencji prasowej odsłonili nieco kulisy produkcji.

Pomysłodawczyni serialu Anna Kępińska tłumaczyła, że jako wrocławianka doskonale pamięta powódź z 1997 roku i wydarzenia te są żywe w jej pamięci, ale przyznaje, że inspiracją do stworzenia serialu o Wrocławiu był inny głośny w ostatnich latach serial. – W 2019 roku obejrzałam serial „Czarnobyl”, i tak mnie zafascynował, że ta powódź do mnie wróciła. Pomyślałam, że jeśli mielibyśmy zrobić w Polsce dramat katastroficzny, to te wydarzenia są idealne do takiej historii – opowiada producentka.

Zobacz całą galerię (18 zdjęć)

„Wielka Woda” nie jest filmem dokumentalnym, choć nie brakuje w nim nawiązań do prawdziwych wydarzeń. Twórcy poza zrealizowanymi na własną rękę zdjęciami wykorzystali m.in. autentyczne kroniki filmowe z tamtych czasów. Zdecydowaną większość materiału stanowią jednak obrazy zrealizowane specjalnie na potrzeby produkcji. Ekipa filmowa w tym celu wykorzystywała przeróżne techniki, w tym zaawansowane efekty komputerowe.

– Łatwo jest napisać, że ulica Więckowskiego jest pod wodą, ale zrobić to jest trochę trudniej, ale jakoś podołaliśmy temu – zdradza Jan Holoubek, jeden z dwóch reżyserów, który tłumaczy, że w swojej pracy chciał przede wszystkim pokazać opowieść o bohaterach. – To jest historia, która od początku w moim głębokim przekonaniu miała być o ludziach i to o konkretnych, trzech głównych bohaterach i ich najbliższych osobach. Powóź jest dla mnie bardzo ciekawym tłem, ale najważniejsza jest ich historia. Katastrofa jest świetnym zapalnikiem do tej opowieści – przyznał przed premierą.

6-odcinkowy serial opowiada historię z dwóch punktów widzenia. Pierwszy to władze Wrocławia, które z pomocą ściągniętej do miasta hydrolożki Jaśminy Tremer próbują zapobiec zalaniu miasta.

– To jest taka laska, która nie udaje i nie próbuje czegoś ugrać, tylko ona ideowo walczy o pewne rzeczy. Wydaje mi się, że gdyby była ona z dzisiaj, to walczyłaby dzisiaj o Odrę, byłaby jedną z „sióstr rzek” stałaby na barykadach, starając się obedrzeć rzeki z tych wszystkich zapór, którymi człowiek je przyozdabia – mówi o swojej postaci Agnieszka Żulewska, która wciela się w rolę Jaśminy.

W rolę charyzmatycznego prezydenta Wrocławia wciela się z kolei Tomasz Kot, który w produkcji gra razem ze swoją córką Blanką Kot (wcieli się w rolę Klary Marczak, córki jednego z głównych bohaterów).

– To jest dla mnie bardzo szczególna produkcja na wielu poziomach. To była dla mnie gigantyczna, przepiękna sentymentalna podróż, dlatego że jestem z Legnicy. W tym czasie o którym opowiadamy w serialu, mój ojciec stał na czele komitetu przeciwpowodziowego w Legnicy. Sam spędziłem na wałach razem z bratem trzy dni. Dostalimy taką plakietkę „obrońcy miasta”. Jak byłem na planie, to byłem w szoku, że ktoś tak odtworzył naszą młodość – mówi o swoich wrażeniach z planu filmowego Tomasz Kot.

Druga strona serialowej historii to wieś Kęty pod Wrocławiem z walczącym o ojcowiznę Andrzejem Rębaczem, w którego rolę wciela się Ireneusz Czop.

– Andrzej Rębacz to facet, który chyba nie będzie za bardzo lubiany przez mieszkańców miasta, ale to jest taki gość, którego szalenie lubię. Ma jakąś uczciwość w sobie. Mam wrażenie, że to co robi nie pochodzi z jakiejś chorej ambicji, tylko w sztafecie pokoleniowej chce być w porządku – opowiada o swoim bohaterze Czop.

Na ekranie zobaczymy też takie gwiazy polskiego kina jak: Tomasz Schuchardt, Mirosław Kropielnicki, Marta Nieradkiewicz czy Anna Dymna. „Wielka Woda” to też jedna z ostatnich produkcji, w której na ekranie pojawi się zmarły w tym roku Jerzy Trela.

Zobacz całą galerię (7 zdjęć)

Oficjalna premiera wszystkich sześciu odcinków serialu zaplanowana jest na najbliższą środę, 5 października 2022 r. Produkcję będzie można od tego dnia oglądać na platformie Netflix w 190 krajach.

Najpopularniejsze

Kompetencje, zaufanie i jakość doradztwa, a nie najniższa cena – tym się kierują przy wyborze samochodu mieszkańcy naszego regionu

Ponad 64 proc. mieszkańców Dolnego Śląska zrezygnowałoby z usług dealera samochodowego po utracie zaufania, nawet gdyby oferował najkorzystniejsze ceny na rynku. Co więcej, ponad połowa mieszkańców regionu wybrałaby salon z najlepszymi doradcami, a nie ten oferujący najniższe ceny. Dane pokazują też, że kompetencje doradcy są dla klientów ważniejsze niż krótszy czas oczekiwania na samochód czy lokalizacja salonu. To jedne z najważniejszych wniosków z badania opinii przeprowadzonego przez instytut SW Research na zlecenie Duda-Cars, lidera Mercedes-Benz w Polsce.
przeczytaj więcej

Wrocław stawia na polskie technologie językowe. Asystent AI pomoże w urzędowych sprawach

Wrocław zrobił kolejny krok w stronę cyfrowego urzędu. Miasto zawarło umowę ze spółką KODA.ai na współpracę przy projekcie Wirtualnego Asystenta Mieszkańca, który firma rozwija wspólnie z Politechniką Wrocławską. Po podpisaniu umowy przedstawiciele miasta, firmy i uczelni spotkali się, by omówić realizację asystenta oraz dalsze możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach miejskich i samorządowych.
przeczytaj więcej

K-pop, hanbok i koreańskie smaki. Korea Day już w październiku we Wrocławiu

Koreańska muzyka, taniec, kuchnia i tradycyjne stroje hanbok – 10 października Wrocław zaprosi mieszkańców na spotkanie z kulturą Korei. Korea Day 2026 odbędzie się we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia oraz na Placu pod Iglicą.
przeczytaj więcej

Co dalej z dziurą obok Stadionu Tarczyński Arena?

Wrocławianie zdążyli się już chyba oswoić z dziurą przy Stadionie, w której natura osiadła bez zaproszenia, na samej granicy betonu i stali. I trzeba przyznać, że wygląda przy tym zaskakująco dobrze: podmokłe łąki w odcieniach zieleni, złota i rdzawego brązu, poprzecinane oczkami wody, w których połyskuje słońce. Ten sielski krajobraz może być wkrótce zastąpiony halą widowiskowo-sportową.
przeczytaj więcej