Wrocławskie MPK przymierza się do przetargu na dostawę elektrycznych autobusów. Najpierw przewoźnik organizuje jednak dialog techniczny, który ma go przygotować do tego przedsięwzięcia.

Jak informowaliśmy rok temu, MPK włączyło się w rządowy projekt, w efekcie którego do Wrocławia mają trafić elektryczne autobusy. Spółka, wraz gminą Wrocław, podpisały w tej sprawie trójstronne porozumienie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Na początek do stolicy Dolnego Śląska ma trafić siedem e-busów, z opcją zakupu nawet 50 pojazdów.

– Warunkiem jest to, by rząd spełnił swoje obietnice opracowania wraz z producentami takiego autobusu, który będzie spełniał wymogi techniczne przewoźników i będzie dostępny cenowo. Jeśli rząd wywiąże się ze swojej części porozumienia, MPK może uruchomić pierwsza linię autobusu elektrycznego we Wrocławiu już w 2019 roku – zapowiadał przewoźnik.

Projekt badawczy, prowadzony przez NCBiR wraz z producentami autobusów, ma pozwolić na wyprodukowanie pojazdów tańszych od oferowanych na rynku, zarówno pod względem ceny zakupu, jak i eksploatacji. Wedle wstępnych szacunków, wozy mają nie kosztować więcej niż 2 mln zł za autobus typu solo i 2,2 mln zł za przegubowy. A ich zakup ma być dofinansowany (w co najmniej 60 procentach) ze środków zewnętrznych, czyli unijnych projektów albo pieniędzy rządowych.

Najpierw dialog, potem przetarg

Teraz MPK robi kolejny krok w kierunku zakupu pojazdów elektrycznych. Na początku lipca spółka ogłosiła dialog techniczny, poprzedzający wszczęcie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem będzie dostawa autobusów elektrycznych wraz z wykonaniem niezbędnej infrastruktury technicznej.

Jak czytamy w ogłoszeniu, celem dialogu jest doradztwo oraz pozyskanie informacji, które mogą być wykorzystane do przygotowania opisu przedmiotu zamówienia, specyfikacji istotnych warunków zamówienia lub określenia warunków umowy w sprawie zamówienia, a także oszacowanie jego wartości. Chodzi m.in. o informacje o najlepszych, najnowocześniejszych i najkorzystniejszych technicznie, technologicznie, organizacyjnie i ekonomicznie rozwiązań, związanych z realizacją zamówienia.

Jak tłumaczy nam Tomasz Śpiewak z wrocławskiego MPK, dialog nie ma bezpośredniego związku z projektem NCBiR.

– Ma na celu przygotowanie nas pod kątem technicznym, organizacyjnym, formalnym i prawnym do zakupu autobusów elektrycznych wraz z niezbędną infrastrukturą. Zdajemy sobie sprawę, że transport publiczny rozwija się w kierunku elektromobilności, dlatego po pilnej wymianie „spalinówek” na nowe, którą aktualnie realizujemy, będziemy się przymierzać do „elektryków” – wyjaśnia Śpiewak.

fot. MPK Wrocław

50 nowych autobusów

Niedawno MPK rozstrzygnęło także przetarg na dostawę 50 nowych autobusów. Jak wynika z przeprowadzonej oceny ofert, do Wrocławia trafią najprawdopodobniej pojazdy firmy MAN.

– To kolejny etap największego w historii MPK projektu wymiany taboru w tak krótkim czasie. Naszym celem jest dążenie do takiej sytuacji, by najstarsze autobusy służyły nam niewiele ponad 10 lat. Chcemy, by pasażerowie mieli do dyspozycji komfortowe i klimatyzowane pojazdy, dlatego rozpisując przetarg, stawiamy dostawcom bardzo wysokie wymagania – mówi Jolanta Szczepańska, prezes MPK Wrocław.

Oferty w tym przetargu poznaliśmy w marcu. Zgłosiły się dwie firmy: EvoBus Polska oraz MAN Truck & Bus Polska. MPK ostatecznie zdecydowało się na autobusy firmy MAN, która chce je dostarczyć za kwotę 96 247 500 złotych. Jak tłumaczy przewoźnik, kluczowe dla rozstrzygnięcia okazało się kryterium ceny i zużycia energii. Jeśli nie będzie odwołań w tym postępowaniu, wkrótce zostanie podpisana umowa z dostawcą i zgodnie z nią nowe autobusy najpóźniej w ciągu 6 miesięcy pojawia się na ulicach Wrocławia.

Przypomnijmy, że również w marcu na wrocławskie ulice wyjechało 60 nowych autobusów Mercedes Citaro, wydzierżawionych przez przewoźnika.

Zakup, a nie dzierżawa

Obecny przetarg dotyczył dostawy 50 fabrycznie nowych, niskopodłogowych, przegubowych autobusów komunikacji miejskiej. Pojazdy będą wyposażone klimatyzację, monitoring, system zapowiedzi głosowych wewnętrznych i zewnętrznych i system informacji pasażerskiej. Tym razem nie będzie to dzierżawa, jak w przypadku 60 mercedesów, ale zakup.

Jak tłumaczy przewoźnik, pozyskanie na własność pojazdów jest warunkiem dofinansowania tej inwestycji ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego. Unia Europejska pokryje 54 mln zł z tego zakupu.

– Głównym celem projektu i warunkiem, który musimy spełnić, jest ograniczenie szkodliwej emisji do środowiska. Dzięki dostawom nowych autobusów i likwidacji najstarszych pojazdów z przestarzałymi normami spalania, obniżymy szkodliwą emisję tlenków azotu do atmosfery o prawie 50%, a udział klimatyzowanych pojazdów w całości floty wyniesie ponad 70% – zapowiada MPK.

Spółka chce podpisać kontrakt z prawem opcji, które pozwoli w przyszłości zamówić kolejne 50 autobusów od tego samego dostawcy, za gwarantowaną w przetargu cenę bez konieczności rozpisywania kolejnego postępowania.