Jeśli maluchem nie mogą zająć się inni członkowie rodziny, z pomocą przychodzą żłobki. Jak ma się ta sprawa we Wrocławiu? Co przyniosą wchodzące od maja zmiany w rekrutacji do żłobków?

Żłobki są bardzo ważnymi instytucjami opiekuńczo-wychowawczymi. Według ustawy z 2011 roku do żłobka można zapisać dziecko, które ukończyło 20. tydzień życia i może tam uczęszczać do lat trzech, kiedy to opiekę przejmuje już przedszkole. Do podstawowych zadań żłobków należy zapewnienie najmłodszym warunków bytowych jak najbardziej zbliżonych do domowych oraz opieka zdrowotna, wychowawcza i edukacyjna. Tak jak w przypadku wszystkich instytucji wychowawczych i edukacyjnych, mamy do czynienia z placówkami publicznymi (tworzonymi przez instytucje publiczne lub jednostki samorządu terytorialnego) i prywatnymi (zarządzanymi przez osoby fizyczne, prawne lub inne jednostki organizacyjne).

Podobnymi w swoich zadaniach do żłobków są kluby dziecięce, gdzie opieka jest sprawowana nad dziećmi powyżej 1. roku życia. Często wrzuca się te dwie instytucje do jednego worka. Z racji tego, że dzieci są bardzo małe i potrzebują dużo uwagi, ich grupy nie mogą być zbyt liczne. W żłobkach i klubach dziecięcych na jednego opiekuna powinno przypadać maksymalnie ośmioro maluchów.

Wrocław przyjazny dla najmłodszych?
A jak sytuacja ze żłobkami ma się w stolicy Dolnego Śląska? Według najnowszych danych z rejestru prowadzonego przez gminę Wrocław w mieście są 164 żłobki oraz funkcjonuje 10 klubów dziecięcych. Natomiast Urząd Statystyczny we Wrocławiu podaje, że w ciągu całego roku 2016 do żłobków uczęszczało 6744 dzieci, w 2015 roku było ich 6565, a jeszcze rok wcześniej – 5882. Widać tu więc zdecydowaną tendencję wzrostową.
Ustawa z 2011 roku dotycząca opieki nad dziećmi do lat trzech mówi, że żłobki mogą w celach organizacyjnych łączyć się w zespoły. Tak też stało się we Wrocławiu, gdzie 7 lat temu został założony Wrocławski Zespół Żłobków, który zrzesza publiczne żłobki od numeru 1 do 15. Na chwilę obecną całym zespołem zarządza dyrektor Maria Iwona Bugajska, a każda z placówek ma osobnego kierownika.

W zeszłorocznej rekrutacji do placówek gminnych i niepublicznych z dofinansowaniem z miasta chciało dostać się 3700 dzieci. Niestety, miejsc zabrakło dla około 1400 z nich. W lipcu zawsze rusza rekrutacja uzupełniająca, jednak wtedy szanse na dostanie się do żłobka są jeszcze mniejsze – w granicach 50-60 dodatkowych miejsc.
Jak będzie w tym roku? Na początku 2018 r. urząd miasta podał informację o nowych inwestycjach. Powstaną trzy nowe żłobki: na ul. Sygnałowej, Maxa Berga i Sołtysowickiej. Będzie to około 400 nowych miejsc dla maluchów. Zakończenie tych inwestycji przewidziane jest na przełomie 2018 i 2019 roku.

Warto też zaznaczyć, że w ciągu pierwszych miesięcy ze żłobków wypisuje się około 500 dzieci, którym nie udało się zaaklimatyzować. Podczas rekrutacji rodzicom towarzyszy ogromny stres. „Mój mąż poszedł o 4 rano i okazało się, że jest już czternasty w kolejce. Normalnie koszmar. Pozostanie siedzieć z maluchem w domu za 400 zł wychowawczego i ledwo wiązać koniec z końcem” – pisze jedna z mam na forum internetowym. Sytuacja jest na tyle zła, że w pewnym momencie rodzice rozglądają się już tylko za placówkami prywatnymi. Mieszkańców Wrocławia, którzy stają przed takim dylematem, dziwi, że miasto stać na zorganizowanie The World Games 2017, a jest problem z zapewnieniem wystarczającej ilości miejsc w żłobkach (w zeszłym roku wydatki miasta na opiekę nad dziećmi do lat 3 wynosiły prawie 46 mln złotych).

Infografika, Martyna Wąsik (Studio MAMY.TO)

Ile trzeba zapłacić?
Często kluczową kwestią są również koszty posłania dziecka do żłobka. W przypadku Wrocławia wysokość opłaty za pobyt pociechy w placówce publicznej wynosi 1,45 zł za godzinę opieki. Po przeliczeniu w skali miesiąca opłata równa się wtedy około 300 zł, jeśli dziecko przebywa w żłobku przez cały dzień (10 godzin). Za drugie dziecko rodzice płacą 0,70 zł za godzinę, a pobyt dla trzeciego i każdego kolejnego dziecka z rodziny jest bezpłatny. Jeśli chodzi o wrocławskie żłobki niepubliczne, to opieka nad dzieckiem w pełnym wymiarze godzin może wynosić nawet ponad 1000 zł, nie wliczając w to wyżywienia.

Zmiany, zmiany, zmiany – już wkrótce
W maju tego roku na wrocławskich rodziców maluchów czekają znaczące zmiany dotyczące rekrutacji do żłobków. Pierwszą modyfikacją będzie rekrutacja ciągła, czyli możliwość złożenia wniosku w dowolnym momencie, a nie jak do tej pory raz w roku. Kolejną zmianą będzie forma rekrutacji, która od maja stanie się tylko i wyłącznie elektroniczna. Ma to usprawnić i ułatwić cały proces dla rodziców oraz organizatorów. Dla osób nieposiadających internetu będzie opcja złożenia elektronicznego wniosku w każdej z placówek Wrocławskiego Zespołu Żłobków. „Rodzice oczekiwali takich rozwiązań, więc mamy nadzieję, że przez to ułatwimy im proces rekrutacji do wrocławskich żłobków” – powiedziała Joanna Nyczak, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Ponadto w niedalekiej przyszłości ma powstać aplikacja służąca do rekrutacji. Kolejną bardzo ważną zmianą jest możliwość aplikowania do trzech żłobków (zamiast jak dotychczas do jednego), z zaznaczeniem tego najbardziej preferowanego dla dziecka.

Zmienią się również kryteria naliczania – tych będzie znacznie mniej. Nadal będą oczywiście brane pod uwagę między innymi: kryteria obligatoryjne – zamieszkania dziecka z rodzicem lub opiekunem prawnym na terenie Wrocławia oraz odpowiedni wiek pociechy; kryteria dodatkowe – wielodzietność rodziny, niepełnosprawność dziecka czy pobieranie nauki w trybie dziennym przez rodziców lub ich praca. Natomiast od maja nie będą uwzględniane np. niepełnosprawność któregoś z rodziców lub rodzeństwa dziecka czy samotne wychowywanie. Te nowe zasady będą obejmowały żłobki publiczne we Wrocławiu oraz niepubliczne z dofinansowaniem z budżetu miasta.


Żłobek od środka
– Praca w żłobku jest pracą z powołania. Jeśli się ją lubi, można czerpać z niej satysfakcję. Nie bez znaczenia są również takie cechy charakteru, jak cierpliwość, empatia czy spostrzegawczość. Dzieci spędzają z nami często większość swojego dnia, chcą więc być zauważone i docenione – mówi jedna z opiekunek pracujących we wrocławskim żłobku, choć zastrzega sobie anonimowość.
Jak wygląda typowy dzień w żłobku? – Po przyjściu wszystkich dzieci jest czas na poranną toaletę i śniadanie. Potem myjemy zęby oraz ręce i śpiewamy ulubione piosenki. Później odbywają się zajęcia dydaktyczne: plastyczne, muzyczno-ruchowe, teatrzyk i nauka języka angielskiego. Po tych aktywnościach dzieci jedzą zupę, po czym udają się na drzemkę i wracają na drugie danie. Po obiedzie duża część dzieci jest już odbierana przez rodziców, a reszta, która zostaje, ma czas na ulubione zabawy – dodaje pracownica wrocławskiego żłobka.

 

OLIWIA RYBIAŁEK