Trwa intensywna wycinka w Parku Grabiszyńskim. Wycinane są nie tylko martwe drzewa, ale również te zdrowe, wiekowe. Parkowe alejki zostały rozjeżdżone przez ciężkie maszyny i zamieniły się w błoto.

Wrocławska Partia Zieloni zorganizowała protest w sprawie prowadzonych w Parku Grabiszyńskim prac. Kilkadziesiąt osób apelowało o wstrzymanie wycinki, do której Zarząd Zieleni Miejskiej zaklasyfikował już kilkaset drzew.

Mieszkańcy mają uwagi do sposobu prowadzonych tam prac i braku konsultacji. – Nie podoba nam się, że Zarząd Zieleni Miejskiej podejmuje się tak dużych prac bez konsultacji z mieszkańcami czy osiedlowymi radnymi. Ogrom prac sprawił, że wszyscy jesteśmy zaniepokojeni. Mamy uzasadnione obawy, że na terenie prowadzi się wycinkę zdrowych, wiekowych drzew liściastych. Zresztą wystarczy przejść się na spacer, żeby to samemu zobaczyć – informuje Paweł Pomian, przewodniczący Partii Zieloni we Wrocławiu.

– Zagrożony jest dobrostan zwierząt, wielu gatunków ptaków, wiewiórek, jeży oraz roślin. Ciężkie maszyny rozjeżdżają Park Grabiszyński, a szczególnie narażone jest jego podszycie. Boimy się, że park straci swój naturalny, dziki charakter. Musimy intensywnie działać i nie pozwolić na to. Zagrożony jest los kilkudziesięcioletnich drzew – mówi Małgorzata Tracz.

Mieszkańcy podkreślają, że zależy im na usunięciu martwych drzew iglastych, stojących od kilku lat tuż przy alejkach i zagrażających bezpieczeństwu spacerowiczów. Nie podoba się natomiast większa ingerencja w naturalny drzewostan.

Nie liczą się z opinią mieszkańców

– Złożyliśmy apel do prezydenta, do ZZM oraz do wydziału środowiska o natychmiastowe zatrzymanie wycinki do czasu wyjaśnienia sprawy. Teraz chcemy się temu dokładnie przyjrzeć i podjąć jak najszybciej kolejne kroki. Musimy pamiętać, że służby miejskie nie liczą się z opinią mieszkańców. Niedawno wysyłaliśmy liczne pisma w sprawie ścieków odprowadzanych do rzeczki Grabiszynki na terenie tego parku. Ani ZZM, ani MPWiK nie są jednak zainteresowane tą sprawą – podkreśla Paweł Pomian z Zielonych.

Zgodnie z decyzją Miejskiego Konserwatora Zabytków została wydana zgoda na wycięcie 303 drzew, głównie świerków i brzóz. Działacze mają jednak wątpliwości odnośnie stanu wycinanych drzew, ich gatunków oraz ich lokalizacji. Zapowiadają też podjęcie dalszych kroków w tej sprawie.

W proteście wzięli udział mieszkańcy okolicznych osiedli, radni osiedlowi, działacze Stowarzyszenia „Wielki Grabiszyński” oraz Partii Zieloni.