Wszystko już jest jasne – wiemy, kto będzie nas reprezentował w radach osiedli przez najbliższe cztery lata. Znów zawiodła jednak frekwencja, bo do urn poszło tylko 5,5 procent uprawnionych do głosowania wrocławian.

Karta do głosowania

fot. Tomasz Matejuk

W niedzielę 23 kwietnia wrocławianie wybierali swoich przedstawicieli do 48 rad osiedli, a lokale wyborcze były czynny od godziny 8 do 20. W sumie wybierano 798 radnych, a o miejsca walczyło 1305 kandydatów.

Sprawdź, kto został radnym na twoim osiedlu

Łącznie do głosowania uprawnionych było 483 477 osób. Jak wynika z protokołu Miejskiej Komisji Wyborczej, karty do głosowania wydano 26 740 wrocławianom, a liczba kart ważnych, czyli osób, które wzięły udział w głosowaniu to 26 707. To oznacza, że frekwencja wyniosła nieco ponad 5,5 procent. Przypomnijmy, że cztery lata temu była ona jeszcze słabsza, bo wyniosła zaledwie 3,9 procent.

Najwyższą frekwencję zanotowano na Osobowicach-Rędzinie, Widawie, Pawłowicach i Wojszycach. Najniższy odsetek wyborców poszedł do urn na Gajowicach i Gądowie-Popowicach Południe.

Głosowanie przeprowadzono w 91 okręgach wyborczych, dla których utworzono 95 obwodów głosowania na terenie całego miasta. W 11 okręgach wyborczych (na 9 osiedlach) do głosowania nie doszło, bo liczba zarejestrowanych kandydatów odpowiadała liczbie mandatów w tych okręgach. A to oznacza, że ci kandydaci automatycznie zostali radnymi. Na trzech osiedlach (Bieńkowice, Świniary i Muchobór Mały) wyborów w ogóle nie było, a na pozostałych sześciu wybory odbyły się tylko w niektórych komisjach.