W niedzielę 23 kwietnia wrocławianie wybiorą osiedlowych radnych. Sprawdźcie, kto kandyduje, gdzie będzie można zagłosować i dlaczego warto pójść na wybory.

Rada osiedla

fot. Tomasz Matejuk

Kto może zagłosować?

Uprawnionych do głosowania jest 483 277 osób.

W głosowaniu mogą wziąć udział osoby, które ukończyły 18 lat, są obywatelami Polski lub UE, a także są ujęte w stałym rejestrze wyborców na terenie osiedla, czyli posiadają zameldowanie na pobyt stały na terenie osiedla bądź zostały wpisane do stałego rejestru wyborców na swój wniosek.

Sprawdź, na którym osiedlu mieszkasz

Kto kandyduje?

O 798 miejsc w radach osiedlowych ubiega się 1305 kandydatów.

Sprawdź, kto kandyduje na osiedlowych radnych

Jak informują przedstawiciele magistratu, głosowanie nie odbędzie się w 11 obwodowych komisjach wyborczych, na 9 osiedlach, w tym na trzech w całości (Muchobór Mały, Świniary, Bieńkowice), bo zarejestrowana tam liczba kandydatów jest równa liczbie mandatów.

– Na pozostałych sześciu osiedlach głosowań nie będzie tylko w niektórych komisjach – tłumaczą urzędnicy.

Sytuacja na Muchoborze Małym zmieniła się w ostatniej chwili – w czwartek 20 kwietnia czterech kandydatów złożyło rezygnację, przez co obecnie liczba zgłoszonych kandydatów jest równa liczbie mandatów.

Sprawdź, w których komisjach nie będzie głosowania

Jak i gdzie głosujemy?

Lokale wyborcze będą czynne od godziny 8 do 20. Aby móc zagłosować, do obwodowej komisji trzeba przyjść z dowodem osobistym lub innym dokumentem ze zdjęciem, umożliwiającym stwierdzenie tożsamości.

Sprawdź, gdzie znajduje się twój lokal wyborczy

Głosujemy stawiając znak „X” w kratce z lewej strony, obok nazwisk kandydatów. Liczba postawionych na karcie do głosowania znaków „X” nie może być większa niż liczba mandatów w okręgu wyborczym.

Jeśli na karcie do głosowania postawimy znak „X” przy większej liczbie nazwisk kandydatów niż jest mandatów w okręgu albo nie postawimy znaku „X” przy nazwisku żadnego kandydata, głos będzie nieważny.

Sprawdź, ile mandatów przydzielono twojemu okręgowi wyborczemu

Gdzie pojawią się wyniki wyborów?

Wyniki głosowania ustalone przez obwodowe komisje wyborcze zostaną wywieszone na drzwiach lokali wyborczych po zakończeniu głosowania. Wyniki wyborów w skali osiedla i miasta zostaną podane przez Miejską Komisję Wyborczą poprzez wywieszenie na tablicy ogłoszeń w siedzibie komisji (Sukiennice 9) oraz na www.bip.um.wroc.pl.

Co może rada osiedla?

Rada osiedla opiniuje kluczowe dla mieszkańców kwestie, związane z komunikacją miejską czy inwestycjami w danej części miasta. Jak tłumaczą urzędnicy, mimo że rada jest przede wszystkim ciałem opiniodawczym, może mieć realny wpływ na jakość życia na osiedlu.

– Rada może np. wystąpić do władz miasta z wnioskiem o powstanie na osiedlu nowego domu kultury, szkoły, przedszkola, czy ośrodka sportu. Może podjąć inicjatywę w sprawie zmiany w rozkładzie jazdy MPK lub organizacji ruchu na osiedlu, o stworzenie miejsca zieleni służącego okolicznym mieszkańcom. Rada osiedla opiniuje także ilość i lokalizację punktów sprzedaży alkoholu na osiedlu, jak też może wnosić uwagi do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – wyliczają w magistracie.

Rada zarządza też finansami osiedla przyznanymi z budżetu miasta (w 2016 roku do rad osiedli trafiło około 1,8 mln zł) oraz występuje o dodatkowe środki na działania społeczne, w tym centra aktywności, kluby seniora, festyny czy imprezy okolicznościowe (w zeszłym roku było to około 1 mln zł).

– Wszystkie te zadania realizuje we współpracy z władzami miasta, organizacjami pozarządowymi oraz innymi osiedlami. Co roku Gmina Wrocław analizuje również wnioski rad osiedli w sprawie większych inwestycji (tzw. karty inwestycyjne). Mogą one dotyczyć np. powstania nowej szkoły, ośrodka sportu, placu zabaw czy parku – dodają urzędnicy.

Dlaczego warto pójść na wybory?

O to, dlaczego w niedzielę warto ruszyć się z domu i zagłosować, zapytaliśmy kilku kandydatów na osiedlowych radnych.

Bartosz Jungiewicz, kandydat do Rady Osiedla Grabiszyn Grabiszynek: Warto zagłosować w wyborach do rady osiedla choćby po to, żeby zwiększyć frekwencję. Liczę na to, że wysoka frekwencja skłoni magistrat do liczenia się z opiniami rad osiedli i zapewni im większe kompetencje oraz dodatkowe pieniądze. W ostatnich wyborach frekwencja nie przekroczyła 4% i w mojej opinii to jest jeden z najważniejszych powodów marginalizowania roli rad osiedli w zarządzaniu Wrocławiem. Żeby to zmienić, frekwencja musi być znacząco wyższa. Wrocławianie muszą pokazać, że interesują się swoimi osiedlami.

Monika Glińska, kandydatka do Rady Osiedla Psie Pole-Zawidawie: Wybory osiedlowe? Nuda! – powiecie. Dostaną się ci sami co zawsze i nic się nie zmieni. A poza tym po co iść na wybory, skoro Rada Osiedla nic nie może, nawet postawić placu zabaw?

Lubimy narzekać, ale rzadko kiedy decydujemy się wziąć sprawy w swoje ręce. Tymczasem będzie ku temu doskonała okazja już w niedzielę 23 kwietnia. Chcemy, aby na osiedlach żyło nam się lepiej, to zainteresujmy się pracą rad osiedli, wykorzystujmy ich obecność, jeśli mamy jakiś problem, ale też wspierajmy je w działaniach. Obecnie rola rad osiedli sprowadza się głównie do opiniowania, wnioskowania i robienia festynów, rady nie mają swoich funduszy inwestycyjnych, ale odpowiednia grupa ludzi, która ma chęci i jest zdeterminowana, potrafi zdziałać naprawdę wiele. A im większe zainteresowanie mieszkańców, tym większa szansa na sprawnie działające i mocne rady.

Zmiana na osiedlu zaczyna się od każdego z nas. Nie bądź więc obojętny i w niedzielę wybierz się na wybory! Twój głos jest ważny. Pokaż, że zależy Ci na Twojej najbliższej okolicy.

Aleksandra Zienkiewicz, kandydatka do Rady Osiedla Plac Grunwaldzki: Osiedle to najmniejsza wyodrębniona administracyjnie część Wrocławia. To do tych miejsc mamy najbliżej. Często właśnie na osiedlu robimy zakupy, wypoczywamy, spotykamy się z sąsiadami, posyłamy nasze dzieci do przedszkola bądź szkoły. Wielu z nas nie wie jednak, że na to najbliższe otoczenie możemy mieć wpływ. Że na osiedlach działają Rady Osiedli, które mogą organizować spotkania dla seniorów, animować festyny osiedlowe, opiniować plany i inwestycje, a także wnioskować o remonty, budowę placów zabaw, czy strefę parkowania.

Dlatego warto pójść na wybory osiedlowe i wybrać najbardziej zaangażowanych mieszkańców do zajmowania się tymi wszystkimi sprawami. Warto także dlatego, że im wyższa będzie frekwencja, tym większa szansa, że radni miejscy przychylą się do wniosków Rad Osiedli o zwiększenie ich kompetencji, by mogły być jeszcze bardziej skuteczne w swoich działaniach. Jednym zdaniem – wszyscy, którym zależy na komforcie zamieszkiwania we Wrocławiu, powinni w niedzielę udać się na wybory osiedlowe.

Michał Tekliński, kandydat do Rady Osiedla Stare Miasto: Demokracja jest ustrojem żywym. Sposób sprawowania władzy na każdym szczeblu ewoluuje wraz z rozwojem społeczeństwa. Tak samo dzieje się w miastach. Z modelu, w którym urzędnik wiedział lepiej, podążamy w kierunku wsłuchiwania się w głos obywateli, brania ich opinii pod uwagę, bycia wrażliwym na to, co lokalnie ważne. Jest to możliwe także dzięki rozwojowi technologicznemu, który umożliwia wymianę informacji na bardzo szeroką skalę, budowania społeczności wokół konkretnych wydarzeń i potrzeb.

Rady osiedli, które we Wrocławiu istnieją od wielu lat, dziś zyskują na ważności. Te małe, lokalne jednostki pomocnicze są znakomitym pomostem pomiędzy tym, co z Ratusza w skali miejskiej wydaje się ważne, a tym co dla małych, osiedlowych społeczności jest kluczowe. Rady osiedla to nie organy refleksyjne, ale najmniejsze komórki, które żywo mogą reagować na to, co ważne na konkretnej ulicy czy podwórku. I w ten sposób powinny działać – wskazywać, zabiegać, lobbować i inspirować miejskich urzędników, aby potrafili i nie bali się inwestować w jakość życia mieszkańców. Dlatego warto uczestniczyć w wyborach do rad osiedlowych i starannie wybierać kandydatów, dla których ważny będzie pozytywny rozwój osiedla.

Tomasz Myszko, kandydat do Rady Osiedla Tarnogaj: Oczywiście jak każdy, kto startuje w wyborach, chcemy wygrać. Jednak w tych wyborach, poza tym kto zwycięży, ważne jest żeby wrocławianie pokazali, że zależy im na ich osiedlach, na ich najbliższej okolicy. Nasze zaangażowanie pokaże frekwencja. Dlatego namawiam: nie chcesz głosować na Przyjazny Tarnogaj, bo bardziej odpowiada Ci inna wizja naszego osiedla, okej. Ale idź zagłosuj, nie olewaj. Demokracja zaczyna się na Twoim podwórku, więc zabierz głos. Następna szansa będzie dopiero za 4 lata.