Odrębna pula pieniędzy na projekty zabytkowe, wyłączenie z WBO bieżących remontów czy jawność liderów poszczególnych przedsięwzięć – to tylko część zmian, jakie szykują urzędnicy na tegoroczną edycję Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

Od lewej: Agata Chmielowska, Bartłomiej Świerczewski, Katarzyna Szymczak-Pomianowska

fot. Tomasz Matejuk

Już za kilka dni, w poniedziałek 8 stycznia, ruszy kolejna edycja Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Projekty będzie można składać przez ponad miesiąc, mniej więcej do połowy lutego, zarówno elektronicznie, jak i w tradycyjnej, papierowej formie. Potem trafią one do weryfikacji, która potrwa standardowo do końca maja. Od czerwca rozpoczynamy konsultacje, czyli de facto tryb odwoławczy. Jeśli lider dostanie informację, że jego projekt nie może być zrealizowany, będzie mógł z nami na ten temat podyskutować i ewentualnie zmienimy weryfikację z negatywnej na pozytywną. Konsultacje potrwają do połowy lipca, potem czeka nas drugi etap weryfikacji. A głosowanie, podobnie jak w ubiegłym roku, potrwa od połowy września do początku października, czyli dwa tygodnie, ale trzy pełne weekendy – zapowiada Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Biura ds. Partycypacji Społecznej w magistracie.

Co nowego w WBO 2018?

Katarzyna Szymczak-Pomianowska, zastępca dyrektora Biura ds. Partycypacji Społecznej, tłumaczy, że nowa edycja budżetu obywatelskiego nie przyniesie zasadniczy zmian, ale pojawią się pewne korekty.

– Zmieni się formularz do złożenia projektu – będzie uproszczony, trzeba będzie wskazać składniki realizacji projektu oraz krótkie uzasadnienie w formie opisowej. Lider będzie mógł także odkryć swoją tożsamość. Nie będzie to obowiązkowe, ale jeżeli zechce, mieszkańcy dowiedzą się, kto stoi za danym projektem. Będą mogli się z nim skontaktować, będą mogli mu pomóc przy formowaniu projektu czy jego późniejszej promocji i zdobywaniu głosów – wyjaśnia Szymczak-Pomianowska.

Ponadto, jeden projekt nie będzie mógł dotyczyć większej liczby lokalizacji niż 10.

– Wynika to z naszych doświadczeń, że projekty, które były mocno rozproszone po mieście, w praktyce kosztowały więcej niż przewidywały to maksymalne progi. I trzeba było je etapować – tłumaczy urzędniczka.

Nie będzie można także składać projektów dotyczących bieżących napraw czy remontów.

– Te kompetencje leżą po stronie jednostek miejskich i takie projekty nie będą mogły być procedowane w ramach WBO – podkreśla Katarzyna Szymczak-Pomianowska.

Jeżeli na etapie weryfikacji projektu pojawi się opinia rady osiedla, w formie uchwały, zostanie ona zamieszczona na stronie projektu.

– Mieszkańcy będą mogli się z nią zapoznać, ale przypominam, że opinie rady osiedli nie mają charakteru wiążącego. Bierzemy je pod uwagę, analizujemy, ale to nie rada osiedla decyduje o ostatecznym wyniku weryfikacji – wyjaśnia Szymczak-Pomianowska.

Zabytkowe WBO

Pojawi się także dodatkowa pula środków (250 tys. zł) na obiekty zabytkowe.

– W związku z tym będzie głosować na pięć projektów – dwa ogólnomiejskie, dwa rejonowe i projekt dotyczący zabytków – zaznacza Katarzyna Szymczak-Pomianowska.

Agata Chmielowska, Miejska Konserwator Zabytków, przyznaje, że w trakcie dyskusji nad zabytkowym WBO, pojawiły się głosy, że kwota na projekty zabytkowe jest za mała.

– Wiemy, że ona nie jest wielka, ale podkreślamy, że ten rok będzie pilotażowy, jeżeli chodzi o zabytkowe WBO. Chcemy sprawdzić, czy będzie zainteresowanie ze strony mieszkańców, jakie projekty zostaną zgłoszone i jesteśmy pewni, że te 250 tys. złotych pozwoli zrealizować ciekawe inwestycje – zapewnia Chmielowska.

W trakcie spotkań urzędników z mieszkańcami już padły pierwsze propozycje związane z zabytkowymi projektami.

– Były one przeróżne, dotyczyły renowacji pomników, odtworzenia elementów małej architektury, oświetlenia zabytkowego czy zabezpieczenia płyt pochodzących z przedwojennych cmentarzy. To pokazuje, że mieszkańcy Wrocławia są zainteresowani historią i mają pomysły, jak się zaopiekować swoim najbliższym otoczeniem, które jest historyczne – wyjaśnia Agata Chmielowska.

W magistracie zdecydowano, że jeden projekt nie może kosztować więcej niż 100 tys. złotych.

– Chodzi o to, żeby za tę kwotę, którą dysponujemy, nie zrealizować jednego projektu, tylko dwa czy trzy – dodaje Miejska Konserwator Zabytków.

Łącznie, w tym roku do podziału w ramach WBO będzie 25 mln i 250 tys. złotych. A te 250 tys. złotych to właśnie kwota zarezerwowana na projekty zabytkowe.

Już myślą o WBO 2019

– Rozpoczęliśmy już dyskusję o kolejnej edycji budżetu obywatelskiego, czyli o 2019 roku. Jesteśmy do tego zobligowani m.in. przez prace związane ze zmianami ustawowymi. W tych nowych przepisach ma się pojawić po raz pierwszy w historii naszego kraju pojęcie budżetu obywatelskiego – tłumaczy Bartłomiej Świerczewski.

W związku z tym, jak podkreślają urzędnicy, pojawi się konieczność napisania uchwały, która powinna być przyjęta przez radę miejską. I będzie ona obowiązywać od nowej kadencji samorządu.

– Mieszkańcy już zaczynają do nas zgłaszać swoje pomysły i uwagi, jak powinien zmienić się budżet obywatelski. Zależy nam, żeby wykorzystać tę okazję, jaką jest nowa uchwała, do tego, by wprowadzić większe zmiany w WBO. Ale na razie za wcześnie, by mówić o szczegółach. To, co już możemy powiedzieć to to, że mieszkańcom spodobał się pomysł, żeby przesunąć WBO w ten sposób, żeby głosowanie mogło się odbyć jeszcze w lecie. Spróbujemy tak to wszystko poukładać, żeby od 2019 roku mieszkańcy mogli głosować jeszcze w czerwcu – zapowiada Bartłomiej Świerczewski.

Świerczewski zaznacza, że zmiany zawarte w ustawie nie są rewolucyjne w kontekście Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

– Pojawia się m.in. minimalna kwota, która jest nieco niższa niż my dziś przeznaczamy na budżet obywatelski. Liczymy na to, że ta okazja, która jest niejako wymuszona przez ustawę, da nam szansę na wprowadzenie różnych zmian do WBO, większych niż wynika to z wymogów ustawowych. Czyli np. chcemy pochylić się jeszcze raz nad rejonami. To rzecz, którą mieszkańcy bardzo często zgłaszają. A jeśli pochylimy się na rejonami, dojdziemy do progów kwotowych. A to z kolei będzie miało wpływ na całkowitą kwotę potrzebną do realizacji WBO – dodaje Bartłomiej Świerczewski.