Czy wiedzieliście, że jedna z wrocławskich firm daje pracownikowi dwa dodatkowe dni urlopu, jeżeli ten angażuje się w akcje charytatywne? Pracownicy i przedsiębiorcy w Polsce zarabiają coraz lepiej i coraz częściej deklarują, że chętnie pomagają innym. Jak nasze słowa przekładają się na czyny? Dolnośląskie firmy sprawdzą się w niezwykłym wyzwaniu.

Szlachetna Paczka

To będzie pierwszy tego rodzaju eksperyment w Polsce. Założenie jest proste. Przez dwa tygodnie od 1 do 14 lutego wrocławskie firmy, pracownicy, a także ich rodziny, znajomi i wszyscy mieszkańcy Wrocławia mają wspólnymi siłami uzbierać jak największą kwotę.

To Szlachetny Challenge, bo też cel jest szczytny. Dzięki pomocy firm tysiące rodzin w przyszłym roku znów będą mogły otrzymać Szlachetną Paczkę, a dzieci… dostaną indeksy i zasiądą w fotelu prezesa. Nasza redakcja z dumą objęła patronat medialny nad tym wyzwaniem.

Chodzi tylko o pieniądze?

Wyzwanie rzuciło Stowarzyszenie Wiosna, a rękawica została podjęta. Zaproszenie do niezwykłej rywalizacji przyjęły Nokia, Capgemini i Unit4. W ten sposób firmy działające we Wrocławiu zmierzą zaangażowanie społeczne swoich pracowników i będą mobilizować ich do stałego udziału w akcjach charytatywnych. Marcin Kaniewski, koordynator do spraw biznesowych Stowarzyszenia Wiosna, zdradził zasady rywalizacji.

– Każda wpłata to jeden punkt. Nie chcemy, aby ktoś pomyślał: ,,Mnie na to nie stać”. Nie będzie liczyć się wysokość uzbieranej sumy, tylko liczba pomagających. Zasada jest prosta: zwycięży ten, kto zaangażuje najwięcej osób – mówi.

Jak podkreśla, chodziło o zaproponowanie formy zabawy, która przyniesie jednak konkretną pomoc. Każda z firm otrzyma swoje konto na portalu Zrzutka.pl. Aby wesprzeć jedną z nich, wystarczy od 1 lutego kliknąć w właściwy link na stronie Szlachetnychallenge.pl i przekazać wsparcie w dowolnej wysokości. W tej rywalizacji każdy może być nie tylko kibicem, ale także czynnym graczem – nie trzeba być pracownikiem danej firmy.

Dlaczego wybór padł właśnie na sektor IT?

– Wrocław jest dla tej branży wyjątkowo atrakcyjnym adresem. Duże firmy mocno konkurują ze sobą i poświęcają mnóstwo wysiłku, by ściągnąć do siebie najlepszych fachowców. Poza tym pracownicy zazwyczaj mocno identyfikują się z firmą, w której pracują. Chcemy zachęcić ich teraz do nieco innej rywalizacji – tłumaczy wolontariusz Stowarzyszenia.

Grono uczestników Szlachetnego Challenge`u nie ogranicza się jednak tylko do firm z tej branży. Do końca trwania wyzwania lista startowa jest otwarta. Pracownicy mogą oddolnie zgłosić swoją firmę i także dołączyć do rywalizacji. Wystarczy, że skontaktują się z organizatorami (dolnoslaskie.firmy@wiosna.krakow.pl), którzy utworzą dla nich link i osobne konto.

Inwestor Społeczny Szlachetna Paczka

Szlachetny Challenge: Na co zbieramy?

Poprzez Szlachetny Challenge organizatorzy chcą promować modę na mądre pomaganie. Zebrane pieniądze będą wspierać dwa działania, którymi Stowarzyszenie Wiosna jednoczy Polaków w całym kraju. Pierwszym z nich jest Szlachetna Paczka. Sercem projektu są ludzie – rodziny w potrzebie, wolontariusze, którzy odwiedzają je w domach oraz darczyńcy, którzy poznając historię konkretnej rodziny, chcą właśnie dla niej przygotować paczkę.

Kiedy te trzy elementy połączą się, mogą mieć miejsce prawdziwe cuda. W 2016 roku wolontariusze zdecydowali, że chcą pomóc 18 960 rodzinom. Każda z nich, co do jednej, znalazła swojego darczyńcę. Dla jednej rodziny z Sieradza paczkę przygotowały 162 osoby!

Szlachetna Paczka

Aby ten jeden wyjątkowy weekend w roku mógł się wydarzyć, potrzeba kogoś jeszcze. Czwartym ogniwem są Inwestorzy Społeczni. To osoby i firmy, które chciały działać więcej i pójść o krok dalej w pomaganiu. Przygotowania do grudniowego finału zaczynają się w lutym. Wtedy zaczynają się tworzyć drużyny wojewódzkie, które pokierują później kilkunastoma tysiącami wolontariuszy. Aby mogli działać w kolejnych edycjach, potrzeba środków – na szkolenia, potrzebne dokumenty, transport paczek, organizację magazynów.

– Niektórzy przedsiębiorcy w Polsce działają na wolnym rynku ponad kilkanaście lat. W tym czasie zdążyli wyrobić sobie markę, zyskać rozpoznawalność i zarobić poważne pieniądze. Chcemy, aby zmieniło się to, jak postrzegamy ludzi bogatych i aby oni sami mogli poczuć, że mogą być użyteczni dla innych – mówi o wizji projektu Marcin Kaniewski.

Inwestorzy Społeczni mają bezpośredni wpływ na otaczającą rzeczywistość. Darowizna w wysokości 5000 złotych wystarcza, aby przez cały rok mógł funkcjonować jeden wybrany rejon Szlachetnej Paczki. W ten sposób Inwestorzy Społeczni zmieniają świat na lepsze, działając lokalnie, w miejscu, w którym żyją. We Wrocławiu swojego ,,anioła stróża” nie mają jeszcze cztery rejony: Biskupin, Krzyki, Księże/Brochów oraz Nowy Dwór/Muchobór.

,,Dziękujemy Ci drogi darczyńco za Twoje wielkie serducho. Prezenty od Ciebie to promień nadziei i impulsu do zmiany dotychczasowego życia. Dzięki Tobie uwierzyliśmy, że można żyć inaczej” – nie znasz jeszcze Szlachetnej Paczki? Przeczytaj, jak zmienia życie tysięcy Polaków.

Dziecko w Fotelu Prezesa

Akademia Przyszłości

Drugim stałym ogólnopolskim projektem, który będą wspierać uczestnicy wyzwania, jest Akademia Przyszłości. Jak na każdej uczelni, również tutaj potrzebne są indeksy, prowadzący zajęcia i studenci. Ta Akademia składa się tak naprawdę tylko z dwóch osób. Pierwszą jest dziecko, które trudno było zachęcić do tej pory do nauki. Przyczyną są często bieda w domu, problemy z rówieśnikami, kłopoty z odnalezieniem się w środowisku. To wszystko powoduje, że dziecko straciło zapał do nauki i nie potrafi się otworzyć przed innymi. Jak się często później okazuje – do czasu.

Drugą osobą jest tutor, wolontariusz, który opiekuje się jednym dzieckiem przez cały rok szkolny. Przez ten czas będą spotykać się regularnie raz w tygodniu. Nie po to, aby przypilnować, by dziecko systematycznie odrobiło lekcje. Prawdziwym zadaniem domowym tutora jest dostrzegać postępy podopiecznego, pokazywać, co mu się udało i umacniać wiarę w siebie. Takie nastawienie może pozwolić dziecku przełamać się w szkole i nawiązać kontakty z rówieśnikami. Nie samą nauką człowiek żyje, a już na pewno nie dzieci. Wolontariusz wspólnie spędza czas z podopiecznym, inspiruje go do odkrywania talentów i znalezienia nowych zainteresowań.

Indeks Akademii Przyszłości fundujemy konkretnemu dziecku. Formularz na stronie prosi nas, aby wyszukać dziecko o imieniu…, które w przyszłości chce zostać…, chociaż ma problemy z… i pochodzi z… . Mimo że rok szkolny trwa, ponad 400 dzieci nie ma jeszcze swoich indeksów. Jeden na cały rok kosztuje 1000 zł. Pieniądze zgromadzone na indeksie pokrywają wszystkie wydatki: od materiałów do nauki po dodatkowe zajęcia i atrakcje. Ale Indeks Akademii Przyszłości istnieje również w dosłownym sensie. Tutor notuje w nim wszystkie postępy, jakie osiąga dziecko.

Akademia Przyszłości

A Wy? Kim chcielibyście zostać w przyszłości?

Niektóre dzieci z Akademii Przyszłości nigdy wcześniej nie były w kinie. Dla dziecka takie wyjście z domu oznacza zobaczenie zupełnie innego świata, pełnego możliwości. Raz w roku małych podopiecznych zapraszają wielkie przedsiębiorstwa. Przez ten jeden dzień dziecko zamienia się miejscem z najważniejszą osobą w firmie. Zajmuje jej gabinet i rozsiada w fotelu prezesa. Widzi wtedy, że ono również może do czegoś dojść i nie jest skazane na biedę!

Szlachetny Challenge

Dołącz do Szlachetnych!