W czwartek 8 marca pełną parą ruszy nowy system dystrybucji biletów MPK. Najważniejszą, ale i budzącą największe obawy zmianą jest wprowadzenie zapisu biletu bezpośrednio na zbliżeniowej karcie płatniczej. To jednak nie jedyna nowość.

O szczegółach funkcjonowania nowego systemu dystrybucji biletów MPK już informowaliśmy. Pisaliśmy też o obawach, związanych z nowymi, elektronicznymi kasownikami, w których będzie można również dokonać opłaty za przejazd, a bilet zostanie zapisany bezpośrednio na karcie płatniczej lub nowej, czerwonej karcie Urbancard EP (która będzie dostępna od 8 marca). Nie dostaniemy więc wydrukowanej przejazdówki.

– To nie rewolucja, to ewolucja – podkreśla Lech Filipiak, dyrektor Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji we wrocławskim magistracie.

Co ciekawe, kupując kartą zbliżeniową w nowym kasowniku pierwszy bilet, system zastosuje odroczoną autoryzację płatności.

– To oznacza, że system z założenia zaakceptuje transakcję i uzna, że pierwszy przejazd został opłacony. I dopiero, jeśli w toku weryfikacji transakcji, okaże się, że nie ma środków na karcie płatniczej, taka karta trafi na czarną listę systemu i przy kolejnej próbie kupna biletu, transakcja zostanie odrzucona – tłumaczy Jacek Sieński, dyrektor działu handlowego w Mennicy Polskiej, odpowiedzialnej za wdrożenie nowego systemu.

Innymi słowy, nawet jeśli na karcie nie mamy żadnych pieniędzy, to przy pierwszym podejściu zapłacimy nią za bilet.

– Taki przypadków jest niewielki promil, to ułatwienie dla tych pasażerów, którzy wskutek jakiejś sytuacji losowej nie będą mieli w momencie zakupu wystarczających środków na karcie. Oczywiście, gdy takowe środki na karcie się pojawią, opłata za bilet zostanie ściągnięta, a sama karta zniknie z naszej czarnej listy – dodaje Sieński.

Więcej biletomatów na przystankach

Nowe kasowniki, z funkcją sprzedaży biletów, są sukcesywnie uruchamianie od początku marca – już teraz działa ponad tysiąc urządzeń. W czwartek 8 marca w pojazdach MPK będzie już czynnych 2,9 tys. takich kasowników, a docelowo – w czerwcu – 3,3 tysiąca.

– W starym systemie funkcjonowało 820 urządzeń mobilnych, w których można było kupić bilet – przypomina Filipiak.

Bilety papierowe jednak nie znikną. Wciąż będzie można je kupić w 170 stacjonarnych biletomatach (które oprócz tradycyjnych metod płatności, będą akceptować transakcje zbliżeniowe kartami płatniczymi oraz przy pomocy BLIK i Android Pay), a także w 220 kioskach na terenie całego miasta.

– Łącznie bilety papierowe kupimy więc w blisko 400 miejscach, czyli znacznie większej liczbie niż obecnie – wylicza Lech Filipiak.

Dodatkowym udogodnieniem dla pasażerów ma być także zwiększenie liczby BOK-ów. Obecnie funkcjonowały tylko dwa BOK-i i jeden punkt sezonowy. Od 8 marca klienci będą mogli skorzystać z czterech Biur Obsługi Klienta (przy ulicy Grabiszyńskiej, Ładnej, Racławickiej i Prusa) i trzech punktów do obsługi studentów.

fot. UM Wrocławia

Kontrola biletów a bezpieczeństwo

Jacek Sieński zapewnia, że dane i pieniądze pasażerów będą bezpieczne nie tylko podczas kupowania biletów, ale i podczas kontroli. Tłumaczy, że bilet jest rejestrowany w systemie centralnym, a dane karty są automatycznie szyfrowane i zapisane w bezpiecznej formie.

– Kontrolerzy będą wyposażeni w certyfikowane czytniki, za pomocą których nie będzie można wykonywać żadnych transakcji, czyli nie będą one posiadały funkcji płatniczej. Ani żadnych innych funkcji poza podstawową, czyli wyświetlaniem informacji o ważnych biletach, kupionych przez posiadacza danej karty. Nie ma możliwości sięgnięcia głębiej, czyli choćby po informacje o ostatnich transakcjach wykonywanych daną kartą czy nazwisko lub PESEL właściciela – wylicza Sieński.

Przedstawiciel Mennicy Polskiej zapewnia, że także sytuacje, gdy ktoś podszyje się pod kontrolera (szerzej o tym problemie już pisaliśmy) i z fałszywym terminalem będzie ściągnął pieniądze z kont pasażerów, są bardzo mało prawdopodobne.

– Kradzież z karty zbliżeniowej jest bardzo trudna. Taki złodziej musiałby najpierw zdobyć certyfikowany terminal i podpisać umowę z agentem rozliczeniowym. Inaczej, nawet posiadając samo urządzenie, nie mógłby nic zrobić. Są dużo łatwiejsze sposoby, żeby ukraść pieniądze – podkreśla Jacek Sieński.

Lech Filipiak z magistratu przypomina, że każdy kontroler biletów ma stosowną legitymację.

– Zwrócę się z pytaniem do MPK, czy można kontrolerów jeszcze bardziej uwidocznić – tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, czy to prawdziwy kontroler – zapowiada Filipiak.

A Marek Czuryło, dyrektor Wydziału Transportu, dodaje, że ostatnich latach nie było ani jednego przypadku przebierańca, który w pojazdach MPK podszywałby się pod kontrolera.

Ci, którzy jednak nie chcą albo nie mogą używać kart płatniczych, będą mogli kupować bilety w kasownikach oraz biletomatach za pomocą karty Urbancard EP. Jak tłumaczą urzędnicy, Elektroniczna Portmonetka to rozwiązanie pozwalające na przechowywanie środków finansowych, zapisywanych na Urbancard EP, pod postacią punktów. W dalszym ciągu pozostanie ona nośnikiem biletów okresowych i będzie ją można doładować w stacjonarnych automatach biletowych, punktach sprzedaży i na stronie internetowej.

Co z aplikacjami mobilnymi?

W środę 7 marca wygasa umowa pomiędzy Mennicą Polską S.A. a SkyCash. W związku z tym nie będzie można kupić biletów jednorazowych i czasowych poprzez dotychczasową aplikację mobilną.

– Rzeczywiście, musieliśmy wypowiedzieć umowę firmie SkyCash, bo i nasza dotychczasowa umowa z miastem wygasa. Ale udostępnimy tzw. API, które pozwoli podłączyć się do naszego systemu aplikacjom mobilnym, które będą zainteresowane sprzedażą biletów MPK, czyli nie tylko SkyCashowi, ale też choćby moBilet czy Tiketto – wyjaśnia Jacek Sieński.

Już od 8 marca będzie z kolei dostępna nowa aplikacja mobilna UrbanCard, przygotowana przez Mennicę Polską. I na razie będzie ona jedyną aplikacją służącą do kupowania biletów MPK. Jak zapowiadają urzędnicy, docelowo do dyspozycji pasażerów ma być jednak do 10 aplikacji mobilnych umożliwiających płatności.

– Aplikacja mobilna UrbanCard będzie posiadała intuicyjny interfejs wzbogacony o zintegrowany planer podróży. To oznacza, że będzie można w aplikacji mobilnej znaleźć trasę podróży i automatycznie przejść w ramach tej samej aplikacji do zakupu biletu. System podpowie optymalną trasę oraz dostępne środku transportu publicznego, a także zaproponuje bilety niezbędne do przebycia trasy – tłumaczą w magistracie.

Nowością będą także metody płatności, z których będzie można skorzystać przy zakupie biletów poprzez aplikację mobilną. Oprócz przypisanej do konta karty płatniczej oraz szybkiego przelewu internetowego, będzie można dokonać płatności BLIK-iem i portfelem płatniczym Masterpass. Bezpłatna aplikacja mobilna będzie dostępna dla systemów Android, iOS i Windows Phone.

Za pomocą aplikacji będzie można kupić bilety jednorazowe oraz długookresowe. Bilety imienne będą nabywane po wybraniu rodzaju dokumentu tożsamości i przypisane do użytkownika o imieniu i nazwisku zarejestrowanym w aplikacji. W przypadku kontroli możliwe będą dwa rozwiązania – przejście do zakładki „kontrola” w aplikacji i wyświetlenie biletu na ekranie telefonu, a następnie jego okazanie kontrolerowi bądź użycie funkcji NFC i przyłożenie telefonu bezpośrednio do czytnika kontrolerskiego.