Przez dwa tygodnie lipca mieszkańcy Wrocławia mogli głosować, jak powinien się nazywać skwer przy zbiegu ulic Powstańców Śląskich i Sztabowej. W konkursie przeprowadzonym wspólnie przez Radę Osiedla Powstańców Śląskich oraz redakcję Wroclife wzięło udział ponad 1500 osób, z czego aż 89% głosów oddali nasi czytelnicy na łamach portalu. Bezimienny skwer na swoją oficjalną nazwę musi jeszcze poczekać. Radni Wrocławia odrzucili propozycję wyłonioną przez mieszkańców.

Skwer Psa Hachiko we Wrocławiu

fot. Rada Osiedla Powstańców Śląskich

Skwer Psa Hachiko – tak nazywałby się teren zielony przy zbiegu ulic Powstańców Śląskich i Sztabowej, gdyby miejscy radni wzięli pod uwagę wynik głosowania wśród mieszkańców. Zwycięska nazwa zebrała 578 głosów i zwyciężyła z czterema innymi propozycjami ,,Górką Friebego” (tak niegdyś nazywał się skwer, 400 głosów), ,,Skwerem Obrońców Wrocławia 1997” (243), ,,Psim Parkiem” (233) i ,,Skwerem Marka Edelmana” (58).

Warto dodać, że pomysły nazw pochodziły od samych mieszkańców, którzy od 22 czerwca do 6 lipca mogli zgłaszać oddolnie swoje propozycje. Po ich weryfikacji, przez dwa ostatnie tygodnie lipca zostały oddane pod głosowanie. Poparcie dla jednej z pięciu nazw można było wyrazić w ankiecie na portalu Wroclife oraz papierowo m.in. w siedzibie Osiedla Powstańców Śląskich i Centrum Handlowym Arena.

Ulubieniec Hachiko

Wierny pies Hachiko

Wierny pies Hachiko, źródło: Wikipedia

Dlaczego ta propozycja zdobyła najwięcej głosów? Prawdopodobnie dlatego, że skwer na Osiedlu Powstańców Śląskich jest miejscem spotkań szczególnie popularnym właśnie wśród miłośników psów. Dla czworonożnych pupili powstał tutaj plac zabaw, obręcze, przeszkody i płotki do ćwiczeń.

– Nazwa mogłaby sugerować, co znajduje się w tym miejscu. Jednocześnie można upamiętnić jednego z najwierniejszych i najbardziej lojalnych psów w historii, który na stałe zagościł w kulturze wielu krajów – argumentowała mieszkanka osiedla, która zgłosiła nazwę.

Japoński pies z rasy akita stał się bohaterem znanego amerykańskiego filmu ,,Mój przyjaciel Hachiko” i symbolem wierności. Film powstał na kanwie prawdziwej historii. Japoński pies codziennie podróżował na Uniwersytet Tokijski razem ze swoim panem – profesorem Hidesaburo Ueno (w tej roli Richard Gere). Hachiko dzień w dzień czekał na swojego pana na stacji kolejowej. Po tym, jak profesor zmarł na uczelni, wierny pies codziennie przez 10 lat wypatrywał swojego pana w miejscu, w którym zwykle się spotykali. Mieszkańcy Tokio postanowili postawić obok dworca pomnik wiernego psa, a szczątki Hachiko trafiły do Muzeum Narodowego Przyrody i Nauki w stolicy Japonii.

Negatywna opinia radnych

Nadanie nazwy dla skweru wymaga podjęcia uchwały przez Radę Miejską Wrocławia. Wcześniej nazwę musiałaby zatwierdzić Komisja Nauki i Kultury, która jest odpowiednia do nazw ulic, placów i parków w naszym mieście. 17 października członkowie komisji negatywnie zaopiniowali wniosek Rady Osiedla Powstańców Śląskich o nadanie nazwy ,,Skwer Psa Hachiko”. Takie pismo otrzymał Krzysztof Bielański, przewodniczący Zarządu Osiedla Powstańców Śląskich.

– Liczyliśmy na to, że radni Wrocławia przychylą się do decyzji mieszkańców, którzy wzięli udział w głosowaniu. Na początku tygodnia prześlemy pismo z prośbą o uzasadnienie negatywnej opinii – zapowiada Krzysztof Bielański.

Jak udało nam się dowiedzieć, podczas posiedzenia Komisji Kultury i Nauki czterech radnych było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Dlaczego?

– Osobiście nie mam nic przeciwko nazywaniu ulic czy skwerów imionami postaci bajkowych czy filmowych. Przykładem jest chociażby ulica Kubusia Puchatka w Warszawie. Zestawianie w jednym konkursie takich postaci z Markiem Edelmanem, bohaterem powstania w getcie warszawskim, było co najmniej niefortunne – powiedział nam Jerzy Władysław Skoczylas, przewodniczący komisji.

 

Pismo Komisji Kultury i Nauki