Wrocław planuje zakup kolejnych tramwajów. Tym razem nie będą to nowoczesne Skody ani bydgoskie Pesy. Miasto zdecydowało się na zakup poznańskich Moderusów. Są one o wiele tańsze od swoich konkurentów.

 

pesa

MPK przyznaje, że na zakup najnowocześniejszych, w całości niskopodłogowych tramwajów spółki po prostu nie stać. Nie zobaczymy więc na wrocławskich ulicach nowych Pes ani Skód. Za to, w ciągu najbliższych 2 lat pojawi się w mieście 16 Moderusów. Koszt jednego to około 4 milionów złotych. To prawie dwa razy mniej niż konkurencyjne pojazdy.

Obecnie jedynie 45% wrocławskich tramwajów jest choć w części niskopodłogowa. Moderusy mają wyznaczoną niższą część, która pozwala na podróż osobom na wózkach inwalidzkich oraz matkom z dziećmi. Ważny jest także ich rozmiar. Są one stosunkowo wąskie i bez przeszkód mogą poruszać się po torowiskach w centrum miasta. Zwracają na to szczególną uwagę wrocławscy motorniczy, dla których prowadzenie szerokich tramwajów jest nie lada wyzwaniem.

Docelowo miasto chce w ciągu 4 najbliższych lat zakupić jeszcze 40 nowych tramwajów. Czy będą to również poznańskie produkcje? Tego w tym momencie nie wiadomo. Agnieszka Korzeniowska, rzecznik MPK mówi jedynie, że spółka będzie chciała zamówić tramwaje przynajmniej częściowo niskopodłogowe i klimatyzowane. Moderusy spełniają te wymagania. Przetarg będzie rozpisany już po zakupie 16 aktualnie zamówionych pojazdów.

Tylko częściowo niskopodłogowe. Czy to źle?

Eksperci uważają, że Moderusy są przestarzałe. Jeśli mają jeździć po Wrocławiu jeszcze przez kilkanaście lat, wówczas już znacząco będą odstawać od aktualnych norm. Poza tym zarzucają im, że tramwaje poznańskiej firmy są tylko częściowo niskopodłogowe.

Pozostaje pytanie, czy Wrocławiowi na pewno potrzebne są tramwaje w całości niskopodłogowe. Biorąc pod uwagę, że większość pasażerów może pokonać kilka stopni przepłacanie za takie pojazdy wydaje się nadmiernym wydatkiem. Tym bardziej, jeśli przypomnimy sobie jak bardzo Wrocław jest zadłużony. W tym kontekście zakup Moderusów, które mają wydzieloną część dla osób mających trudności z poruszaniem i są przy tym o wiele tańsze wydaje się rozwiązaniem rozsądnym. Szkoda, że przykładów takiej gospodarności miasta jest jak na razie tak niewiele. Można tylko pochwalić MPK za rozsądne wydawanie publicznych pieniędzy.