Na przełomie lutego i marca na wrocławskie ulice wyjedzie 60 nowych autobusów – 40 przegubowych i 20 typu solo. Wydzierżawione na 10 lat pojazdy Mercedes-Benz Citaro 2 stopniowo trafiają już do stolicy Dolnego Śląska.

Ciche, niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w systemy monitoringu i informacji pasażerskiej autobusy produkowane są w niemieckim Mannheim, a następnie trafiają do serwisu Mercedes-Benz Grupa Wróbel w Pietrzykowicach. Tam uzbrajane są w wymagane przed wprowadzeniem do eksploatacji systemy informatyczne. Gotowe pojazdy sukcesywnie trafiają do zajezdni autobusowej MPK przy ulicy Obornickiej.

10-letnia dzierżawa za ponad 168 mln złotych

Przypomnijmy, na przełomie lipca i sierpnia zeszłego roku wrocławskie MPK podpisało kontrakt na 10-letnią dzierżawę 60 autobusów Mercedes Citaro. Oferta złożona przez konsorcjum EvoBus i Mercedes-Benz Leasing Polska okazała się lepsza od konkurencyjnej propozycji, przedstawionej przez konsorcjum spółek mLeasing i MAN Truck & Bus Polska.

Zwycięskie konsorcjum zaoferowało cenę 168 268 779 złotych, a w kwotę kontraktu wliczona jest cena czynszu dzierżawnego, systemu monitoringu i maksymalna wartość części i podzespołów do obsługi technicznej.

– Analiza ekonomiczna pokazała nam, że przewoźnik niekoniecznie musi być właścicielem pojazdów. Okazało się, że bardziej opłacalne są inne formy finansowania zakupu taboru. W przeprowadzonym na te potrzeby przetargu oferta Mercedesa była najlepsza, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości – tłumaczy Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia.

Klimatyzacja, niska podłoga i ciepły guzik

W ramach umowy EvoBus i Mercedes-Benz wydzierżawią wrocławskiemu przewoźnikowi 60 autobusów Mercedes-Benz Citaro 2 – 40 przegubowych i 20 krótkich, typu solo.

– To obecnie jedne z najnowocześniejszych autobusów miejskich. Spełniają restrykcyjne normy emisji spalin i posiadają udogodnienia takie jak klimatyzacja, niska podłoga, monitoring czy system informacji pasażerskiej. Mamy już w swojej flocie 102 pojazdy tego typu, to prawie jedna trzecia całego taboru autobusowego. Jak wynika z naszej wiedzy, zarówno kierowcy, jak i pasażerowie są z tych autobusów bardzo zadowoleni – mówi Jolanta Szczepańska, prezes wrocławskiego MPK.

Po dodaniu 60 nowych pojazdów tej marki, będą one stanowiły połowę floty autobusowej MPK, co – jak podkreśla przewoźnik – nie pozostaje bez znaczenia z punktu widzenia kosztów serwisowania floty.

– Zakup pojazdów komunikacji miejskiej to proces, który realizowany jest zawsze pod specjalne zamówienie przewoźnika. Wymaga przygotowania najpierw projektu pod kątem finansowym, a następnie wyspecyfikowania przedmiotu zamówienia i przeprowadzenia postępowania przetargowego. W tym konkretnie przetargu stawialiśmy na autobusy z najwyższej półki: wygodne, czyli niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w systemy informacji pasażerskiej i monitoringu. Są to też autobusy ekologiczne, bo spełniają najwyższe normy spalania Euro 6 i ekonomiczne, jeśli chodzi np. o niskie zużycie paliwa – zaznacza Jolanta Szczepańska.

Ciekawostką jest doposażenie pojazdu w moduł rekuperacyjny, który pozwala odzyskiwać energię z hamowania.

Jak podkreślają w MPK, nowe Citaro są także wyposażone w tzw. ciepły guzik. Pozwala on kierującemu na otwieranie tylko tych drzwi, którymi będzie wsiadał lub wysiadał pasażer. Latem powoduje to lepszy efekt funkcjonowania klimatyzacji w pojeździe, a zimą – ogrzewania, bo nie trzeba bez potrzeby otwierać już wszystkich drzwi na przystankach.

Takie same Mercedesy Citaro jeżdżą w Gdańsku, Gdyni i Białymstoku.

Będzie 50 kolejnych autobusów

Dzierżawa autobusów jest częścią procesu dużej wymiany taboru na nowy, realizowanej przez wrocławskie MPK. Pod koniec 2017 roku spółka ogłosiła przetarg na zakup kolejnych 50 autobusów. Termin składania ofert upływa pod koniec lutego.

– Tym razem nie będzie to dzierżawa, jak w przypadku mercedesów, ale zakup. Pozyskanie na własność pojazdów jest warunkiem dofinansowania tej inwestycji ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego. Unia Europejska pokryje 78 proc. kosztów tego zakupu. Głównym celem projektu i warunkiem, który musimy spełnić, jest ograniczenie szkodliwej emisji do środowiska – wyjaśnia Jolanta Szczepańska.

Jak podkreślają w MPK, dzięki dostawom nowych autobusów i likwidacji najstarszych pojazdów z przestarzałymi normami spalania Euro 2 i Euro 3, uda się obniżyć szkodliwą emisję tlenków azotu do atmosfery o prawie 50 procent.

– Nowe autobusy przełożą się też w zdecydowany sposób na poprawę komfortu podróży komunikacją miejską. Obecnie 47 proc. wrocławskiej floty ma klimatyzację, a w 2018 roku taki komfort będzie miało aż 74 proc. pojazdów. Nowe autobusy będą monitorowane, wyposażone w system zapowiedzi głosowych wewnętrznych i zewnętrznych, jaskrawe wyświetlacze i informację pasażerską – zapowiada przewoźnik.

Po mieście będą nas wozić e-busy?

Dodajmy, że MPK, wraz z gminą Wrocław, podpisało także trójstronne porozumienie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, w efekcie którego do do naszego miasta mają trafić autobusy elektryczne. Na początek siedem sztuk, z opcją zakupu nawet 50 pojazdów.

– Warunkiem jest to, by rząd spełnił swoje obietnice opracowania wraz z producentami takiego autobusu, który będzie spełniał wymogi techniczne przewoźników i będzie dostępny cenowo. Jeśli rząd wywiąże się ze swojej części porozumienia, MPK może uruchomić pierwsza linię autobusu elektrycznego we Wrocławiu już w 2019 roku – zapowiada przewoźnik.

Spółka przymierza się także do zakupu kolejnych, nowych tramwajów. Pod koniec listopada zeszłego roku MPK ogłosiło dialog techniczny, poprzedzający przetarg na ich dostawę.

– Chcemy podpisać kontrakt za zakup 39 tramwajów z opcją rozszerzenia zamówienia do 87 sztuk. Pojazdy mają mieć wszystkie wejścia dostępne z poziomu niskiej podłogi, mają być klimatyzowane i wyposażone w szereg udogodnień – zaznacza Jolanta Szczepańska.