Wrocław może poszczycić się największą liczbą mostów w Polsce. Jest ich aż 112 – z tego powodu stolica Dolnego Śląska nazywana jest Wenecją Północy. Nie wyobrażamy sobie bez nich codziennej drogi przez miasto. Co jednak o nich wiemy?

Większość mostów we Wrocławiu w takiej formie, w jakiej możemy je dziś oglądać, została zbudowana w XIX wieku. Kilka z nich powstało jednak na miejscu dawnych rzecznych przepraw. Później kamienne i żelazne konstrukcje zastąpiły dawne, drewniane. W kolejnych latach przechodziły także renowacje, co również pozostawiło ślad na ich obecnym wyglądzie. Tym razem przyjrzyjmy się najstarszym wrocławskim mostom, które zapisały się w historii miasta.

Najstarszy – Piaskowy

Czerwony, żelazny most łączący Wyspę Piasek z lewobrzeżnym Wrocławiem jest jednym z najbardziej uczęszczanych. Korzystają z niego zarówno spacerowicze kierujący się do Rynku lub przeciwnie, w stronę Ostrowa Tumskiego, a także przejeżdżają samochody i tramwaje.

Most Piaskowy – wymiary: 32 m długości, 12 m szerokości. fot. fotopolska.eu

Co ciekawe, właśnie przez ten most biegła jedna z pierwszych linii tramwajowych, jakie na przełomie XIX i XX wieku zbudowano we Wrocławiu. W 1939 roku, kiedy tramwaje konne ustąpiły elektrycznym, przez most Piaskowy biegły trzy linie: nr 3 relacji Chopina – Nyska, nr 14 prowadząca od ulicy Toruńskiej ku zajezdni na ul. Grabiszyńskiej i nr 24, kursująca od ulicy Toruńskiej do ul. Powstańców Śląskich.

Most Piaskowy w obecnej postaci zbudowany został w 1861 roku według projektu Ernesta Ubera. Jego historia sięga jednak XII wieku. Pierwsze pisemne wzmianki o biegnącej z południa przez zachowany do dzisiaj ciąg mostów Piaskowego i Młyńskiego przeprawie pojawiają się w dokumentach z lat 1149-1150. Most był wówczas drewniany, najprawdopodobniej zwodzony.

Nazywany Pons ad Virginem Maria in Arena, od patronki pobliskiego kościoła Najświętszej Marii Panny, stanowił punkt przecięcia dwóch międzynarodowych szlaków handlowych: z południa przez Czechy ku brzegom Bałtyku oraz z krajów germańskich przez Małopolskę ku Rusi i wybrzeżom Morza Czarnego. Opiekę nad mostem sprawowali mnisi, którzy od przybywających z Czech i Włoch handlowców pobierali myto, czyli opłatę za przejazd.

W październiku 1976 roku most Piaskowy został wpisany na listę zabytków. Wykonany we Wrocławskiej Wytwórni Konstrukcji Stalowych był pierwszym żelaznym mostem w rejonie Wyspy Piaskowej. Co więcej, w jego konstrukcji zastosowano typowy wówczas schemat budowy wiaduktów kolejowych. W późniejszym okresie budowania mostów stalowych odchodziło się już od tej formy.

Świadek bohaterstwa – Młyński

Most Bożego Ciała (Pons ad molam de corpore Jesu Christi) łączył Wyspę Piaskową z Wyspami: Słodową, Bielarską i z nieistniejącą dziś Wyspą Świętej Klary (obecnie pl. Bema). Gdy w pierwszej połowie XIX wieku zasypano starą, północną odnogę Odry i wyregulowano jej koryto, Wyspa Świętej Klary przestała być wyspą, jednak drewniany most, zwany już mostem Przedtumskim, zachował się w nienaruszonym stanie.

Most Młyński – wymiary: 78 m długości, 13 m szerokości. fot. fotopolska.eu

Nim otrzymał obecną nazwę, most Przedtumski nosił nazwę Gneisenau – na cześć pruskiego feldmarszałka z okresu wojen napoleońskich. Dzisiejsza nazwa, Młyński, została mu nadana dopiero w 1945 roku, po wyzwoleniu Wrocławia. Nawiązywała do starej nazwy wyspy i młynów budowanych od XVIII wieku na Wyspach Piaskowej, Bielarskiej, Słodowej i Bożego Ciała (dzisiejsza Wyspa Młyńska). Wtedy też został on podzielony na Południowy i Północny.

Dwuprzęsłowa, stalowa konstrukcja, która zastąpiła w 1885 roku swoją dwunastowieczną drewnianą poprzedniczkę, mierzy 78 metrów długości i 13 m szerokości. Kamienny taras widokowy, o który wspierają się oba przęsła, wyznacza zaś miejsce styku z Wyspą Młyńską. W balustradzie mostu Młyńskiego Południowego widnieje także kamienna tablica upamiętniająca powódź tysiąclecia.

W czasie powodzi z 1997 roku masywne pnie drzew, niesione przez spiętrzony nurt rzeki, nie mieściły się w rynnach młyna Maria, zagrażając budynkowi. Jego zawalenie się spowodowałoby jeszcze większe spiętrzenie wód rzeki i zniesienie mostu Młyńskiego, Piaskowego, a być może także kilku innych oraz zalanie kolejnych obszarów Śródmieścia i Starego Miasta. Aby do tego nie dopuścić, przy mostach Młyńskich przez wiele godzin dyżurowali ochotniczo gromadzący się ratownicy (również i taternicy). Zapobiegali oni klinowaniu się pni i kłód w wąskim przepuście pod młynami przy pomocy lin i bosaków, wisząc nad nurtem rzeki na haku wysięgnika stojącego na brzegu dźwigu. Ich bohaterska postawa uratowała nie tylko most Młyński, ale i część Wrocławia wraz z jego mieszkańcami.

Dla zakochanych – Tumski 

Dziś most Tumski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów we Wrocławiu. Wszystko to ze względu na tony kłódek, które od lat zakochani z całej Polski zawieszają na jego konstrukcji i wyrzucają kluczyki do Odry, co ma być symbolem wiecznej miłości.

Skąd wziął się ten zwyczaj? Trudno powiedzieć. Krąży legenda, że właśnie na Ostrowie Tumskim doszło do zaręczyn Mieszka I z czeską księżniczką Dobrawą, która do Wrocławia miała przybyć Odrą. Jest mało prawdopodobne, by ta historia dała początek zwyczajowi wieszania kłódek na moście, ponieważ pierwsze z nich zaczęły pojawiać się na przęsłach dopiero w ubiegłym dziesięcioleciu.

Most Tumski, wymiary: 52 m długości, 7 m szerokości. fot. fotopolska.eu

Zielona, stalowa konstrukcja mostu Zakochanych została zbudowana w latach 1888-1889. Powstała dokładnie w tym samym miejscu, co przebiegająca w dawnych wiekach przeprawa. Pierwsze wzmianki o tym drewnianym moście pochodzą z XI wieku, kiedy to wymieniano go jako granicę jurysdykcji państwa kościelnego.

Najstarsza, zabytkowa część Wrocławia stanowiła wtedy wyspę. Słychać to już w samej nazwie – Ostrów Tumski, ostrowy w języku staropolskim znaczyły bowiem wyspy. Od lewobrzeżnego miasta i innych wysp oddzielały ją wody Odry. Gdy na początku XIX wieku wyburzano fortyfikacje Wrocławia i zasypano północną odnogę Odry, Ostrów pozostał wyspą już jedynie z nazwy, a z trzech przepraw, łączących ją z pozostałymi częściami miasta, pozostała tylko jedna zwana Tumską lub Pons Cathedralis (od znajdującej się na wyspie katedry Świętego Jana).

W XV wieku most Tumski był już budowlą kamienną. Odbudowano go najprawdopodobniej po tragedii, jaka miała miejsce w 1423 roku. W trakcie procesji Bożego Ciała ówczesny drewniany most zawalił się i kilkudziesięciu wiernych biorących udział w ceremonii utonęło w Odrze.

Jednak most był także świadkiem cudownych wydarzeń. W 1241 roku pod Wrocław podeszli Mongołowie. Błogosławiony Czesław Odrowąż, przeor wrocławskich dominikanów, udzielił wtedy mieszkańcom miasta schronienia na Ostrowie Tumskim. W trakcie ewakuacji wybuchł jednak pożar, który – zajmując most – odciął drogę ostatniemu idącemu, Czesławowi Odrowążowi. Żarliwa modlitwa dominikanina sprawiła, że udało się mu bezpiecznie przejść przez Odrę i uniknąć tatarskich strzał.

Dwa czy jeden? – Uniwersytecki 

Powstanie mostu, zwanego dziś Uniwersyteckim, można najprawdopodobniej datować na drugą połowę XIII wieku. Jest ono związane z odbudową miasta po zniszczeniu i podpaleniu przez Tatarów w 1241 roku. Po przyjęciu przez Wrocław lokalizacji na tzw. prawie niemieckim centralnym punktem szlaku handlowego wiodącego z północy na południe staje się Rynek. Prowadzący od niego ku Odrze ruch znajduje przedłużenie w postaci przeprawy idącej naprzeciw warownego zamku książąt piastowskich, który też tę przeprawę kontrolował.

Długi, drewniany most prowadzący z miasta na północ zwany był wtedy Odrzańskim lub Pons Viadri – od nazwy ulicy i Bramy Odrzańskiej. Później, w XVI wieku, most ten nazywano Środkowym, a w XVII i na początku XIX wieku Długim, ponieważ łączył wtedy bezpośrednio dwa najodleglejsze od siebie brzegi Odry.

Nowy, żelazny most Uniwersytecki – według projektu budowniczego miejskiego Alexandra Kaumanna – wybudowano w latach 1867-1869. Konstrukcja stanęła nieco w górę rzeki, obok starego drewnianego przodka, tak że przez pewien czas użytkowane były oba.

Żelazny most Kaumanna służył 64 lata, zanim w latach 30. ubiegłego wieku postanowiono go poszerzyć i zmodernizować. Pod koniec 1934 roku oddano do użytku most Uniwersytecki, jaki znamy obecnie. Jego projekt wykonał budowniczy miejski dr inż. Günther Trauer, stalowe dźwigary mostu zrobiła zaś firma Beuchelt & Co z Zielonej Góry – ta sama, która wcześniej przygotowywała konstrukcję mostu Grunwaldzkiego.

Most należy do najdłuższych (161 m) i najszerszych (19 m) we Wrocławiu. Przerzucony jest przez dwa koryta Odry – dwa przęsła rozpięte są nad południowym korytem, trzy zaś nad północnym. Stąd też jego konstrukcję dzielimy na most Uniwersytecki Północny i most Uniwersytecki Południowy. Jest to jednak nadal jeden most.

Również tutaj odnajdziemy ślady powodzi z 1997 roku. Przy skwerku na środku mostu Uniwersyteckiego stoi bowiem Powodzianka – figura kobiety niosącej na ramieniu książki. Rzeźba wrocławskiego artysty, Stanisława Wysockiego, jest symbolem walki tysięcy mieszkańców miasta z powodzią tysiąclecia, a jednocześnie podziękowaniem za ich trud i poświęcenie.

Jedyny kamienny – Oławski

Przypomina urokliwe kamienne mosty Rzymu i Paryża. Jego trzyprzęsłową konstrukcję dekorują neobarokowe balustrady i płaskorzeźby putt oraz roślin wodnych. Żeliwne latarnie gazowe zostały zrekonstruowane na podstawie zachowanych oryginalnych rycin z 1885 roku. W towarzystwie jednego z najstarszych we Wrocławiu portów rzecznych Ujście Oławy znajduje się most Oławski.

Zbudowany w latach 1882-1883 według projektu Aleksandra Kaumanna, autora mostu Uniwersyteckiego, mierzy 74 m długości. Do budowy przyczółków i filarów użyto granitu ze strzegomskich kamieniołomów, zaś balustrady w stylu barokowych tralek wykonano z piaskowca sprowadzonego z kamieniołomów w Bolesławcu.

Most Oławski – wymiary: 73 m długości, 14 m szerokości.

Most Oławski to jedyny zachowany dziś kamienny most we Wrocławiu. Jeszcze w XIII wieku znajdowała się tu wyłącznie drewniana kładka prowadząca na leżące po drugiej stronie rzeczki pastwiska. W 1241 roku służyła ono przede wszystkim tkaczom walońskim zamieszkującym pobliską część Przedmieścia Oławskiego, nazywaną wówczas St. Moritz (od patrona pobliskiego kościoła). Stąd także pierwotna nazwa budowli – most Maurycego (Mauritusbrücke).

W latach 1962-1963 oraz w roku 1990 most Oławski był remontowany. Podczas pierwszej z napraw zdemontowane zostało torowisko linii tramwajowej, która przebiegała przez most jeszcze przed II wojną światową. Jej resztki można jeszcze zobaczyć przy ul. Walońskiej i Na Grobli.

 

* Artykuł powstał na podstawie książki dr. Macieja Łagiewskiego „Mosty Wrocławia”.

KAROLINA STACHERA