– Sytuacja na rynku pracy stawia coraz większe wymagania menedżerom, liderom i ich podwładnym. W szkole czy na studiach nikt nie uczył nas radzenia sobie z emocjami. Różne badania pokazują, że to właśnie od inteligencji emocjonalnej zależy 80% naszego sukcesu zawodowego – mówi Wojciech Paździor w rozmowie z Małgorzatą Burnecką.

Wojciech Paździor

Prowadzisz firmę konsultingową – opowiedz, co Cię skłoniło do tego, że zostałeś trenerem i konsultantem?

Długo nie wiedziałem, co chcę robić zawodowo. Trochę przypadkiem trafiłem na szkolenie i trenerów, którzy mnie zainspirowali. Byłem nieśmiały i stwierdziłem, że to najlepszy sposób zmiany siebie. Jak już zacząłem prowadzić szkolenia, to spodobało mi się pomaganie innym w rozwoju, więc zacząłem także poznawać tajniki pracy konsultanta i coacha. Od szkoleń w organizacjach pozarządowych, zdobywania doświadczenia w sprzedaży dotarłem do szkoleń i konsultingu. Sporo pracowałem z kadrą menedżerską, ale w pewnym momencie zrobiłem sobie w tym przerwę.

Jesteś też coachem, prowadzisz coaching kariery. Skąd taki pomysł?

Uwielbiam swoją pracę i boli mnie, że tak wiele osób nie lubi tego, co robi przez większość swojego czasu. Kiedy założyłem Active Strategy zacząłem pomagać, głównie pracownikom korporacji, planować swoją ścieżkę kariery. Okazało się, że jednym z częstszych powodów niezadowolenia z pracy był bezpośredni przełożony. Bo był słabym menedżerem, dyktatorem, politykował lub po prostu hamował rozwój czy awanse. Wróciłem do rozwoju umiejętności zarządzania zespołami.

Czy rynek coachingu i szkoleń we Wrocławiu uważasz za trudny, nasycony czy raczej bardzo rozwojowy?

Coachów i trenerów rzeczywiście jest mnóstwo w naszym pięknym mieście i w całej Polsce. Jest to bardzo rozdrobniony, konkurencyjny rynek i większość osób próbuje pracować pod swoim nazwiskiem. Posiadamy różne doświadczenie, wykształcenie, specjalizacje i dlatego myślę, że można znaleźć w tym rynku miejsce dla siebie.

Czym tak naprawdę jest coaching?

Jaki był najciekawszy klient, z którym miałeś okazję pracować?

Mam przyjemność i zaszczyt pracować z bardzo ciekawymi i różnymi osobami. Trudno wymienić tę najciekawszą. Wrocławski Techland to ekipa pasjonatów, w pełni zaangażowanych w swoją pracę. Firmy 3M, BCG, GE czy PwC wyznaczają kierunek w swoich branżach i sam wiele od nich się uczę. Z kolei Allegro, Nasza-Klasa, Samsung czy VW to firmy, z usług których sam korzystałem, więc ciekawie było oglądać jak to wygląda od środka. Natomiast wśród klientów indywidualnych jednym z najciekawszych był kierownik w firmie produkcyjnej, z ogromną determinacją do pracy nad sobą. W trakcie 10-miesięcznego coachingu zmienił swoje umiejętności inteligencji emocjonalnej, komunikacji i zarządzania zespołem tak pozytywnie, że inni kierownicy przychodzili do HR z pytaniem, co z nim zrobili.

Active Strategy

W swojej pracy dużo poświęcacie uwagę inteligencji emocjonalnej – dlaczego?

Sytuacja na rynku pracy stawia coraz większe wymagania menedżerom, liderom czy PMom. Radzenie sobie ze swoimi emocjami i emocjami w zespole wymaga umiejętności, których nie uczą nas w szkole czy na studiach. Dotyczy to szczególnie firm IT, centrów usług czy zakładów produkcyjnych. Do tej pory nikt nie wymagał tych umiejętności, tylko bycia sprawnym ekspertem w swojej dziedzinie. Różne badania podają różne wartości, ale sam Daniel Goleman pokazuje, że sukces zależy w 80% właśnie od inteligencji emocjonalnej.

Czy inteligencji emocjonalnej można się nauczyć, czy raczej wynosimy to z domu i niewiele możemy z nią zrobić jako dorośli?

Zdecydowanie można się jej uczyć, ale tu nie ma poziomu maksymalnego. Inteligencja emocjonalna to przede wszystkim praca nad zwiększaniem świadomości swoich emocji, ich źródeł oraz sposobów pracy z nimi. Oczywiście wszyscy mamy swoje nawyki, przekonania i zmiana ich nie zawsze jest łatwa.

Dziękuję za rozmowę.

Active Strategy