Sektor produkcyjny we Wrocławiu trzyma się mocno – wciąż pojawiają się następne firmy, które chcą otwierać u nas nowe fabryki i tworzyć kolejne miejsca pracy. – Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma inwestorami z branży motoryzacyjnej, AGD, lotniczej i e-commerce – wyliczają przedstawiciele Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Fabryka BSH

mat. prasowe

Choć Wrocław słusznie uznawany jest za jedno z najatrakcyjniejszych miast dla nowoczesnych usług biznesowych nie tylko w Polsce, ale i w naszej części Europy, wciąż prężnie rozwija się u nas także branża produkcyjna. Wystarczy spojrzeć na liczby.  W ciągu minionych 10 lat inwestorzy utworzyli w aglomeracji wrocławskiej 85 tysięcy miejsc pracy – z tego ponad 50 tysięcy z sektorze produkcyjnym, a 35 tysięcy w usługach. A nowych inwestycji w branży produkcyjnej wciąż przybywa.

– Mieliśmy bardzo mocny koniec 2016 roku, na który składały się inwestycje Daimlera, LG Chem, zwiększenie skali inwestycji BSH, Xeos – czyli joint venture Lufthansa Technik i GE Aviation oraz Toyota – wylicza Łukasz Czajkowski, dyrektor Centrum Wspierania Biznesu w Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Co prawda inwestycje Daimlera (500 mln euro i nawet tysiąc miejsc pracy w fabryce małych, wysokoprężnych silników Diesla), LG Chem (1,3 mld zł i 700-1000 miejsc pracy w fabryce baterii do aut elektrycznych), XEOS (zakład serwisowania silników lotniczych, nakłady 250 mln zł i 500-600 zatrudnionych) i Toyoty (modernizacja zakładów z Jelczu i Wałbrzychu, 650 mln zł i 100 miejsc pracy) ulokowane są poza stolicą Dolnego Śląska, ale nie brakuje przedsięwzięć z branży produkcyjnej także w samym Wrocławiu.

Miliony lodówek i piekarników rocznie

Wspomniane zwiększenie inwestycji BSH polega na rozszerzeniu projektu na terenach dawnego zakładu FagorMastercook przy ulicy Żmigrodzkiej o produkcję lodówek, co zaowocuje podwojeniem nakładów i planowanego zatrudnienia, które wyniosą odpowiednio 500 mln złotych i tysiąc miejsc pracy. W dwóch fabrykach (lodówek i piekarników), które zaczną działać we wrześniu, rocznie będzie produkowanych około 2 milionów urządzeń marek Bosch i Siemens.

Fabryka BSH

mat. prasowe

Obecnie trwa modernizacja zakładów, a w halach instalowane są kolejne linie produkcyjne oraz elementy stanowiące wyposażenie fabryk.

– Tempo prowadzonych przez nas prac przygotowawczych jest bardzo dynamiczne i przebiega zgodnie z harmonogramem. Dotychczas prowadzone były prace modernizacyjne, również z zakresu infrastruktury informatycznej czy transportowej na terenie, którego powierzchnia jest równa 25 boiskom piłkarskim – zaznacza Konrad Pokutycki, prezes zarządu spółki BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego.

We Wrocławiu trwa także modernizacja zakładu Whirlpool, rozłożona do 2018 roku, której łączny budżet przekracza 500 mln złotych. Ta firma zdecydowała się też na uruchomienie w naszym mieście swojego globalnego centrum R&D, w którym konstruowane będą zmywarki oraz chłodziarko-zamrażarki.

– W tym roku nasze działania koncentrują się na wspieraniu realizacji tych projektów. Warta zauważenia jest też kolejna rozbudowa zakładu 3M we Wrocławiu o halę o powierzchni około 10 tys. metrów kwadratowych. W związku z inwestycją zatrudnionych zostanie kolejnych 50-70 osób – wylicza Łukasz Czajkowski.

Nowe fabryki na obrzeżach miasta

W Bielanach Wrocławskich rozpoczęła już działalność firma Carcoustic – poddostawca z branży motoryzacyjnej, która zatrudni kilkadziesiąt osób. A pod koniec kwietnia przy ulicy Widłakowej, w okolicy wrocławskiego lotniska, otwarto pierwszą w Polsce halę produkcyjną firmy Knoll.

– Zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie działalności we Wrocławiu m.in. z powodu bliskości do naszej centrali oraz dzięki świetnej opinii o polskich pracownikach. Zamierzamy w nich mocno zainwestować i zaoferować dobre warunki. Mamy spółki-córki w Ameryce czy we Włoszech, ale to nasz pierwszy zakład produkcyjny zlokalizowany poza Niemcami – wyjaśnia Wojciech Mackiewicz, dyrektor Knoll Polska.

Hala produkcyjna Knoll

mat. prasowe

Knoll współpracuje z dużymi przedsiębiorstwami z całego świata. Klienci firmy, zajmującej się produkcją zbiorników przeznaczonych do filtrowania olejów w maszynach do obróbki metalu, to m.in. Siemens, Bosch czy BMW. W stolicy Dolnego Śląska ma powstawać około 5 tys. zbiorników i taśmociągów rocznie. Zatrudnienie znajdzie tu setka osób.

– Docelowo chcielibyśmy we Wrocławiu umieścić cały proces produkcyjny łącznie z montowaniem i malowaniem zbiorników. Miejsce jest, bo moglibyśmy wybudować tu dwie kolejne hale i zatrudnić w sumie 300 osób. Z miastem wiążemy spore nadzieje i liczymy na intensywny rozwój – dodaje Wojciech Mackiewicz.

Nowoczesne centrum szkoleniowe dla branży lotniczej

W ARAW-ie tłumaczą, że dużo uwagi poświęcili w ostatnim czasie także centrum szkoleniowemu XEOS, które powstanie na terenie Prologis Park Wrocław (sam zakład serwisowania i naprawy silników lotniczych ulokowany będzie w gminie Środa Śląska).

– Chcemy kształcić najwyższej klasy specjalistów, którzy zwiążą z nami swoją przyszłość zawodową na dłużej. W tym celu zainwestujemy w szkolenie kadry 60 mln złotych. Jednym z głównych elementów szkoleniowego budżetu jest właśnie wrocławski ośrodek – najbardziej innowacyjne centrum szkoleniowe dla branży lotniczej w Europie Środkowo-Wschodniej – podkreśla Thomas Böttger, dyrektor zarządzający XEOS.

Centrum serwisowania silników lotniczych

mat. prasowe

Łukasz Czajkowski zwraca uwagę, że centrum szkoleniowe XEOS to unikatowy i pierwszy projekt tego typu nie tylko w regionie, ale także w całym kraju.

– Dlaczego? Po pierwsze, dotychczas nie mieliśmy do czynienia z tak znaczącą inwestycją firmy zagranicznej w kapitał ludzki. Po drugie, w trakcie szkoleń pracownicy nabędą wyjątkowe kompetencje, uznawane na całym świecie. Po trzecie, branża lotnicza to Everest sektora produkcyjnego, jeżeli chodzi o jakość, technologie oraz wartość dodaną. Liczymy także, że utworzenie centrum szkoleniowego przełoży się istotnie na rozwój edukacji i biznesu w regionie, czyniąc go jeszcze atrakcyjniejszym dla kolejnych inwestorów – tłumaczy Czajkowski.

Przedstawiciele Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej podkreślają, że to nie koniec walki o nowe inwestycje z sektora produkcyjnego.

– Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma inwestorami z branży motoryzacyjnej, AGD, lotniczej i e-commerce. Liczymy, że jeszcze przed wakacjami co najmniej jeden z tych projektów przerodzi się w ogłoszenie inwestycji w naszym regionie – zaznacza Łukasz Czajkowski.

Satelita made in Wrocław?

Niewykluczone, że we Wrocławiu powstanie także fabryka… satelitów. Takie plany ma firma SatRevolution z siedzibą na terenie centrum EIT+, zajmująca się seryjną produkcją nanosatelitów, przeznaczonych zarówno do użytku prywatnego, jak i komercyjnego.

Satelita Światowid

mat. prasowe

W kosmosie docelowo znajdzie się kilkadziesiąt tysięcy satelitów wrocławskiej firmy – jej przedstawiciele tłumaczą, że stworzenie tak licznej konstelacji wymaga zbudowania pierwszej polskiej fabryki kosmicznych maszyn, składającej się z szeregu hal produkcyjnych i przystosowanych laboratoriów – cleanroomów. Baza produkcyjna będzie w dużej mierze zautomatyzowana, jednak znaczna część procesu budowy satelitów wciąż odbywa się ręcznie – co wiąże się z powstaniem nowych miejsc pracy dla polskich specjalistów.

Budowa wystartuje w ciągu najbliższych paru lat – dokładny termin zależny jest od zdobycia finansowania. W 2017 roku SatRevolution chce pozyskać około 40 mln złotych (m.in. z programu Horyzont 2020). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, fabryka może być gotowa za około 3-4 lata.