Z Łukaszem Wroną, absolwentem Franklin University MBA w WSB we Wrocławiu i wykładowcą studiów EMBA – Business Trends, rozmawia Anna Nowacka.

Jest Pan wykładowcą na studiach MBA. Jak te studia wyglądają z perspektywy prowadzącego zajęcia?
Z mojej perspektywy to fantastyczna przygoda, dająca szansę spotkania nietuzinkowych menedżerów. Pozwala to na kreowanie dyskusji, wymianę doświadczeń i poglądów. Na zajęciach poznaję różne punkty widzenia na przyszłość biznesu w wielu dziedzinach. Jest to doskonały czas, w którym, jako prowadzący, korzystam z możliwości zdobywania nowej wiedzy na równi ze studentami, o ile nie w większym stopniu. Przy okazji wszystkich zainteresowanych tymi studiami zapraszam w imieniu Wyższej Szkoły Bankowej na zajęcia otwarte. Tegoroczny MBA Day odbędzie się 20 czerwca.

Z jakimi ludźmi spotyka się Pan na zajęciach?
Zawsze są to ludzie ciekawi nowych idei, ceniący rozwój i samodoskonalenie. Za każdym razem jestem zaskoczony, jak dużej liczbie zadań się podejmują: pracują etatowo, prowadzą własne firmy, stowarzyszenia, są zaangażowani społecznie. Sam nie wiem, kiedy znajdują dodatkowy czas na studia! Jednak może o to właśnie chodzi? Gdy ktoś jest aktywny na wielu polach, kolejne wyzwanie przychodzi mu z większą wiarą w sukces.

Wyższa Szkoła Bankowa ma w ofercie aż cztery programy MBA. Pan prowadzi zajęcia w ramach Executive MBA – Business Trends. W czym tkwi wyjątkowość tego programu?
Tematyka wykładanych przedmiotów znacząco wyprzedza stosowane dzisiaj idee, rozwiązania oraz technologie. Studia mają ukształtować menedżerów przyszłości, którzy będą łączyć wiele dziedzin wiedzy, aby zrealizować nowe, kompleksowe produkty i usługi.
Dane pokazują, że z każdym rokiem zanikają kolejne zawody, a pojawiają się nowe, zupełnie nieoczekiwane zajęcia. Według prognoz 50% obecnych licealistów będzie pracować w zawodach, które dzisiaj nie istnieją. Program EMBA – Business Trends stawia sobie za cel przygotować menedżerów na nową, nieokreśloną przyszłość.